Gram na Planszy

Zbuduj swoje miasto – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Gry, w których budowanie – miasta lub jego pochodnych – jest motywem przewodnim, należą do jednych z moich ulubionych. Może to tęsknota za czasami pierwszego Sim City, w którego zagrywałem się na komputerze, może wewnętrzna potrzeba wybudowania domu (jak to każdy facet zrobić powinien), a może po prostu mechanika tego typu gier przemawia do mnie najbardziej. Czy Zbuduj swoje miasto wydawnictwa G3 to dobra pozycja w tej tematyce?

Podoba mi się…

idealne wykorzystanie miejsca w pudełku, czy może raczej idealne dopasowanie wielkości pudełka do jego zawartości. 110 standardowej wielkości kart i instrukcja idealnie wypełniają wnętrze, dzięki czemu mamy do czynienia z malutkim pudełkiem, które mieści się nawet w kieszeni kurtki. Na wyjazd idealna sprawa!

IMG_1968

grafiki na kartach. Minimalistyczne, pociągnięte kilkoma kreskami, ale jakieś takie klimatyczne, sympatyczne, kolorowe. Może właśnie dlatego, że gra jest szybka i prosta, to taka grafika idealnie w moim odczuciu wpasowała się w ten klimat. Warto przyjrzeć się kartom, nie wszystkie trzymają wysoki poziom, ale wiele z nich jest naprawdę fajnych.

IMG_1977

budowanie miasta. Karty, które mamy w ręku pełnią funkcję tak budynków, jak i środków płatniczych za nie, musimy więc podejmować czasami ciężkie decyzje, choćby w sytuacjach, kiedy każdy budynek bardzo by się nam przydał, ale żeby jakiś wybudować, trzeba wydać na niego inne, które nam się podobają. Każdy budynek daje nam co turę punkty zwycięstwa i/lub możliwość dobrania nowych kart. Ponadto wiele z nich mają dodatkowe oznaczenia, które mogą wpływać tak na punkty, jak i ilość kart, oraz warunki, które muszą zostać spełnione, zanim dany budynek wybudujemy, np. nie postawimy szkoły, dopóki nie będziemy mieli domu, osiedla lub willi.

IMG_1971

decyzje do podjęcia. Ok, gra nie trwa długo, jest prosta, a szczęście w dobieraniu kart ma swój wpływ na rozgrywkę, ale wśród tego wszystkiego to właśnie nasze decyzje są najważniejsze. Odpowiednie manewrowanie między ilością dobieranych kart a punktowaniem na początku jest kluczowe, a szczęście lub jego brak w dobieraniu kart można wyeliminować odpowiednim ich zagrywaniem.

IMG_1974

Nie podoba mi się…

brak interakcji między graczami. To jest główny minus wielu tego typu gier, nie inaczej jest też tu. Każdy sobie dłubie przy swoim mieście, gromadzi punkty, na swoich rywali zwracając uwagę jedynie w momencie punktacji, by dowiedzieć się, jak wygląda nasza sytuacja na tle pozostałych. Jest kilka kart, które np. wykorzystują budynki przeciwnika by zdobywać jeszcze więcej punktów, ale można by je policzyć na palcach jednej ręki, poza tym ciężko nazwać takie efekty jakąś większą interakcją. Przez to również nie ma większego znaczenia w ile osób gramy – rozgrywka wygląda tak samo. Chociaż to może być akurat plusem.

efekt śnieżnej kuli. Punkty naliczane są pod koniec każdej tury – nie tylko za dopiero co postawiony budynek, ale za wszystkie, które na koniec rundy już mamy. Stąd o ile początek może być mozolny i osiągnięcie 50 wymaganych do zwycięstwa punktów może wydawać się bardzo odległe, o tyle jak już przyspieszymy, to koniec gry pojawia się nadzwyczaj szybko. Za szybko.

uczucie niedosytu na koniec gry. Budowanie swojego miasta jest bardzo przyjemne, a wspomniany efekt śnieżnej kuli sprawia, że gra kończy się w momencie, kiedy wciąż ma się ochotę grać. Proponowałbym zwiększyć minimalną ilość punktów potrzebnych do zakończenia gry choćby do 100.

Podsumowanie

Zbuduj swoje miasto to szybka gra karciana, o zasadach tak prostych, że idealnie nada się na wprowadzenie nowych graczy w temat city buildingu, grę z młodszymi lub po prostu szybką partyjkę ze znajomymi. Małe rozmiary i niezłe wydanie wystarczą, żeby uznać grę za fajną w swojej kategorii karcianek do plecaka. Traktowana jako filler lub wprowadzenie do cięższych tytułów o tej tematyce powinna spełnić wasze oczekiwania.

Podstawowe informacje

  • Autor: Thomas Lehmann
  • Wydawnictwo: G3
  • Liczba graczy: 2-5
  • Wiek graczy: 10+
  • Czas gry: 20 minut
  • Cena: 39 zł (Gamiko)

gamiko-logo

Grę do recenzji udostępnił Gamiko.pl – sklep i wypożyczalnia gier planszowych w Warszawie.