Gram na Planszy

Krótkie podsumowanie kwietnia

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Początek nowego miesiąca to dobry czas na krótkie podsumowanie planszówkowego kwietnia – podsumowanie subiektywne i głównie osobiste. Bardziej rozbudowane pojawi się być może za miesiąc, ale ponieważ pomysł na tego typu tekst jest nowy, to zbieranie informacji do niego pochłonęłoby całą majówkę, dlatego na początek krótko: hit miesiąca, wtopa i przegląd najważniejszych bądź najczęściej przez nas granych gier w kwietniu. Zapraszamy!

HIT MIESIĄCA

pan lodowego ogrodu

Gra planszowa Pan Lodowego Ogrodu pobiła rekord polskiego crowdfundingu!

Od razu muszę się przyznać, że dopiero akcja na serwisie wspieram.to przypomniała mi, że Pan Lodowego Ogrodu był na mojej liście książek do przeczytania i póki co jestem dopiero w połowie pierwszego tomu. Niemniej pomysł przełożenia na grę planszową świata znanego z powieści Jarosława Grzędowicza od razu wydał mi się ciekawym pomysłem. Klimatyczna gra z 26 figurkami w pudełku (i kilkoma kolejnymi możliwymi do dokupienia) przypadła do gustu nie tylko mnie: projekt wsparło 940 osób, a z planowanych 60 tysięcy złotych do wydania gry ostatecznie zebrano blisko 125 tysięcy, co zarazem sprawiło, że akcja ta stała się rekordową w polskim crowdfundingu pod względem zebranych funduszy. Była to dopiero druga planszówkowa zbiórka na wspieram.to, ale za to druga, po Piwnym Imperium, która osiągnęła niewątpliwy sukces. Cieszy takie zainteresowanie naszym hobby i czekamy na więcej! (A doczekamy się szybko, bowiem już 2 maja startuje zbiórka na grę Boże Igrzysko: Magnaci!)

KASZANKA MIESIĄCA

zdjęcie 2

Przenośna/kościana wersja Carcassonne

Może trzeba być mega fanem, którymi my nie jesteśmy. Może trzeba grać jedynie w podróży, gdzie niewielki rozmiar i zasady mogą się sprawdzić, podczas gdy my graliśmy w warunkach domowych. A może to po prostu marna namiastka Carcassonne rozgrywana za pomocą 9 małych kostek i próba namówienia fanów na kolejny wydatek – jakby kilkanaście dodatków było mało. W każdym bądź razie nam nie podeszło tak bardzo, że po parunastu minutach (czyli kilku rozgrywkach) już więcej meeplowego pudełka nie otworzyliśmy.

W CO GRALIŚMY

zdjęcie 1

Ticket to Ride – kwiecień stał pod znakiem testowania nowych map: krajów nordyckich i Holandii. Obie dają sporo zabawy, wyjątkowa, dziewięcio-wagonowa trasa w Nordicu nawet raz padła moim łupem, również raz udało mi się w końcu wygrać z Magdą jakąś partię, tak więc wynik naszej rywalizacji to „już tylko” jakieś 10:1 :)

Duuuszki – nowość Egmontu, której recenzja na dniach powinna się pojawić, a na razie powiem tylko, że zabawa jest całkiem przednia, ale dla mnie też trochę frustrująca – znowu wyraźna przewaga Magdy nade mną :) Będę się starał w maju odkuć, ale refleks i spostrzegawczość jak widać mam już nieco przytępione. Co i tak nie przeszkadza mi w dobrej zabawie.

Hanabi – niby hit, dla mnie kit. Ciekawy pomysł na grę, chociaż sam temat główny zrobiony na siłę, podobnie jak końcowa punktacja która nie daje wielkiej motywacji do gry. Magdzie się podobało, ale dla mnie wiało nudą po dwóch rozgrywkach.

iKnow – Po początkowym szaleństwie trochę się już uspokoiliśmy, ale przez kilka pierwszych dni nie robiliśmy nic innego jak odpowiadaliśmy na pytania o nieraz zdecydowanie przegiętej trudności. Do rozgrywki dwuosobowej zmodyfikowaliśmy nieco zasady, wprowadzając motywy z Trivial Pursuit, niemniej trzon rozgrywki, czyli punktacja, obstawianie i same pytania pozostały bez zmian. A te udowodniły nam, że niewiele wiemy :) Ciężko było opuścić pole dopiero trzeciej podpowiedzi, bo od razu było to skazane na porażkę. Wam też trudność pytań sprawiała problemy czy tylko my jesteśmy słabi? :)

Pośród Gwiazd – polska wersja Kickstarterowego projektu. Recenzję możecie przeczytać TUTAJ, gra fajnie wydana i wciągająca, idealna na dwuosobowe rozgrywki – szczególnie, że nasz ikeowy stół większej ilości stacji kosmicznych by nie pomieścił. Szybko się nie nudzi, kombinowania całkiem sporo, a do tego w końcu gra, w którą wygrywam.