Gram na Planszy

Skup żywca – o co tyle hałasu?!

Opublikowany:
Przez: Magdalena Cieślak

Dziś kilka słów o grze, która wstrząsnęła planszówkowym światem i sprawiła, że przez długi czas wydawnictwo Fox Games miało tysiące zaciekłych, niegrających w planszówki wrogów.

SKANDAL!

KOSZMAR!!

MASAKRA!!!

SKUP ŻYWCA!!!!

„Masakra!!! W życiu bym takiej gry nie dała żadnemu dziecku! Czego ta gra uczy ? Wstyd naprawde wstyd do czego ludzie się posuną żeby tylko zarobić kasę”

„To jest według Was wzór do naśladowania? zabawa dla dzieci? każdy chce zarobić ale kręgosłup moralny i podstawowe wartości trzeba mieć… ŻENADA.”

„Gra powinna zostać wycofana nie tyle ze sklepu, co i ze sprzedaży ogólnokrajowej! Jedyne czego dzieci mogą się nauczyć grając w ta grę, to nieuświadomionego okrucieństwa wobec zwierząt. Obawiam się, że dzieci po kilku „rundkach” nie będą w stanie sobie wyobrazić zwierzęcia hodowlanego jako żywej, czującej istoty z krwi i kości. Co więcej nie będą kojarzyć tego co jedzą np. że żywym stworzeniem-chyba to był zamysł autora, który musi być sponsorowany przez lobby hodowlane, bo inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć, że ktoś byłby gotów promować taką grę swoim nazwiskiem.”

„Skandaliczny temat na „grę”! powinna być wydawana z zastrzeżeniem – powyżej 18 l i poniżej pewnego IQ…”

„Jesteśmy zbulwersowani pomysłem wydania gry, która przedstawia nieprawdziwy obraz targów ze zwierzętami. Te miejsca pozostają poza wszelkim realnym nadzorem i dochodzi w nich do znęcania nad zwierzętami na dużą skalę. Wystarczy wejść na stronę www.polskitarg.plżeby zobaczyć okrutne realia targowisk ze zwierzętami. Proszę zrezygnować ze sprzedaży tej gry. W przeciwnym wypadku nie kupię ŻADNEJ gry od Państwa i upewnię się, że tak samo postąpią moje dzieci, rodzina i znajomi.”

10599510_740054516047679_3874674626097521591_n

„To jest jakaś masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!! Precz z tym ze sklepów!!!!”

„Zamiast tej zwyrodniałej gry proponuję wersję dla prawdziwych dzieciaczków – jak zabijać takich głupoli jak wydawcy tej gry ..!!! i wersja specjalna – o eliminacji różnego autoramentu ludzkich śmieci !!!”

Aż chciałoby się rzec kilka niemiłych słów, ale po co dolewać oliwy do ognia? A ludzie, którzy oceniają grę po tytule, choć zupełnie nie wiedzą o co tak naprawdę chodzi, to po prostu osoby, których w kwestii gier planszowych słuchać nie warto. Bo niby po co? Po co zajmować/przejmować się ludźmi, którzy zaciekle bronią zwierząt, a o innych ludziach nie potrafią wypowiedzieć się inaczej niż „debil”, „idiota”, „śmieć”? Osobiście uważam, że najgorsze co może być, to krytyka (i to na bardzo niskim poziomie) produktu, którego się nie zna. Wypowiadanie się i robienie z siebie eksperta w sprawie, o której nie ma się pojęcia. Bo niby po co zagrać w grę? Zobaczyć jak to naprawdę wygląda? Lepiej od razu rzucać inwektywami, wygrażać się i obrażać. Ale przecież to wszystko w imię tych biednych zwierzątek, które cierpią, bardzo cierpią – są kupowane w grze dla dzieci!

Ale o czym TAK NAPRAWDĘ jest Skup żywca?

Gracze będą turlać kośćmi, kupować zwierzęta dostępne na targu i podliczać punkty. Każdy z graczy będzie mógł zakupić tyle i takie zwierzęta na jakie będzie go stać, następnie zaznaczy ilość zdobyczy na planszy punktacji. Pionek rolnika przemieści się do przodu i określi kiedy będziemy podliczali punkty, a na targu będą pojawiały się nowe kości ze zwierzętami. Ot cała historia.

SONY DSC

Co w pudełku?

  • 1 plansza targowiska
  • 1 pionek rolnika
  • 4 plansze gospodarstw
  • 4 pionki graczy
  • 4 kostki zwierząt
  • 16 żetonów zwierząt (po 4 kury, owce, świnie, krowy)
  • 19 kostek pieniędzy (9 niebieskich, 5 zielonych, 5 czerwonych)

SONY DSC

Jak wygląda rozgrywka?

Najpierw wykładamy planszę targowiska na stół, na niej, w wyznaczonym miejscu układamy 4 duże kości zwierząt (z wcześniej wyturlanymi wynikami), do banku powyżej wkładamy po jednej kości niebieskiej, zielonej i czerwonej (też wcześniej rzucone), a pionek rolnika kładziemy na torze rolnika (w rozgrywce 2-osobowej na górnym torze, w 3- i 4-osobowej na dole).
Następnie każdy z graczy otrzymuje planszę gospodarstwa, kładzie na niej swój pionek i po jednym żetonie kury, owcy, świni i krowy w odpowiednim miejscu. Dodatkowo bierze z ogólnej puli po 2 kostki niebieskie i po jednej czerwonej i zielonej.

SONY DSC

W tym momencie zaczynamy rozgrywkę. Wszyscy gracze rzucają swoimi kostkami (jeżeli wypadnie 0, mogą je przerzucać tak długo aż zniknie, natomiast ogólnie wszystkie kości można przerzucić do 3 razy – wedle uznania). Osoba z najmniejszą sumą oczek rozpoczyna grę.

Możliwe działania:

  • wymiana pieniędzy z bankiem – jeżeli gracz chce, to może wymienić jedną ze swoich kostek na kostkę z banku w tym samym kolorze. Może to dotyczyć kostki o mniejszym lub większym wyniku – w zależności od tego co graczowi pasuje. Kiedy to zrobi, kostka z banku trafia do niego, natomiast tą, którą oddał odwraca na stronę z 0. Po swojej rundzie musi ją na nowo przerzucić.

SONY DSC

  • zakup zwierząt na targowisku – tutaj można wymienić swoje kostki na zwierzątka, czyli położyć kość lub więcej (niezależnie od koloru) przy odpowiednim zwierzaku i je kupić. Ważne tutaj jest to, że jeżeli wynik na kości będzie wyższy od potrzebnego, wówczas gracz kupuje zwierzę, ale jego runda się kończy. Jeżeli natomiast wynik będzie identyczny, gracz ma prawo do dalszych zakupów. Ilość kupionych zwierząt zależy jedynie od ilości dostępnych kości. Może być tak, że gracz kupi jedno zwierzę, ale może kupić nawet 4, o ile kości mu sprzyjają. Właśnie po to, by móc kupować więcej, graczowi przydaje się możliwość wymiany z bankiem.

SONY DSC

  • Kiedy gracz już skończy zakupy, zaznacza na swojej planszy gospodarstwa ilość zakupionych zwierząt. Musi również przerzucić kość w banku (o ile dokonywał wymiany), wszystkie użyte kości z cyframi (jeżeli wypadnie 0, musi rzucać tak długo aż pojawi się inna cyfra), oraz co najważniejsze – wszystkie kości z zakupionymi zwierzakami. Jeżeli rzut wskaże rolnika, jego pionek przesuwamy dalej na torze (każdy kolejny wyrzucony rolnik nic nie robi, po prostu przerzucamy kością jeszcze raz, aż wypadnie zwierzę). Natomiast jeśli kostki wskażą zwierzęta, kładziemy je z powrotem na targu. Kolejny gracz rozpoczyna swoją rundę.

I tak gra toczy się w kółko aż pionek rolnika zejdzie ze swojego toru. W trakcie tej wędrówki nasz rolnik 2 razy stanie w miejscu ze swoją podobizną, wtedy musimy przejść do podliczenia punktów. W tej chwili otrzymujemy tylko punkty za zwierzęta, które znajdują się na targu. Czyli jeżeli na planszy mamy kości z krową, owcą i dwiema kurami, wówczas bierzemy pod uwagę tylko ilość krów, owiec i kur na naszej planszy gospodarstwa. Każdy gracz po kolei mówi ile ma danych zwierzątek i osoba z najwyższą ich ilością dostaje punkty (odpowiednio: kura – 2, owca – 3, świnia – 4, krowa – 5). Jeżeli dwóch graczy ma taką samą ilość zwierząt, obaj dostają tyle samo punktów. To samo dzieje się w momencie, kiedy rolnik zejdzie z toru. Wtedy mamy podliczenie końcowe, ale na tych samych zasadach. Jedynie dodatkowo otrzymujemy 5 punktów za każdy posiadany komplet zwierząt (po 1 kurze, owcy, świni, krowie – 5 punktów, po 2 – 10 punktów, itd.).

 

Inne warianty

W instrukcji opisane są dwie inne opcje rozgrywki:

  • Można zagrać wariant uproszczony, czyli bez banku. Gracz musi sobie poradzić z kośćmi, które posiada. Jest to na pewno prostsze, ponieważ eliminuje kombinowanie i przeliczanie, ale z drugiej strony traci się wtedy wiele opcji. Ale wariant na pewno ciekawy dla młodszych dzieci.
  • I druga opcja – wariant mniej losowy, czyli sytuacja, w której przy podliczaniu punktów, liczymy wszystkie zwierzęta (czyli nie tylko te, które aktualnie znajdują się na targu). To jest z kolei opcja, w której mamy większą kontrolę nad swoimi punktami. Bo jeżeli kupujemy dużo krów, to mamy pewność, że to będzie się liczyło. Ale z drugiej strony taka losowość jest fajna, bo kiedy nie do końca wiadomo co się wydarzy, to jest po prostu ciekawiej. Choć może wywołać to też złość. Więc polecam zagrać wedle uznania (choć najlepiej wypróbować wszystkie opcje, by przekonać się co najlepiej odpowiada) :)

Wrażenia z rozgrywki

Gra jest łatwa, lekka i przyjemna. Łatwo przyswoić i wytłumaczyć zasady. Uczy liczenia i kalkulowania. Do tego jest kolorowa. Elementy są dobrze wykonane i całość prezentuje się naprawdę dobrze. A temat? Jak to w grze dla dzieci – są żetony zwierzątek, małe kolorowe kości z cyferkami i świetne duże kostki z uroczymi zwierzakami. Rozgrywka jest ciekawa i płynna, ponieważ nie trzeba długo czekać na ruch przeciwnika. Gra sprawdzi się jako przerywnik między dużymi tytułami, ponieważ trwa nie dłużej niż 30 minut, a rozłożenie zabiera 3 minuty. Zatem prawie zawsze można znaleźć na nią chwilę. Uważam też, że doskonale nadaje się dla dzieci. Nie dość, że jest kolorowa, dzięki czemu bardzo przykuwa uwagę, to jeszcze ma bardzo fajne elementy, które podobają się absolutnie wszystkim dzieciakom. Nie wspominając już o walorach edukacyjnych (i bynajmniej nie chodzi mi o wiadomości z zakresu prawdy odnośnie handlu zwierzętami na polskim rynku), ale uczy matematyki w bardzo fajny i przystępny sposób.

Warto pamiętać o tym, że gra opowiada o kupowaniu zwierzątek, na tym koniec. Instrukcja nie opowiada historii o tym, co dzieje się z nimi później. Nikt nie mówi dziecku „kupujemy zwierzątka, które później zjemy”. Nie, to po prostu kupowanie zwierzątek, tak samo jak materiałów w grach o budowaniu, tajemnych składników w grach o alchemii czy innych rzeczy w mnóstwie innych gier. Nie ma w niej przemocy i krwi. Nie jest zła i makabryczna. Myślę, że jedyne, co można jej zarzucić to tytuł. Jest faktycznie nietrafiony. Ale to wszystko.

Podsumowanie

Skup żywca to gra prosta, ale dobra. Dobrze zrobiona, fajnie wyglądająca, mająca walory edukacyjne. Nie ma tu wielkiego kombinowania, ale jako przyjemny filler dla dorosłych i/lub wymagająca kombinowania nad wydaniem swoich kostek gra dla dzieciaków spełni swoją rolę. To moim zdaniem wszystko, co liczy się w planszówkach, zwłaszcza dla dzieci. A wszelkim hejterom polecam obiektywnie podejść do sprawy i zagrać choć raz, a dopiero później oceniać.

Podstawowe informacje:

  • Autorka: Rebekah Bissel
  • Ilustracje: Maciej Szymanowicz
  • Wydawnictwo: Fox Games
  • Wiek: 8-108
  • Czas gry: 25 minut
  • Cena: ok. 110 zł

Plusy:

  • dobrze wykonane
  • kolorowe
  • fajne, przyciągające uwagę dziecka elementy
  • uczy matematyki
  • czadowe kostki zwierzaków!

Minusy:

  • nietrafiony tytuł
  • za wysoka cena

Dziękujemy wydawnictwu Fox Games za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.