Gram na Planszy

Mr. House – recenzja

Opublikowany:
Przez: Magdalena Cieślak

Mr. House, czyli budujemy dom! Dwupiętrowy czy parterowy? Ceglany czy drewniany? A co na dachu – dachówka ceramiczna czy blachodachówka? Potrzebny będzie garaż, czy lepiej wybudować 2 kominy? Na te i na wiele innych pytań będziemy musieli odpowiedzieć sobie zanim zabierzemy się do pracy, ale kiedy decyzje zostaną już podjęte rozpocznie się wyścig po materiały budowlane, pracowników, pieniądze. Tak naprawdę wszystko będzie ważne, by osiągnąć zamierzony cel. Zapraszam więc do zabawy w budowniczego!

Co w pudełku?

  • instrukcja (w wersji polskiej i angielskiej)
  • dwustronna plansza (jedna strona tryb podstawowy, druga zaawansowany)
  • 4 dwustronne plansze graczy (jeżeli chodzi o strony – patrz wyżej ;)
  • 40 dachów
  • 40 ścian
  • 12 drzwi
  • 24 okna
  • 16 kominów
  • 1 znacznik tury
  • 20 znaczników ruchu (po 5 w każdym z czterech kolorów)
  • 4 żetony dokumentacji
  • 25 znaczników drewna
  • 25 znaczników stali
  • 20 znaczników cegieł
  • 20 znaczników cementu
  • 12 znaczników graczy (po 3 w czterech kolorach)
  • 20 żetonów monet

Dodatkowo do wersji zaawansowanej:

  • 15 kart przywilejów
  • 28 kart pracowników
  • 12 kart pożyczek
  • 6 znaczników cen

Sporo elementów, ale spokojna głowa! Gra jest naprawdę przyjemna i odpowiednia już od 10 roku życia (choć i trochę młodsze dzieci dadzą radę z wersją podstawową). Ale po kolei…

SONY DSC

Jak wygląda rozgrywka?

Zgodnie z instrukcją, na początku warto parę razy zagrać w wariant podstawowy, by poznać zasady i mechanizmy działania, a później lepiej grać w wariant zaawansowany, ponieważ jest on zdecydowanie ciekawszy i bardziej wymagający. Oczywiście jeżeli chodzi o młodszych graczy, to nieprędko znudzi ich pierwsza opcja, więc spokojnie to nią można się zająć.

Rozgrywka składa się z sześciu tur po 4 fazy każda (i to jest niezmienne jeżeli chodzi o oba warianty, różnią się one jedynie szczegółami dotyczącymi każdej z tych części gry).

SONY DSC

I tak w prostszej wersji mamy możliwość wybierania materiałów (cegła, cement, drewno, metal), gotowych produktów (okno, drzwi), oraz innych rzeczy (pieniądze, dokumentacja, karty pracowników) i za nie nie płacimy. Na planszy jest też tor kolejności. Faza pierwsza – ruch po mieście, polega na rozłożeniu znaczników w miejscach, skąd chcemy wziąć określone zasoby. Gracze robią to naprzemiennie kładąc odpowiedni znacznik z zakrytą cyfrą (dostępne 0, 1, 1, 2, 3 – wskazują one ile maksymalnie chcemy wziąć). Na jednym polu może się znajdować tyle znaczników ilu graczy bierze udział w rozgrywce, jednak ważne, by zachować kolejność (układa się piramidkę, by po odwróceniu jej było wiadomo kto ma pierwszeństwo w dociąganiu materiałów). Później następuje faza zakupów, czyli odwracanie znaczników i rozdzielanie zasobów. Każdy gracz otrzymuje tyle rzeczy, ile wskazuje liczba na jego znaczniku (od 0 do 3) – o ile oczywiście tyle jest jeszcze dostępnych. Wszystkie zdobycze umieszczamy na swoich planszach graczy. Teraz następuje faza budowy.

Żeby wybudować pewien element (ścianę, dach, okno, drzwi, komin), należy mieć odpowiednią ilość materiałów (wskazana na planszy gracza), oraz odpowiednio wysoki wynik rzutu kostką. Tutaj ważną rolę pełnią pracownicy! Określają oni bowiem poziom jakości firmy budowlanej, która buduje nasz dom. Rozpoczynamy z jednym pracownikiem, który pozwala na budowę jeżeli wyturlamy 1 lub 2 oczka. To dość trudne, więc by szansa była większa, należy kupić pracownika, ponieważ każdy kolejny podnosi ów poziom jakości, dzięki czemu pozwala na wyrzucenie o jednego oczka więcej (przy dwóch pracownikach można wyrzucić 1, 2 lub 3, przy trzech już 1, 2, 3 lub 4, a przy piątym nawet do 5). Więc ważne, by o tym pamiętać. Jeżeli wyturlamy więcej niż wynosi poziom jakości, nasza budowa się nie uda. Na szczęście nie tracimy materiałów budowlanych, jednak niewątpliwie tracimy ruch, co później może się okazać niepowetowaną stratą. Jeżeli jednak wyturlamy tyle ile trzeba, wówczas wybrana część domu zostaje postawiona i na koniec gry da punkty. Budujemy tyle, na ile tylko starcza nam materiałów. Co ważne, monety pełnią rolę wybranego materiału budowlanego! Przy budowaniu należy pamiętać o kilku zasadach… najpierw budujemy ściany, później dach/okno/drzwi, nigdy w innej kolejności. Dopiero na dachu stawiamy komin (może być tyle kominów ile dachów). Na jednej ścianie możemy mieć jedno lub dwa okna, albo jedne drzwi. W całym domu mogą być tylko jedne drzwi. Natomiast dom pod koniec gry uznaje się za skończony, kiedy ma przynajmniej 2 ściany pokryte dachami, minimum 1 komin, 1 drzwi i conajmniej po jednym oknie na pozostałych ścianach. Wtedy gracz dolicza sobie 4 punkty. W przeciwnym razie podlicza tylko wartość punktową poszczególnych elementów. Po budowaniu następuje faza przygotowania do następnej tury, czyli uzupełnienie planszy i przejście do kolejnej rundy.

Gra kończy się po 6 rundach: następuje podliczenie punktów, czyli dodajemy punkty za każdą wybudowaną część domu, plus ewentualnie 4 za skończony dom i po 2 za każdą niewykorzystaną monetę. Zwycięzcą zostaje osoba, która ma najwięcej punktów. W przypadku remisu wygrywa osoba, która zbudowała największy dom. Jeżeli nadal nie ma zwycięzcy, wówczas rozpatruje się komu zostało najmniej materiałów – on wygrywa. Jeżeli nadal nie ma zwycięzcy – wygrywają wszyscy remisujący :)

SONY DSC

Jeżeli chodzi o tryb zaawansowany, to rozgrywka wygląda bardzo podobnie, z takimi różnicami, że:

  • na planszy oprócz materiałów oraz toru tur, jest również tor pieniędzy, tor jakości budowy, tor kolejności oraz tabela cen i targ.
  • plansze graczy są również bardziej zaawansowane, mają dodatkowe pola – inny koszt budowy elementów domu, inne elementy do wybudowania, inaczej wygląda sprawa pracowników
  • kupując jakikolwiek materiał musimy za niego zapłacić. W tabeli cen sprawdzamy ile kosztuje i na torze pieniędzy odejmujemy taką właśnie ilość.
  • jeżeli graczowi zabraknie pieniędzy, bierze z banku pożyczkę, czyli przesuwa swój znacznik na pole 20, ale w zamian za to dostaje kartę pożyczki, która na koniec gry daje ujemne punkty.

SONY DSC

  • karty przywilejów można wykorzystać, by otrzymać wskazany materiał, lub kolekcjonować je, by na koniec zdobyć dodatkowe punkty.

SONY DSC

  • odwiedzając urząd, gracz może wybrać czy chce zabrać żeton dokumentacji, punkt jakości czy pieniądze.
  • za wzięcie dodatkowych pracowników również należy zapłacić. Co więcej, niektórzy z nich dają nam dodatkowe punkty na torze jakości budowy. Dodatkowo, każda karta zawodnika może być wykorzystana tylko raz na turę, później jest odwracana na bok, ponieważ pracownicy odpoczywają. Następnie są przesuwani w prawo na planszy gracza, aż w końcu spadają z niej i znikają. W związku z tym, w każdej rundzie można wybudować tylko tyle elementów domu, na ile pozwala nam ilość pracowników. Liczy się ich ilość, a nie wartość kostki. Trzeba zatem ciągle pamiętać o kupowaniu nowych pracowników.

SONY DSC

  • możemy również w ciągu gry zmieniać gracza rozpoczynającego, jednak kiedy nikt nie wykona takiej czynności, wówczas jedna osoba może ciągle być pierwsza.
  • przy budowie domu gracz może dodatkowo wybudować garaż (na pustej ścianie).
  • przy końcowym podliczaniu punktów osoba, która nie ukończyła domu automatycznie przegrywa. Jednak w przypadku ukończenia domu, podlicza się każdą część domu osobno, dodaje punkty za karty przywilejów, odejmuje punkty za posiadanie kart/y pożyczki oraz uwzględnia się punkty na torze jakości budynku. Wszystko daje zwycięzcę. W przypadku remisu wygrywa osoba z największą ilością pieniędzy, później liczy się jakość i wielkość domu. Jeżeli nadal nie ma zwycięzcy – gra kończy się remisem.

SONY DSC

Wrażenia odnośnie gry:

Generalnie motyw wystawiania pionków, by zdobywały potrzebne materiały czy karty jest znany, jednak w przypadku Mr. House’a wydaje się on być bardzo swojski i taki normalny, bowiem budujemy dom, a nie gildie, zatrudniamy ludzkich pracowników, a nie elfy i krasnale. Dzięki temu łatwiej wczuć sie w rolę i poczuć choć odrobinę realizmu. Wersja podstawowa jest prosta i z pewnością przypadnie do gustu dzieciakom, natomiast zaawansowana spodoba się bardziej doświadczonym graczom. Rozgrywka jest płynna i czekanie na ruch przeciwnika nie ma prawa zanudzić nas na śmierć. O ile ruchy po mieście odbywają się naprzemiennie, tak zakupy i budowanie symultanicznie, dzięki czemu każdy robi swoje nie musząc czekać na ruch przeciwnika. Dodatkowo w trybie zaawansowanym pojawia się naprawdę sporo możliwości, więc trzeba się nieźle nakombinować, by osiągnąć cel. I o ile wersja podstawowa może być męcząca dla wytrawnych graczy, tak zaawansowana nieprędko się znudzi.

Świetną sprawą jest też pudełko – okładka prosta, ale przyciągająca uwagę. Przedstawia tytułowego Pana House’a na ceglanym tle – proste acz skojarzenia są oczywiste. Jednak środek to coś, co zachwyca, bowiem w wyprasce wydzielone jest miejsce na wszystkie elementy gry. Nie trzeba więc przed każdą rozgrywką wyjmować wszystkiego z woreczków, układać na stole, później sprzątać. Wszystko ma swoje miejsce w pudełku i nic nie jest pomieszane. To zdecydowanie skraca czas przygotowania i sprzątnięcia gry, a dodatkowo świetnie wygląda! Elementy są wykonane starannie i przede wszystkich są na tyle charakterystyczne, że nie ma problemów z odróżnieniem ich.

SONY DSC

Bardzo cenię również oszczędzanie materiałów i tak ściany z jednej strony są ceglane, z drugiej drewniane, tak samo z dachówkami, karty są małe (wielkość to około połowa klasycznej karty), główna plansza jak i karty pracy zawodników są dwustronne – to wszystko sprawia, że pierwsza myśl jaka się pojawia po otwarciu to „oszczędnie” i „przemyślanie”. To lubię! Dodatkowo plansze są kolorowe, ale co ważniejsze, mimo wielu informacji i symboli na sobie, tak naprawdę są banalne do zrozumienia.

SONY DSC

Ciekawym pomysłem jest tor pieniędzy, czyli tam, gdzie zwykle zaznaczamy punkty zwycięstwa, to tutaj określamy zmiany (głównie na minus), jeżeli chodzi o fundusze. Dzięki temu nie potrzebujemy monetek, które trzeba przeliczać, upewniać się, że nam nie zabraknie. Tutaj jeden rzut oka i wszystko jasne. Możliwość wzięcia pożyczki uważam za bardzo dobry (i pomocny!) pomysł. Natomiast sam fakt, że musimy podjąć mnóstwo działań i decyzji sprawia, że gra jest ciekawa.

Jedynym minusem jest dość infantylne budowanie domków. Bo o ile zdobywanie wszystkiego po drodze wymaga sprytu, zimnej krwi, a nieraz pokerowej twarzy, tak samo budowanie ścian, drzwi, okien, itd, wydaje się mocno dziecinne. O ile w wielu grach podlicza się najróżniejsze elementy, bierze pod uwagę mnóstwo rzeczy, tak tutaj wystarczy rzut oka, by wiedzieć kto wygrał. Nie pozostawia to niepewności, nerwowego oczekiwania na rezultaty. Wszystko mamy podane na tacy i będąc przy końcu gry możemy łatwo stwierdzić czy np. warto się starać zrobić dodatkowe okno czy może przeciwnik ma na tyle mało punktów, że nie ma co się kłopotać. To uważam za minus, ponieważ uwielbiam, kiedy wynik gry do ostatniej sekundy pozostawia znaki zapytania i tak naprawdę wiele może się wydarzyć.

SONY DSC

Podstawowe informacje:

  • Autor: Adam Kałuża
  • Ilustracje: Piotr Słaby
  • Wydawnictwo: GRANNA
  • Ilość graczy: 2-4
  • Wiek graczy: 10+
  • Czas gry: 60-90 minut
  • Cena: 100 zł (Sklep Granna)

Plusy:

  • ciekawy pomysł
  • fajne pudełko (zarówno zewnętrze jak i wnętrze ;)
  • dobre wykorzystanie elementów
  • dużo kombinowania
  • podoba się zarówno dzieciom jak i dorosłym
  • proste zasady

Minusy:

  • budowanie domków jest dość dziecinne

 

Dziękujemy wydawnictwu Granna za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

logo