Gram na Planszy

Łap psiaka – recenzja

Opublikowany:
Przez: Magdalena Cieślak

Łap psiaka to gra wydawnictwa Granna, w której liczy się spostrzegawczość i refleks, bowiem z szybkością światła trzeba łapać odpowiednie karty, by nie dorwał ich inny gracz. To tak w skrócie. A o co dokładnie chodzi?

Gra składa się z 96 kart, żetonu lidera oraz instrukcji. Pudełko – do czego Granna nas już przyzwyczaiła – jest małe i kolorowe, co jest dużym plusem i z pewnością spodoba się każdemu dziecku. Karty są grube i naprawdę dobrej jakości, dzięki czemu nie ma obawy, że pierwszy kontakt z dzieckiem zmiecie je z powierzchni ziemi. Grafiki są proste, ale ładne i przemawiające do każdego.

zdjęcie 1 (1)

Rozgrywka w Łap psiaka rozpoczyna się od rozłożenia 30 kart na stole oraz rozdzielenia po jednej karcie dla każdego gracza. Każda z kart pokazuje psiaka, który jest mały albo duży, różowy lub szary, ma jedną lub dwie ręce, ma na nosie okulary lub w łapie popcorn. I tak w każdej możliwej konstelacji. Cała gra polega na tym, by po sygnale „łap go!” rozpocząć łapanie psiaka (wśród wyłożonych na stole kart), który jest taki sam, bądź różni się jednym szczegółem od psiaka na karcie, którą aktualnie mamy w ręku. Każda zgarnięta karta staje się pierwszą, z którą porównujemy następne karty, a czynność tę wykonują wszyscy gracze równocześnie do momentu, kiedy jeden z nich uzna, że nie może już zabrać żadnej karty. Wówczas mówi „stop” i jeżeli faktycznie nie mógł już wziąć żadnej karty, to oddaje swój stosik przeciwnikowi, by ten sprawdził, czy wszystko się zgadza. Gdy okaże się, że żaden z graczy nie popełnił błędu zbierając karty, wówczas kończy się tura i wszyscy odkładają swoje karty na stosy kart zdobytych. Jeżeli jednak gracz pomylił się, wówczas traci wszystkie zdobyte w danej turze karty. W tym momencie następuje uzupełnienie psiaków na stole (ciągle do 30) i gra toczy się dalej na tych samych zasadach do momentu, kiedy skończą się karty: następuje liczenie zdobytych kart – kto ma ich więcej, wygrywa.

 

Dzięki temu, że rozgrywka toczy się jednocześnie, to jest ona szybka i dynamiczna, a walka toczy się o każdego psiaka na stole. Musimy jak najszybciej porównywać naszą wierzchnią kartę i dobierać odpowiednie ze stołu, co może nie jest wybitnie trudne, ale trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników: nasi rywale w tym samym czasie łapią swoje psiaki, więc ich ilość dostępna na stole zmniejsza się z każdą chwilą, musimy postarać się zaplanować nasze ruchy, iść po najmniejszej linii oporu i widząc kilka takich samych psiaków od razu starać się je zgarnąć, zanim zrobi to ktoś inny, ponadto nie możemy sobie pozwolić na żaden błąd, gdyż nawet najmniejszy pozbawi nas wszystkich punktów w danej rundzie.

Gra posiada też wariant rozszerzony, który od podstawowego różni się tym, że osoba, która w danej rundzie zdobędzie najwięcej kart, w kolejnej otrzymuje żeton lidera, który nie pozwala jej brać kart takich samych jak ta na ręku. Jest to utrudnienie mające na celu trochę wyrównać szanse, dzięki czemu gra ma być jeszcze bardziej zażarta.

W Łap psiaka można również grać w pojedynkę. Rozkładamy wówczas mniej kart i tak samo zbieramy psiaki takie same lub różniące się jednym szczegółem aż do momentu, kiedy nic już ze stołu zebrać nie możemy. Wówczas tworzymy dwa stosy – zebranych (punkty dodatnie) i nie zabranych (punkty ujemne), a na pusty stół rozkładamy znowu cały zestaw. I tak do końca kart. Wówczas należy podliczyć i sprawdzić, których punktów było więcej. Samotna rozgrywka nie jest tak ciekawa jak w grupie, ale obecność takiego wariantu i tak jest plusem.

Granna daje również możliwość zagrania w grę aż do 8 osób. To wszystko dzięki tytułowi Łap prosiaka, który różni się jedynie gatunkiem zwierzęcia, ale umożliwia dołączenie się do gry dodatkowych osób.

Wbrew pozorom Łap psiaka jest ciekawą gierką, którą warto wykorzystać jako niewielki przerywnik między ciężkimi tytułami. Rozgrywka jest prosta, ale dynamiczna, dzięki czemu niesie ze sobą ładunek zarówno emocji, jak i czystej zabawy. Myślę, że doskonale nadaje się do gry z dziećmi, ze względu na dość proste zasady i kolorowe grafiki – ale co ważne dla rodziców, ci nie powinni się nudzić grając z dzieciakami, bo tytuł ten jest naprawdę przyjemny nawet dla starszych graczy. Warto również pamiętać też o tym, że zawsze można wymyślić dodatkowe zasady umożliwiające grę jeszcze młodszych dzieci niż przedział wiekowy na pudełku. Dużym plusem jest też małe pudełko, które nie zajmuje niepotrzebnie dużej przestrzeni – co przydaje się chociażby na wyjazdy z dziećmi, kiedy rzeczy już i tak jest dużo do zabrania, a i kilka gier przydałoby się wziąć ze sobą :) Polecam :)

Podsumowanie:

  • Autor: Torsten Landsvogt
  • Ilustracje: Ari Wong
  • Wydawnictwo: Granna
  • Liczba graczy: 1-5
  • Wiek graczy: 7+
  • Czas gry: 15 minut
  • Cena: 35 zł

Plusy:

  • proste zasady
  • dla dzieci, ale dorośli nudzić się też nie będą
  • kolorowe grafiki
  • małe pudełko
  • trening spostrzegawczości i refleksu dla każdego

Minusy:

  • ciężko odróżnić psiaka od prosiaka :)

 

Dziękujemy wydawnictwu Granna za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

logo