Gram na Planszy

Innowacje – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Innowacje od razu wzbudziły moją ciekawość na sklepowej półce ze względu na umieszczone na okładce nazwisko. Carl Chudyk to twórca Na chwałę Rzymu (Glory to Rome), pierwszej gry, po którą sięgnąłem, kiedy moje planszówkowe hobby ponownie wdarło się do mojego życia. Innowacje na pierwszy rzut oka wyglądały podobnie, tylko zamiast opiekować się Rzymem tym razem na głowie miałem mieć całą cywilizację. Pytanie tylko, czy to aby nie jest odgrzewany kotlet…

Innowacje to taktyczna gra dla 2 do 4 graczy, w której każdy przejmuje stery cywilizacji, którą następnie próbuje doprowadzić do szczytu, złotego wieku, dominacji na świecie… czyli po prostu zwycięstwa. Dróg do sukcesu jest wiele, a podążanie nimi jest niezwykle zajmującą i satysfakcjonującą podróżą z wieloma niespodziewanymi wydarzeniami, na które trzeba reagować, do których trzeba się dostosować lub które można przekuć na własne potrzeby – ale właśnie to daje tyle zabawy!

Co w pudełku?

Innowacje-zawartość-pudełka-725x508

Innowacje mieszczą się w niewielkich rozmiarach pudełku, w którym znajdziemy 105 kart innowacji, 5 kart dziedzin, instrukcję oraz 4 plansze gracza. Właśnie te plansze są cechą charakterystyczną dla Chudyka: nie tylko pełnią funkcję naszej „bazy”, do której wszelkie surowce (w tym wypadku punkty wpływu i dominacje) wkładamy chowając karty pod planszę, ale również kart pomocy graczy, bowiem znajdziemy na nich wszystkie najważniejsze zasady gry, co pozwala zaoszczędzić sporo czasu buszowania w instrukcji, chociaż kolejną cechą gier Chudyka jest to, że zasad nie ma wielu, a te które są bardzo szybko się przyswaja.

Ale wracając do zawartości: karty innowacji podzielone są na 5 kolorów oraz na 10 epok: od prehistorii aż po erę cyfryzacji. Do gry układamy je w kółeczku, które będzie symbolizowało upływ czasu i stopień zaawansowania naszych cywilizacji. Po jednej karcie z każdego stosiku kładziemy w środku – kiedy zdominujemy jakąś erę, to zabieramy odpowiadającą jej kartę. Dominujemy również wspomniane już karty dziedzin, ale o tym za chwilę.

Zasady

Innowacje-rozłożenie-gry-725x519

Akcji, czyli możliwych do wykonania działań w trakcie jednej tury nie mamy zbyt wiele, ale karty nadrabiają to z nawiązką. Ale po kolei: w swojej turze każdy gracz ma 2 akcje, które musi wykonać, a możliwości są 4:

  1. Pociągnij – ciągniemy kartę ze stosu epoki, której wartość jest równa wartości naszej najwyższej karty aktywnej.
  2. Zagraj – zagrywamy dowolną kartę z ręki do swojej strefy, układając karty w stosy odpowiednich kolorów. Karta zawsze musi być zagrana na górę stosu (chyba, że dogmat mówi inaczej).
  3. Aktywuj – aktywujemy dowolny dogmat na dowolnej naszej aktywnej karcie (czyli tej z góry dowolnego stosu). Dogmaty dzielą się na dogmaty przymusu i współpracy i to właśnie one, czyli unikalne właściwości każdej z kart sprawiają, że Innowacje wciągają bez reszty.
  4. Dominuj – dominacja to podstawowa droga do zwycięstwa. Spełniając odpowiednie warunki możemy zdominować każdą z epok i dziedzin, a to właśnie ilość zdominowanych kart jest jednym z warunków zwycięstwa.

Gra toczy się do momentu, kiedy któryś z graczy zdominuje odpowiednią ilość epok/dziedzin (6 dominacji przy 2 graczach, 5 przy 3 i 4 przy 4), aktywuje dogmat, który zapewni mu zwycięstwo, jeśli spełnił określone warunki (jedynie karty ostatnich epok działają takie cuda) lub jeśli któryś z graczy musi pociągnąć kartę wyższą niż 10 – wtedy zwycięzcą zostaje osoba z największą liczbą punktów wpływu.

Wrażenia z rozgrywki

Innowacje-dominacje-725x543

Przyznam bez bicia, że od pierwszej gry, od kilku pierwszych tur już wiedziałem, że ta gra to jest to! Rozgrywka toczy się dosyć szybko, gdyż, jak już było wspomniane, akcji i możliwości teoretycznie dużo nie ma, a gdy po kilku rozgrywkach jasne stanie się, co warto robić, a co daje mizerne korzyści, to podejmowanie decyzji o tym, jakie karty zagrywać i jakie dogmaty aktywować, staje się instynktowne.

Wszystkie karty są inne, wszystkie mają różne dogmaty (chociaż wiele z nich jest podobna w działaniu, ale różnią je chociażby różne wartości i występowanie w różnych kombinacjach, jako że każda karta może mieć więcej niż jeden dogmat, a w chwili aktywacji wykonuje się wszystkie po kolei), do tego każda z nich produkuje surowce, które wykorzystujemy przy dogmatach. Dogmaty przymusu nakazują coś zrobić wszystkim graczom, którzy produkują mniej niż my wskazanego przez dogmat surowca, a dogmaty współpracy pozwalają skorzystać z niego graczom, którzy danego surowca produkują w liczbie równej lub większej od gracza, który go aktywował. Możliwości jest naprawdę mnóstwo, dróg do zwycięstwa przynajmniej kilka, do tego sytuacja może zmienić się diametralnie w wyniku nawet jednego aktywowanego dogmatu, ale to właśnie przystosowywanie się do sytuacji jest tu piekielnie wciągające!

Możemy gromadzić punkty wpływu szybciej od rywali i dominować kolejne epoki, zanim zrobią to inni; możemy zabierać punkty wpływu rywalom, by samemu wyjść na prowadzenie, podczas gdy oni pogrążą się w kryzysie; możemy przeć do przodu po kolejnych epokach, by nasza cywilizacja wyprzedziła pozostałe, a jak możecie się domyślać, im dalej, tym efekty kart są coraz bardziej znaczące; możemy też wypiąć się na wyścig szczurów po kolejne punkty wpływu i postarać się o dominację dziedzin. Ilość taktyk, dogmatów, warunków wygranej, dodatkowych zasad i możliwości takich jak rozsuwanie stosów, o których nie wspomniałem (wszystko znajdziecie przejrzyście opisane w maleńkiej instrukcji – ta gra naprawdę jest banalna do opanowania) wpływa na to, że nie sposób szybko się znudzić, a w czasie rozgrywki cały czas jest co robić. Wszystko do tego trwa godzinę, czasami krócej.

Podsumowanie

Innowacje-koniec-gry-725x509

Innowacja to wielka gra w małym pudełku. Ukryta w nim jest karcianka, która nie tylko jest piekielnie wciągająca, ale równocześnie niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, który towarzyszy każdej rozgrywanej partii. Gier ze świetną mechaniką jest wiele, ale niewiele z nich potrafi u graczy wykrzesać tyle emocji. Na sytuację na stole niewątpliwie ma wpływ spora losowość gry, ale w Innowacjach z każdą kartą można zrobić coś dobrego – przykład? Gra w 4 osoby: dwie mają mnóstwo kart przed sobą, ich cywilizacje przeżywają złoty okres, dwie pozostałe nie wiedzą lub nie mają co grać, aktywne karty nie dają wymiernych korzyści, a karty w ręku nie dają nadziei na poprawę losu. Jednak to ja, będący niestety w tej drugiej grupie, wykorzystując niewielkie możliwości moich kart powoli zbieram punkty wpływu i dominuję kolejne epoki i kiedy jestem już o jedną turę od zdominowania czwartej, dającej wygraną, ostatnia osoba przede mną, również z mojej „kryzysowej” grupy, nagle odpala kartę zabierającą nam wszystkim punkty wpływu!

Od zera do bohatera to mało powiedziane: nagle dominuje kolejne epoki, reszta stołu nic na to nie może poradzić, a ja nie mogę uwierzyć, że zabrakło tylko jednego ruchu, żeby było już po wszystkim… Kiedy wydaje się, że to już koniec, na ręku pojawia mi się karta Rozszczepianie, która, przy odrobinie szczęścia, doprowadza do wojny nuklearnej, w wyniku której wszyscy gracze tracą wszystkie swoje karty aktywne, z ręki i punkty wpływu. Aktywuję i czekam, czy któryś z trzech pozostałych graczy trafi czerwoną kartę… Pierwszy… niebieska. Drugi… zielona. Trzeci i ostatni, czyli ten, który zaraz ma wygrać… czerwona! Kiedy kurz i pył osiadły, gra zakończyła się chwilę potem. Grę wygrałem ex-aequo z drugim graczem, jako że wszyscy mieli zero punktów wpływu, a my mieliśmy najwięcej, bo po 3 dominacje. Roller coaster w rozgrywce, roller coaster emocji – i mniej więcej tak wygląda każda rozgrywka. Polecam gorąco – dla mnie najlepsza karcianka i w tej chwili moja ulubiona gra, w którą rozgrywki nie odmówię i szybko to się nie zmieni!

Podstawowe informacje

  • Autor: Carl Chudyk
  • Wydawnictwo: Lacerta
  • Wiek: 12+
  • Liczba graczy: 2-4
  • Czas gry: 30-60 minut

Plusy

  • proste zasady
  • małe pudełko
  • szalenie wciągająca
  • wysoka regrywalność
  • daje emocje!

Minusy

  • brak polskiej wersji dodatku :) (chociaż jest na to szansa w tym roku)
  • troszkę przesadzona cena jak za taką ilość komponentów – ale i tak warto