Gram na Planszy

Rozwiązanie konkursu Labyrinth: Ścieżki Przeznaczenia!

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Chcecie wiedzieć, do kogo powędrują trzy egzemplarze gry Labyrinth: Ścieżki Przeznaczenia? Zapraszamy do wpisu!

Panie i panowie!

Przede wszystkim bardzo dziękujemy wam za udział w konkursie, a wydawnictwu Let’s Play za przekazanie nam gier, które teraz możemy przekazać wam! Bardzo podobały nam się wasze odpowiedzi, wasza wyobraźnia i kreatywność – jest moc w narodzie! :)

Ale do rzeczy: musieliśmy przyznać dwie nagrody. O ile nasza redakcyjna trójka nie miała problemu z przyznaniem nagrody za najbardziej klimatyczną postać i zgodnie zagłosowała na tą samą odpowiedź, o tyle nagroda na najzabawniejszej postaci przysporzyła nam nieco więcej problemów. Ostatecznie jednak…

Autorką najbardziej klimatycznej postaci jest Barbara Stolarska, której postać – Kobieta – najbardziej przypadła nam do gustu, a okraszona została do tego kartą postaci, którą aż sobie chyba wydrukujemy i włączymy do gry :)

Kobieta to postać, której ani labirynt, ani żadne potwory nie straszne. Boryka się przecież z nimi na co dzień! Nikt inny nie jest lepiej przystosowany do tych zmagań. To jej przychodzi przedzierać się przez labirynty brudnych skarpetek do pralki. To ona walczy z budzącymi się do życia monstrami w gąszczu brudnych talerzy. To jej niestraszne zmagania z żelaznym, buchającym parą potworem, aby wyrwać z jego szponów wyprasowane koszule. Z prędkością błyskawicy potrafi przemierzyć mroczne odmęty sklepowej dżungli, z wyprawy wychodząc zwycięsko i z łupami. Może myśleć o dwudziestu rzeczach na raz, nic więc jej nie umknie.

Wszystko to jednak blednie w porównaniu z tajną bronią Kobiety… Wystarczy, że mrugnie okiem, przygryzie wargę, albo pozwoli żeby wiatr podwinął jej spódniczkę, a nawet najbardziej zagorzały przeciwnik staje się ofiarą jej uroku i natychmiast zmienia się w zagorzałego zwolennika i obrońcę.

Któż więc może się równać z Kobietą? A wy, czy będziecie w stanie oprzeć się jej urokowi?

Kobieta

Autorem najzabawniejszej postaci jest Jędrzej Król, który stworzył postać małego twardziela w dużym czołgu :)

W świetle obecnej sytuacji geopolitycznej, umiejętnością, która z pewnością przydałaby się każdej postaci jest umiejętność kierowania czołgiem (i do tegoż czołgu się zmieszczenie, odpadają zatem krasnoludy i siatkarze). Czy jest to zdolność przydatna również w labiryncie? Dodajmy, magicznym? Cóż, Golemy z pewnością nie są czołgoodporne; czołgiem z łatwością można również rozjechać przeciwnika. No i żaden mag, który tworzyłby labirynt, raczej nie nakładałby nań zaklęć czołgoodporności, bo nie wpadłby na to, że jakiś się tam pojawi. W tej sytuacji czołg może po prostu jechać burząc mury, prosto ku skarbom ukrytym w jego wnętrzu lub zwyczajnie, ku przetrwaniu i wyjściu. Moja postać byłaby takim stereotypowym, niewysokim twardzielem, który nigdy nie ominął dnia nóg na siłce. Od nadmiaru testosteronu jego czaszka prześwituje spod zupełnie gładkiej, łysej skóry. Sam skręca sobie papierosy, oczywiście bez filtra, bo takie są jego zdaniem dla panienek, codziennie trzy paczki, z czego pierwszą wypala skręcając pozostałe dwie. Nie przywiązuje uwagi do pierdół, dla niego liczy się skarb i sława nieustraszonego czołgisty. Nienawidzi elfów, krasnoludów, właściwie – wszystkich nieludzi, z którymi wiele razy przychodziło mu w życiu walczyć. Krążą o nim legendy, jakoby pojmanym elfom odcinał szpiczaste części uszu, którymi karmić miał swojego sznaucera Tommy`ego, wiernego kompana, jednak sam twierdzi, że są to tylko plotki z powodu jego parszywej gęby.

Natomiast wśród osób, które udostępniły konkursowy post na Facebooku, szczęście uśmiechnęło się do Krzysztofa Szemborskiego, do którego powędruje trzeci egzemplarz gry.

lab2

Zwycięzcom gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy (bartek@playingdaily.pl) w celu podania danych do wysyłki gier.