Gram na Planszy

iGranie z gruzem – recenzja

Opublikowany:
Przez: Kuba Paulus

„Gra, która propaguje fatalne wzorce, niszczy przyjaźnie i przygniata gracza nadmiarem realizmu” – takim opisem zachęca nas iGranie z gruzem. Tytuł wydany dzięki crowdfundingowi zebrał ponad 700 % z potrzebnej kwoty 10 000 złotych.

Jest to pozycja na którą czekałem bardzo długo, wspierałem ją kilkukrotnie na kickstarterze z niecierpliwością dokupując każdy dodatek, dlatego też wspomnę tu paroma słowami zarówno o wersji podstawowej, jak i wypełnionej dodatkami :)

igranie-1

Gra powstała z pomysłu Ilony Myszkowskiej, autorki komiksu internetowego Chata Wuja Freda. Okraszony on jest specyficznym poczuciem humoru i jestem pewien, że będą tacy, którzy pokochają go od pierwszego „paska”, ale i tacy, którzy zaczną się zastanawiać jakie leki przyjmuje autorka. Dlatego, pierwszym krokiem dla każdego, kto rozważa zakup iGrania z gruzem powinno być według mnie zapoznanie się z komiksem i sprawdzenie czy humor jakim przepełniona (dosłownie od samego pudełka po figurki postaci) jest gra, będzie nam odpowiadał. Ja jestem wielkim fanem kilku polskich komiksów internetowych w tym Chaty Wuja Freda, dlatego tym bardziej czekałem na ten tytuł. Czy było warto? Czy jest to gra przeznaczona tylko dla sympatyków komisu? Już mówię, ale od początku…

igranie-1-4

Czym jest ta gra?

Bardzo specyficznym „symulatorem” życia. W którym na równi o prym walczą poczucie humoru i ciekawy pomysł.
Zacząć należy od tego, że gra sprawia pozytywne wrażenie od pierwszego kontaktu (poza brakiem wytłoczek w pudełku): bardzo ładnie wydane karty, wszystko utrzymane w przyjemnej czarno-białej kolorystyce, do tego solidnie stworzone figurki.

Gracz wybiera jednego bohatera spośród postaci znanych z internetowych komiksów, który posiada specjalne umiejętności, cel w życiu (np. Ilona chce uzbierać pieniądze aby zostać jednorożcem) i półkę w lodówce. Następnie przesuwamy postać po planszy zgodnie z wyrzuconą ilością kostek, krążąc wokół jednej z dwóch dużych pętli i 8 małych. Znajdując się w małej pętli (z których każda ma swoją specyficzną nazwę i działanie, np: koledzy z pracy, sklepy czy usiłowanie życia w związku), dodatkowo liczba oczek na kości oznacza to co wewnątrz jej nas spotka. Przykładowo na pętli biurokracja i służba zdrowia, mogą zdarzyć się następujące rzeczy:

1-2: W kolejce w przychodni zarażasz się trzema nowymi chorobami. Tracisz 3 Zaradności.

3-5: Szukasz formularza 8756KILLYOURSELF-13. Miotasz się po wszystkich 666 piętrach odsyłany od drzwi do drzwi. Jeśli kiedyś miałeś wątpliwości czy Boga nie ma, to właśnie je straciłeś.

6: Znajdujesz starszego pana, który tak długo czekał w kolejce do okienka, że umarł ze starości. Dyskretnie podpierdalasz mu portfel i zyskujesz k6 pieniądza.

igranie-1-3

Zależnie od tego gdzie się skończy ruch, ciągnie się kartę pracy bądź chilloutu. Efekty kart są totalnie nieprzewidywalne, mogą bardzo pomóc albo zniszczyć wszystko co do tej pory zebraliśmy. Często powoduje to irytację, ale jednocześnie sprawia, że do samego końca wszystko może się zmienić.

Karta ChilloutGMO – Kurczak z przeceny, którego kupiłeś na obiad, zmartwychwstał, wszamał twoją sałatę i uciekł w stronę zachodzącego słońca. Tracisz 2 Jedzenia i resztki zaufania do żywności modyfikowanej genetycznie.

Karta PracaSprawiedliwość – Nie dostałeś posady ochroniarza, bo szukali na nią kogoś niepełnosprawnego i bez kończyn. Pozwałeś tą firmę za dyskryminację ze względu na liczbę kończyn i wygrałeś! Wywalczyłeś odszkodowanie. +2 Pieniądza. Nie dostajesz odszkodowania, jeśli jesteś białym heteroseksualnym mężczyzną. Oni nigdy nie wygrywają procesów o dyskryminację.

Karta ChilloutRzepa – Przechadzając się po Pradze, widzisz menela batożącego się rzepą po genitaliach. Próbujesz ukraść mu rzepę. Rzuć kością: Wyniki 1-3: Zawiodłeś. Dziś pójdziesz spać głodny i wybatożony rzepą. Wyniki 4-6: Dostajesz 2 Jedzenia.

igranie-1-2

Gdzie pojawia się trudność? Otóż, jak to w życiu poza pracą i odpoczynkiem, trzeba gdzieś mieszkać i co jeść. Jak wspomniałem wcześniej, każdy gracz ma swoją półkę w lodówce, z której pod koniec swojej tury musi zjeść jedną sztukę jedzenia (bądź próbować ją ukraść innemu graczowi). Gracz, który przez dwie tury nie zje posiłku umiera z głodu i kończy grę. Podobnie ma się sprawa z czynszem, raz w miesiącu (co 4 pełne rundy) trzeba zapłacić 4 pieniądza za mieszkanie, jeśli nie zapłacimy go raz mamy dług, kolejny miesiąc bez czynszu sprawia, że gracz umiera na bezdomność.

Celem gry jest spełnienie życiowych celów własnej postaci – mimo iż cele są różne, zawsze wymogiem ich spełnienia jest odłożenie 15 pieniądza i 15 jedzenia w specjalnym miejscu na karcie gracza, zwanym bankiem marzeń. iGranie z gruzem, mimo iż umożliwia grę dla dwóch osób, to w tym wariancie traci wiele z dynamiczności i relacji między graczami. Ja osobiście najbardziej polecam siadać do niej w 4 lub 5 graczy.

igranie-1-11

„Gra o jedzeniu jedzenia i płaceniu czynszu” – czyli trochę na temat interakcji

Powalczyć z innymi graczami można w paru sytuacjach: pierwszą i najbardziej konkretną jest kradzież jedzenia z lodówki. Kiedy nie chcemy jeść swojego jedzenia, albo zwyczajnie go nie mamy, możemy próbować je ukraść innemu graczowi. Odbywa się to jako prosty pojedynek w postaci rzutu kością. Niby nic ciekawego, ale w momencie jak pojawia się możliwość modyfikowania wyniku kartami zaradności (dodającej ilość oczek, pozwalającej rzucić drugą kością etc.) walka zaczyna być zacięta i wyglądać jak w prawdziwym akademiku.

igranie-1-10Drugim sposobem interakcji jest używanie umiejętności specjalnej postaci (dodającej jedzenie, pieniądze, czy pozwalającej nie płacić czynszu), która zezwala na zabranie ze sobą innego gracza.

Umiejętność specjalna Revv brzmi tak:

Pierogarnia u Revv. Revv może ubić hodowaną przez siebie rodzinę pierogów. Dostaje k6 jedzenia. Jeśli chce, może dać pierogi jeszcze jednej lub dwóm osobom… Ten rzut kosztuje ich odrzucenie 1 Karty Zaradności, aby uspokoić wyrzuty sumienia spowodowane zjedzeniem pieroga.

Tu zaczyna się licytacja: Jak teraz ugotujesz Iloną szarą breję i się ze mną podzielisz jedzeniem, to ja potem prześpię się z Landlordem i nie będziesz musiał płacić czynszu…

Najbardziej przekonujący gracz czerpie zyski. Ale co się dzieje jeśli potem nie wywiąże się z zobowiązania? To co jest napisane na ten temat w instrukcji, mocno pasuje do charakteru gry:

Obiecałeś innemu graczowi pomoc i nie zrobiłeś tego?
On powie, że go okłamałeś, my powiemy „zablefowałeś taktycznie”.
To w pełni dopuszczalne w tej grze.

Wersja crowdfundingowa

Przy zbiórce pieniędzy w internecie jak to zwykle bywa utworzono atrakcyjne progi pozwalające dokupić wyjątkowe rzeczy do gry, bądź dodające je bezpłatnie. „Wspieracze” mieli możliwość dokupienia 5 nowych postaci z unikatowymi umiejętnościami, kartą, półką w lodówce i oczywiście figurką (przykładowo uroczego małego cthulhu, którego nie lubią koledzy z pracy bo śmierdzi rybami i mrokiem). Otrzymaliśmy również dodatkowy deck kart zdarzeń, czy specjalne customowe kości prezentujące się o wiele lepiej niż zwykła K6. Ciężko ukryć, że wszystko to znacząco zmienia postać rozgrywki i jeszcze bardziej ingeruje w zróżnicowanie gry, a także pozwala mocniej wczuć się w klimat. Mając przyjemność pograć w edycję rozszerzoną o wszystkie dodatki nie byłbym szczęśliwy gdybym musiał teraz grać w standardową wersję.

igranie-1-8

Podsumowanie

iGranie z gruzem jest ciekawą i przede wszystkim śmieszną grą, którą warto mieć w swoich zasobach, nie tylko jeśli jesteś fanem Chaty Wuja Freda. Należy pamiętać tylko o tym, że jest to gra po którą chętnie się sięga rzadziej niż raz na miesiąc, bo główną jej bronią jest poczucie humoru, które zbyt często eksploatowane zwyczajnie przestanie śmieszyć. Z tego też powodu jeśli tylko macie możliwość nabycia wersji rozszerzonej to gorąco polecam. Gra jest w dużej mierze „turlanką”, której fenomen to prześmiewcze spojrzenie na rzeczywistość i interakcje między graczami, dlatego też warto zadbać o to by w rozgrywce uczestniczyły więcej niż 2 osoby (4/5 to najlepsze rozwiązanie), a także by nie były one ani zbyt młode, ani też podeszłe wiekiem (dolna granica wiekowa ustalona przez twórców na 16 lat, to moim zdaniem absolutne minimum), gdyż żarty nie dość, że specyficzne, to czasem są mocno hardcorowe i nie dla każdego będzie to odpowiedni rodzaj humoru.

Karta Zaradności – HIV – Inni w tym miejscu dostali Zaradność, a ty dostałeś HIV. Takie jest życie. Ta Karta niby nic nie zmienia, ale zostaje z tobą do końca gry. Wyłóż ją przed siebie, aby każdy gracz wiedział i widział.

igranie-1-5

 

Podstawowe informacje

  • Autor: Ilona „Kobieta-Ślimak” Myszkowska
  • Wydawnictwo: Black Monk
  • Wiek: 16+
  • Liczba graczy: 2-5
  • Czas gry: 1-2 godziny
  • Cena: 108 zł (Gamiko)

Plusy

  • Bardzo ładnie wydana, wszystkie komponenty przykuwają wzrok
  • Świetna na planszówkowe spotkania ze znajomymi
  • Powoduje dużo śmiechu
  • Fani Chaty Wuja Freda będą zachwyceni
  • Spore zróżnicowanie zarówno postaci jak i kart sprawiają, że gra do samego końca nie jest przesądzona.

Minusy

  • Pudełko bez wypraski, komponenty latają luzem
  • Stosunkowo wysoka cena
  • Wydanie crowdfundingowe jest zdecydowanie lepsze od podstawowego
  • Głównie dla fanów twórczości Kobiety-Ślimak, i/lub osób o bardzo specyficznym poczuciu humoru
  • Niestety nie można w nią grać za często, gdyż wtedy humor przestaje być aż tak zabawny
  • Przeznaczona raczej dla większej ilości graczy