Gram na Planszy

Planszówkowe podsumowanie marca

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

„Znowu w życiu mi nie wyszło…” No dobra, może nie jest aż tak źle, ale kilka czynników złożyło się na to, że marzec był kiepściutki. A kwiecień nie zapowiada się lepiej.

Czas

W marcu przy stole siedzieliśmy raptem 33 godziny, co oznacza spadek aż o 9 (!!!) godzin w stosunku do lutego i aż 15 w stosunku do stycznia. Ponownie zabójczy dla naszych statystyk okazał się koniec miesiąca: od 23 marca zagraliśmy niewiele ponad 4 godziny, z czego dwie to scenariusz Descenta na planszówkowym spotkaniu. Zabrakło nam weny, a także osób do grania – jakoś wszyscy są ciągle zajęci, tak więc jeśli macie ochotę pograć w Warszawie w coś, to dajcie znać ;)

Marzec stał również pod znakiem samotnych rozgrywek: grałem sam 9 razy w 8 różnych gier :) Jedynie Robinson wraz z dodatkiem powtórzył się na tej liście i w kwietniu postaram się już skończyć przygodę z Darwinem. Suma czasu tych gier to prawie 8 godzin, czyli prawie 1/4 całego miesiąca.

zdjęcie (2)

Gry

Idziemy cały czas równo, chociaż w tym miesiącu o 1 oczko lepiej: zagraliśmy w 31 różnych gier, z czego w 13 po raz pierwszy w życiu. Wśród nich znalazł się m.in pakiet od Granny, czyli Małpie figle, Barcelona czy Werona? oraz Słówka, kickstarterowe Septikon i D-Day Dice, gry naszego mistrza karcianek Carla Chudyka, czyli Impulse i Red7, a także bodajże 8-osobowa gra w Posiadłość Szaleństwa. W zasadzie wszystkie poznane gry mniej lub bardziej, ale jednak nam się podobały i w marcu ominęliśmy jakąś wtopę.

zdjęcie

Co nowego?

Tutaj również bieda. Ale w tym wypadku to akurat dobrze, bo pierwsze dwa miesiące roku raczej nie były kontrolowane pod względem wydatków. Ponownie grę z listy życzeń udało się upolować w korzystnej cenie na FB – w ten sposób trafił do nas D-Day Dice. Oprócz niej kupiliśmy jeszcze jedną małą pirackę grę, dodatek do Ostatniej woli a także oficjalną kampanię solo do Descenta w druku na życzenie, ten jednak trafi do nas najprawdopodobniej dopiero w maju. Czyli 4 nowe gry, z czego jednej fizycznie jeszcze trochę mieć nie będziemy – słabo, ale za to rozsądnie :)

Całkiem sporo gier jednak wypożyczyliśmy, a także otrzymaliśmy: 3 gry od Granny, 3 od Rebela/CGE, a także wspomniane Impulse i Red7 od wydawnictwa Asmadi Games, tak więc absolutnie nie mamy na co narzekać!

zdjęcie (1)

Teksty

Jest lepiej, ale bez szaleństw. W marcu na blogu pojawiło się 9 tekstów, z czego 4 to recenzje. Mamy jakieś pomysły na recenzje wideo, a także nieco inaczej pisane, ale wszystko niestety póki co przegrywa z prozą życia codziennego. I dostępem do bety Heroes of the Storm, która to gra od 10 dni przykuwa moją uwagę w każdy wieczór. Damn you Blizzard!

Kwiecień zapowiada się raczej biednie pod tym względem, ponieważ w zasadzie każdy weekend będziemy mieli zajęty, ale postaramy się nie utonąć w codziennych obowiązkach i przyjemnościach i utrzymać bloga na powierzchni sycąc go jakimiś tekstami :)

Statystyki

  • Suma minut: 2000
  • Suma gier: 31
  • W tym nowych gier: 13
  • Najdłuższa rozgrywka: Posiadłość szaleństwa, Lords of Xidit, Descent 2 – 120 minut
  • Najkrótsza rozgrywka: Śpiące królewny – 5 minut
  • Najwięcej partii: Małpie figle – 4