Gram na Planszy

Duuuszki wodne, czyli letnie pomysły

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Może upał dał mi za bardzo po czaszce, a może znudziło mnie już standardowe rozkładanie gier na stole, ale na urlopie miałem do dyspozycji dmuchany basen w ogrodzie i Duuuszki pod ręką. Jedno doprowadziło do drugiego i tak powstała wodna, nieco ekstremalna edycja gry Egmontu – jest moc!

Drewniane elementy nie miały problemu z unoszeniem się na wodzie, dodatkowo zostały potraktowane bezbarwnym lakierem, żeby nieco pomóc im w walce z wodą. Potrzebna była również osoba poza zbiornikiem wodnym, która pokazywała karty, bo sił już nam nie starczyło, żeby i je zabezpieczyć przed wodą – tym bardziej, że pewnego pomysłu na to też nie mieliśmy.

Pierwsze rozgrywki niekoniecznie były emocjonujące:

YouTube Preview Image

Na szczęście tego typu sytuacje należały do mniejszości, zazwyczaj o odpowiednie figurki walczyło się bardziej zażarcie:

YouTube Preview Image

Filmiki niestety ograniczyły się do jednej rozgrywki dwuosobowej, ale gra toczyła się również nawet w 4 osoby z piątą będącą w roli pokazywacza kart/sędziego. Niestety szóstego do aparatu zabrakło :/ Ważne jednak jest to, że już i tak same w sobie dobre Duuuszki zyskały nową głębię – wodna rozgrywka płynęła równie szybko, a emocji dostarczała hektolitrami. Robienie fal by utrudnić złapanie, pryskanie wodą w figurki (chociaż i w oczy się zdarzało) żeby utrudnić ich zlokalizowanie – działo się i to nie mało :)

Jeśli będziecie mieć okazję to spróbujcie: co prawda krzesło skończyło w dwóch częściach, a duch ubrudził sobie prześcieradło, ale nie jest to nic, czego trochę kleju i białej farby by nie naprawiło, a wszyscy uczestnicy zgodnie przyznali, że taka wersja Duuuszków jest po prostu rewelacyjna! ;)