Gram na Planszy

Gry planszowe dla fanów elektronicznej rozgrywki

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Jakie gry wybrać, żeby przekonać upartych znajomych, że warto czasami odstawić myszkę lub pada i pograć z nami w grę planszową? Przedstawiam kilka swoich pomysłów.

W kwietniu napisałem tekst 7 powodów, dla których planszówki są lepsze od konsol, w którym pół żartem pół serio
zastanawiałem się nad przewagą mojego nowego hobby nad starym. Nie ma oczywiście powodu (może poza wolnym czasem), dla którego
obie te formy rozgrywki nie mogłyby współistnieć pod jednym dachem, sam chętnie gram na konsoli lub komputerze – chociaż na PC też głównie w karcianki :D Jak to jednak często bywa, wiele osób uważa, że jedno kłóci się z drugim nie dając nawet szansy przeciwnej
stronie. Fani elektronicznej rozgrywki często do tej grupy należą – w końcu wojny PS3 vs Xbox albo konsola vs komputer nie należą do rzadkości, więc co dopiero kiedy ktoś wyjeżdża im z planszówką chcąc ich oderwać od ekranów Full HD.

Nie brnijmy może jednak w ten temat, bo jesteśmy tu z innego powodu. Jako nawrócony na planszówki konsolowiec chętnie widziałbym swoich znajomych na wspólnych spotkaniach przy planszy, ciężko jednak nauczyć starego psa nowych sztuczek. Szczególnie upartego jak osioł. Podobny problem ma zapewne więcej osób, dlatego też pokusiłem się o przygotowanie listy gier, które z różnych powodów i na różny sposób mogą pomóc przekonać znajomych do chociaż jednej partii na planszy. A to już pierwszy krok do sukcesu ;)

Waleczne Piksele

  • Wydawnictwo: Portal
  • Liczba graczy: 2
  • Cena: 40 zł

zdjęcie (1)

Nowa karcianka Portalu już samym opakowaniem nie pozostawia wątpliwości, dlaczego ten tytuł znalazł się na tej liście.
Stylizowane na Gameboya pudełko jest strzałem w dziesiątkę! Mieści ono w sobie co prawda zaledwie 50 kart i trochę żetonów, ale
śmiało można nazwać Piksele małą, wielką grą. Każda karta oprócz tego, że bije po oczy pikselowatością znaną z retro gier, ma aż
5 zastosowań, a rozgrywka bardzo przypomina gry z serii Final Fantasy, w szczególności część Tactics. Karty mogą być naszym
bohaterem, którzy różnią się siłą, wytrzymałością i umiejętnościami specjalnymi, mogą służyć za pomagające nam w walce
jednostki, które ustawiamy w trzech rzędach i trzech kolumnach, mogą również zostać użyte jako natychmiastowy rozkaz i odrzucone
z gry. Stylistyka i rozgrywka powinny przyciągnąć fanów retro gier i jrpg, a jak nie to złapcie ich na pudełko obiecując, że po
planszówkach będą mogli pograć na gameboyu :)

XCOM: The Board Game

  • Wydawnictwo: Fantasy Flight Games
  • Liczba graczy: 1-4
  • Cena: ?

XCOM

W tym przypadku nominacja trochę na wyrost, jako że gra jeszcze nawet się nie ukazała, ale oparcie planszówki na tak hitowej
serii znanej z komputerów ma jednak swój wydźwięk, tym bardziej, że za konwersję na nasze stoły odpowiada wydawnictwo FFG, czyli
jakość komponentów stać będzie na najwyższym poziomie. Wykonanie, rozmach i podobieństwo do elektronicznego pierwowzoru powinny
wystarczyć, żeby gracze wypuścili z rąk pady na te zapewne 2h rozgrywki, ale jeżeli nie, to planszowy XCOM ma jeszcze jednego
asa w rękawie! Otóż gra korzystać będzie z mobilnej aplikacji, która odpowiadać będzie za działania obcych! Zamiast rzucać
kostkami, ciągnąć karty czy korzystać ze scenariusza, obcy, z którymi przyjdzie nam walczyć, dysponować będą o wiele groźniejszą
i nieprzewidywalną bronią. A nasi koledzy tym chętniej mogą sięgnąć po ten tytuł.

 

Zombiaki i Zombiaki 2: Atak na Moskwę

  • Wydawnictwo: Portal
  • Liczba graczy: 2
  • Cena: ok. 20 zł

zombiaki2

Zombiaki i ich druga część to rzadko spotykany w grach planszowych motyw tower defense, który na urządzeniach elektronicznych ma
swoje stałe miejsce. W tej niesymetrycznej karciance jedna osoba pokieruje działaniami ludzi, którzy za wszelką cenę będą
starali się zatrzymać napór zombie na ich schronienie, podczas gdy drugi gracz weźmie w swoje ręce zombiaki, które z uporem
maniaka będą starały się zdobyć miejsce na bankiecie, podczas którego daniem głównym będą móżdżki (mózgi mają ci, którym udało
się zombiaki zatrzymać). Miejsce akcji dzieli się na trzy tory, którymi zombiaki się zbliżają, oraz pięć stopni oddalenia od
bazy ludzi. Nieumarli mają do dyspozycji głównie zastępy śmierdzieli, ludzie natomiast strzelają, rzucają i powodują różne
eksplozje: tower defense pełną gębą! :)

 

Osadnicy: Narodziny imperium

  • Wydawnictwo: Portal
  • Liczba graczy: 1-4
  • Cena: 110 zł

SONY DSC

Osadnicy to moja ulubiona gra, więc wrzuciłbym ją pewnie w każde zestawienie. Jednak o tekście tym myślałem jeszcze zanim w grę
zagrałem, ale od razu jakoś mi przypasowała. Czasy Settlersów na PC już dawno minęły (bo Settlersi skończyli się na Kill’em
All… znaczy trzeciej części), a nowa gra Ignacego Trzewiczka nie tylko nazwą, ale również grafiką od razu nasunęła mi na myśl
jedną z moich ulubionych strategii dzieciństwa. Jednak sama rozgrywka również przywodzi na myśl komputerową wersję: cztery
różne, ale bez przesady, frakcje, zasoby, budowle (tak ogólne, jak i indywidualne dla każdej z frakcji), podboje, rywalizacja.
Powiązanie z elektroniczną rozgrywką może nie najmocniejsze, ale jak już dobrze to przedstawicie, to gra sama się obroni ;)

 

Wiedźmin: Gra przygodowa

  • Wydawnictwo: CD Projekt RED
  • Liczba graczy: 2-4
  • Cena: ?

wiedźmin

Wiedźmin najpierw zawładnął wszystkich czytelników i stał się książką (czy raczej serią książek) kultową. Następnie za sprawą CD
Projektu Wiedźmin pojawił się w świecie elektronicznej rozgrywki i zawłaszczył go dla siebie. Teraz przyszła pora na gry
planszowe. Co ciekawe, CD Projekt nawet w tym przypadku jest wydawcą. Za mechanikę gry odpowiada Ignacy Trzewiczek. Za świat
Andrzej Sapkowski. Brzmi nieźle, jednak czas na ocenę samej gry przyjdzie po premierze, na którą musimy jeszcze chwilę poczekać.
Wiemy jednak na pewno, że fani Wieśka są na tyle wierni, że po grę – nawet planszową – również chętnie sięgną i to jest właśnie
nasza szansa na przekonanie kilku konsolowców, że przygody na stole też są grywalne. Tym bardziej, że gra pojawi się również w
wersji na komputery i tablety, więc droga do planszówki będzie krótka jak nigdy :)

 

Descent: Wędrówki w mroku

  • Wydawnictwo: Galakta
  • Liczba graczy: 2-5
  • Cena: 250 zł

descent

No i mamy haka na fanów RPG i MMO. Descent to epicka przygoda, w której jedna osoba jest tym złym, a reszta wciela się w
bohaterów, którzy usiłują go pokonać. Motyw znany z chociażby Warcrafta, a chyba każdy z nas zna kogoś, kto w WoWa gra lub
chociaż grał – zarywając noce i lejąc kolejnych bossów na raidach. Levelowanie postaci, świetne figurki nadające całej grze
odpowiedniego klimatu, możliwość gry „bossem”, solo scenariusze jak i tryb kampanii, wiele dodatków wzbogacających grę… Descent to pewniak, by złapać kogoś na dungeoncrawlową sesję na planszy!

 

Gry na licencji

Można również iść po mniejszej linii oporu i zagrać na uczuciach fanów danej gry lub serii gier podtykając im pod nos planszowe wersje gier znanych z komputerów i konsol. Co prawda XCOM również należał do tej serii, jednak tam aplikacja wyniosła go na tyle wysoko, że zasłużył na swoje osobne miejsce. A jakie jeszcze tytuły zostały przeniesione z ekranów na nasze stoły? Największe marki i dobre lub bardzo dobre planszówki to przede wszystkim:

  • Gears of War: The Board Game
  • BioShock Infinite: The Siege of Columbia
  • Might & Magic Heroes: Gra planszowa
  • World of Tanks Rush
  • Sid Meier’s Civilization: Gra Planszowa

gears of war

A wy macie jakieś propozycje? ;)