Gram na Planszy

Tytus, Romek i A’Tomek – recenzja

Opublikowany:
Przez: Magdalena Cieślak

Tytus, Romek i A’Tomek to najnowsza gra wydawnictwa Egmont, w pełni wzorująca się na jakże popularnym komiksie autorstwa Henryka Chmielewskiego, znanego szerzej jako Papcio Chmiel. Jednak wcale nie trzeba znać komiksu, żeby grać i bardzo dobrze się przy tym bawić. Autorem gry jest znany chyba wszystkim planszówkowiczom Reiner Knizia – Tytus to polska wersja dobrze ocenianej gry Dream Factory z 2000 roku.

SONY DSC

Gra w pełnej krasie!

Zawartość:

  • plansza główna, na której będą rozgrywały się walki o jak najlepsze elementy komiksów
  • 93 żetony komiksu, o które będziemy się „bić” (składają się na nie żetony pojazdów, bohaterów, tekstów, miejsc, stworów, gości oraz jokery)
  • 30 kokosów, będących nagrodami za skończone komiksy (kokosy mają numeracje od 0 do 22, niektóre się powtarzają, co ma duże znaczenie przy przyznawaniu punktów)
  • 50 debilarów, czyli pieniędzy, którymi będziemy walczyć o żetony
  • 14 orderów przyznawanych w trakcie i po rozgrywce, dają dodatkowe punkty, o które trzeba się starać
  • 22 plansze komiksu, na których będziemy układać nasze żetony
  • 5 zasłonek, by inni gracze nie poznali naszego sekretu w postaci ilości debilarów
  • pionek Papcia Chmiela, czyli znacznik pierwszego gracza :)

Zasady:

Gra polega na licytacji. W każdej z 4 rund na planszy pojawia się odpowiednia ilość żetonów, o które gracze będą się licytować aż do momentu, kiedy wszyscy za wyjątkiem jednego spasują. Wówczas zwycięzca bierze wygrane żetony i rozlokowuje je na swoich planszach komiksu. Robi to zgodnie z podstawową zasadą – kolory muszą pasować. Pojazdy mają kolor pomarańczowy i kładziemy je na pola pomarańczowe, czerwoni bohaterowie na czerwone itd. Wyjątkiem jest joker, którego można położyć gdziekolwiek za wyjątkiem miejsca z gościem. Kiedy na planszy jest białe pole z informacją „dowolny”, wówczas gracz ma swobodę położenia płytki. Po wygraniu żetonów można ułożyć wszystkie na jednej planszy lub rozdzielić na kilka. Decyzja pozostaje w gestii gracza. On sam decyduje też czy wykorzysta wszystkie zdobyte żetony, ponieważ jeżeli jakiegoś nie potrzebuje, może go odrzucić lub zamienić z już położonym. Kiedy gracz skończy, wówczas rozpoczyna licytację kolejnych żetonów

Licytujemy tyle ile mamy debilarów, nie można blefować! Przy zwycięstwie zadeklarowaną kwotę należy rozdzielić równo między pozostałych graczy – nadwyżka ląduje w banku do kolejnej licytacji. Nam takie rozwiązanie bardzo się podoba, trzeba jednak zauważyć, że poważnie wpływa ono na rozgrywkę w różnych stanach osobowych: przy 2 graczach robi się bardzo przewidywalnie, natomiast przy 5 bardzo statecznie. Idealnie gra się w 3, 4 osoby.

Dodatkowo w każdej rundzie 2 razy mają miejsce odwiedziny w pracowni Papcia Chmiela, gdzie gracze otrzymują za darmo po 1 żetonie. Tutaj kolejność ustala ilość posiadanych żetonów bohaterów i gości. Każdy gracz dociąga i odkłada na swojej planszy po jednym żetonie i licytacja toczy się dalej na kolejnych polach

SONY DSC

Gracz w każdej chwili może skończyć komiks, o ile oczywiście zdobył wymaganą ilość żetonów Każda plansza różni się od innych, na jednej potrzeba 6 żetonów, na innej 4, czasem trzeba aż 3 bohaterów, innym razem nie potrzeba żadnego, zatem punktacja jak i długość kompletowania jest różna. Kiedy gracz zdecyduje się skończyć jakiś komiks, wówczas podlicza punkty z żetonów, bierze kokos przedstawiający wynik, kolejną planszę komiksu (o ile są jeszcze dostępne) i jeżeli jako pierwszy skończył komiks Tytusa, Romka lub A’Tomka, dostaje dodatkowo odpowiedni order, który da dodatkowe punkty na koniec gry.

Dodatkowo po każdej z pierwszych trzech rund gracze mają szansę na dodatkowy order (wart 5 punktów) za najwyżej punktowany komiks.

Kiedy 4 runda dobiegnie końca, przydzielane są pozostałe ordery (za najwyżej punktowane komiksy z Tytusem, Romkiem i A’Tomkiem, dla gracza z największą ilością punktów za pojazdy oraz za najgorszy, czyli najmniej punktowany komiks). Gracze sumują punkty zdobyte za ordery, kokosy oraz pieniądze (1 debilar to 1 punkt), a kto ma ich najwięcej wygrywa :)

SONY DSC

Ordery

Wrażenia:

Mnie osobiście gra oczarowała. Jest bardzo dobra i przyjemna. Przede wszystkim pomysł uważam za naprawdę fajny. Choć licytowanie żetonów nie wydaje się może na pierwszy rzut oka zbyt ciekawe, to właśnie w tym miejscu trzeba podjąć wiele decyzji, by nasze komiksy były dobre i sensowne. Czasami należy się wstrzymać po to, by na przyszłość mieć możliwość zakupienia czegoś bardziej potrzebnego. Trzeba dokładnie przemyśleć co gdzie położyć, by zdobyć jak najwięcej punktów. Ale z drugiej strony jak najszybsze skończenie komiksów daje dodatkowe punkty. Wiec jak połączyć sensowne zdobywanie żetonów, niewydawanie zbyt dużej ilości pieniędzy, dokładne selekcjonowanie żetonów, staranne rozmieszczanie ich na planszach i szybkie kończenie komiksów? Oto jest pytanie! Trzeba dużo kombinować i nieraz blefować. Trzeba też podjąć decyzję czy opłaca się robić wielkie, wysoko punktowane komiksy, ale mieć ich mniej, czy może zrobić więcej, ale mniejszych? Czy opłaca się robić najsłabszy komiks, by dostać dodatkowe punkty za to? Decyzji do podjęcia jak widać jest wiele, zatem śmiało mogę stwierdzić, że rozgrywka jest bardzo przyjemna, a gra wciąga!

SONY DSC

Za kolejny plus uważam jej wykonanie. Wszystko jest dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Pudełko klasycznych rozmiarów, w środku nie ma aż tak dużo miejsca na powietrze ;), wszystkie elementy są kolorowe i co najważniejsze, biorąc pod uwagę tytuł gry – wszędzie mamy do czynienia z elementami pochodzącymi wprost z komiksu. Żetony, plansze, ordery, zasłonki, nawet wypraska przedstawiają oryginalne obrazki Henryka Chmielewskiego. Na planszy mamy dodatkowo 8 pól z całymi komiksowymi scenkami. Są one co prawda czarno-białe, ale kiedy położymy na nich żetony, kokosy i ordery, to od razu robi się bardzo kolorowo i pięknie, ale zarazem zupełnie czytelnie. Nawet figurka pierwszego gracza jest świetnie przemyślana – przedstawia Papcia Chmiela w pełnej krasie. Uważam to za bardzo fajny pomysł. Z każdej strony atakują nas kultowi bohaterowie i fani komiksów na pewno poczują się jak w domu.

Skalowalność:

W Tytusa, Romka i A’Tomka grałam we 2, 3, 4 i 5 osób, czyli dokładnie we wszystkich możliwych wariantach i przyznam szczerze, że każda z rozgrywek zdecydowanie różniła się od reszty. Najlepiej gra się w 3 osoby, za to najgorzej w 2. W 4 i 5 osób jest całkiem w porządku, ale bez rewelacji, natomiast w 3 osoby po prostu świetnie!

Problem rozgrywki 2-osobowej polega na tym, że wszystko jest mocno przewidywalne. Jeżeli jedna osoba coś kupi, to w następnej nie będzie jej stać i następnego zakupu dokona drugi gracz, a w następnej licytacji znów pierwszy i tak w kółko. Nie klei się to zupełnie. Mamy tutaj zero zaskoczenia i walki. Nie polecam! Jeżeli chodzi o 4 i 5 osób, to zaczyna się robić ciasno, z licytacji otrzymuje się bardzo mało pieniędzy (pamiętajmy o zasadzie, że kupujący rozdziela wydane debilary na wszystkich graczy – w rozgrywce 3-osobowej wydane 12 debilarów daje po 4, a w 5-osobowej ta sama kwota daje już tylko po 2, a to spora różnica!), walka o żetony jest bardziej zacięta, ale też tworzymy zdecydowanie mniejsze komiksy, czyli zdobywamy mniej punktów Pocieszeniem tutaj jest to, że każdy zdobywa ich mniej ;) W takim składzie osobowym gra jest bardziej taktyczna, mamy mniejsze pole do popisu i znacznie mniejszy margines błędu. Zatem dlaczego najlepiej grać w 3 osoby? Ano dlatego, że i forsy można zgarnąć niezłą ilość, i duże komiksy stworzyć, i punktów zdobyć co niemiara. Świetna, wciąż taktyczna, ale zdecydowanie bardziej dynamiczna opcja!

Regrywalność:

Moim zdaniem regrywalność Tytusa jest dość spora. Żetony są wybierane losowo, więc za każdym razem wszystko wygląda inaczej, tworzy się inne komiksy, zdobywa za nie inną ilość punktów. Ponadto różne plansze komiksów również wprowadzają urozmaicenie, a czasami wyraźnie wpływają na kierunek, który musimy obrać w walce o żetony. Dodatkowo można wybrać kilka rożnych taktyk, które warto po kolei wypróbowywać. Można tworzyć szybko i dużo średnich komiksów, albo mało, ale dobrych, albo starać się zrobić jak największy, albo najmniejszy albo jak najszybciej skończyć komiksy 3 głównych bohaterów, albo… sami też możecie wpaść na jakiś pomysł :)

SONY DSC

Podsumowanie:

Ogólnie grę uważam za dobrą propozycję na spędzenie wolnego czasu. Jest świetnie wykonana, pomysłowa i opiera się na licytacji. Rozgrywka jest za każdym razem inna, co jest zdecydowanym plusem. Myślę, że warto ją mieć w swojej kolekcji, ponieważ jest łatwa, lekka i bardzo przyjemna. Można grać już z dziećmi (wg informacji na pudelku – już od 8 lat), ale i dorosłym na pewno się spodoba. Myślę, że gra sprawdzi się zarówno w towarzystwie znających przygody Tytusa, Romka i A’Tomka, jak również wśród ludzi, którzy nigdy o nich nie słyszeli. Naprawdę polecam!

Podstawowe informacje:

  • Autor: Reiner Knizia
  • Ilustracje: na podstawie komiksu Henryka Chmielewskiego
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Wiek: 8+
  • Ilość graczy: 2-5
  • Czas gry: 60 minut
  • Cena: ok. 100 zł

Plusy:

  • proste, łatwe do wytłumaczenia zasady
  • świetne wykonanie
  • ciekawy pomysł z licytacją
  • dużo decyzji do podejmowania w trakcie gry
  • dla fanów Tytusa: każdy element gry jest wyjęty prosto z komiksu :)

Minusy:

  • słaba rozgrywka w 2 osoby
  • doświadczony gracz będzie miał lekką przewagę (licytacja)