Gram na Planszy

Istanbul – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Istanbul to jedna z pierwszych gier wydana przez Portal w serii 2 Pionki. Laureat nagrody Kennerspiele des Jahres 2014, czyli najlepszej zaawansowanej gry roku, przenosi nas do Stambułu. Jakie wyzwania czekają nas w tym tureckim mieście?


Istanbul robi z nas kupców, którzy przemierzając miejskie ulice i odwiedzając różne stragany będą starali się pomnożyć swoje bogactwo wykorzystując swoją smykałkę do interesów. Naszym celem będzie zgromadzenie pięciu rubinów zanim zrobią to nasi rywale. Tylko wtedy będziemy mogli okrzyknąć się najznamienitszym kupcem w tym najbogatszym z miast.

istanbul-1-4

Stambuł to miasto magiczne. Każda wizyta w nim jest niepowtarzalna. Za każdy, razem mam wrażenie, że odkrywam je na nowo. Odległości wydają się inne, znane mi ścieżki prowadzą nagle w inne miejsca, a zawsze odwiedzany przeze mnie targ zdaje się rozbijać ciągle w nowym miejscu. Zawsze jednak trafiam tam gdzie chcę, nawet jeśli inną drogą niż poprzednim razem.

Dzieje się tak ponieważ miasto budujemy z kafelków lokacji, które możemy rozłożyć na kilka podanych przez instrukcję sposobów lub też zdać się na ślepy los (pilnując dwóch małych zasad, chociaż i bez nich da się grać). Każdy kafelek to inny budynek, w którym będziemy mogli przeprowadzić konkretną akcję. W zasadzie nie my a nasi pomocnicy, co jest elementem najbardziej strategicznym całej gry i sprawiającym, że nie mamy do czynienia ze zwykłym „idź i zrób”.

istanbul-1-13

Każdy z graczy dostaje bowiem znacznik swojego gracza oraz znaczniki pracowników, którzy są pod nami – dosłownie i w przenośni. Idąc do nowej lokacji musimy zostawić tam jednego z nich żeby móc skorzystać z niej. Inną możliwością jest udanie się do lokacji, w której jest już jeden z naszych pracowników – nie tylko będziemy mogli przeprowadzić jakiś deal, ale jeszcze zabierzemy pracownika ze sobą w dalszą drogę uliczkami Stambułu. Odpowiednie zarządzanie pomocnikami to klucz do zwycięstwa: jeśli zakończymy ruch w lokacji gdzie nie możemy nikogo zostawić, a również nikt na nas nie czeka, to natychmiast kończymy swoją turę, co może nas sporo kosztować. W końcu czas to pieniądz. Ciężko zaplanować strategię na całą grę z góry, musimy jednak brać pod uwagę kilka swoich ruchów naprzód żeby niepotrzebnie nie tracić czasu na cofanie się po pracowników, odwiedzanie miejsc tylko dlatego że są po drodze lub korzystanie z fontanny w celu zebrania wszystkich podwładnych z powrotem w jednym miejscu. Przemyślane poruszanie się po mieście to podstawa, którą będziemy opanowywać przez pierwsze partie. Zmieniający się układ budynków na szczęście nie pozwoli nam nauczyć się właściwych ścieżek na pamięć.

istanbul-1-5

Ludzie bardziej by szanowali moją profesję gdyby wiedzieli ile naprawdę trzeba wnieść pracy, by osiągnąć sukces. Ile nawiązać znajomości, ile uliczek przemierzyć, ile zdobyć wiedzy o konkretnym rynku, ile przeprowadzać pozornie nic nie znaczących transakcji i dzień w dzień udowadniać, że to my zasługujemy na zaufanie naszych nierzadko wybrednych i ciągle zmieniających warunki klientów…

Nasi kupcy dysponują pieniędzmi i czterema różnymi towarami. To dzięki odpowiedniemu zarządzaniu nimi stajemy się właścicielami kolejnych rubinów. Magazyny pozwolą zapełnić nasz wózek, który możemy sobie mocno rozbudować, konkretnym towarem, targi pozwolą nam sprzedać towary za pieniądze, ale nie tylko kasa się liczy: towary pozwolą nam zdobyć różne błogosławieństwa w meczetach, co przy okazji przynieść może nam aż dwa rubiny. Te za towary będziemy też mogli zdobyć w pałacu cesarza. Każda lokacja w ten czy inny sposób, czasem losowy, pozwoli nam się mniej lub bardziej wzbogacić a tylko od nas zależeć będzie, czy wykorzystamy je lepiej i szybciej od naszych konkurentów.

istanbul-1-10

W wielu miejscach byłem, wiele widziałem. Nic jednak nie może równać się z pięknem Stambułu. Możecie zjechać świat wzdłuż i wszerz, ale nigdzie nie znajdziecie czegoś równie oszałamiającego, tej mieszanki niezrównanej architektury z niepowtarzalnym klimatem. Tam gdzie wrzawa, zgiełk i wszechobecny upał sprawiają, że nie możemy doczekać się wyjazdu, tu tworzą mieszankę, której aromat ogarnia wszystkie nasze zmysły, a my krzyczymy „jeszcze!”.

Portal już od dłuższego czasu wydaje wszystkie swoje gry na poziomie ścisłej światowej czołówki i Istambul niczym w tej materii się nie wyróżnia. Wszystkie elementy są porządnie wykonane, czytelne, dobrze zaprojektowane. Jedyne, co może denerwować, to kafelki lokacji, które na gołym stole lubią się „kręcić” przy najmniejszym ruchu, dlatego w końcu postanowiliśmy kłaść je przytulone do siebie, chociaż bardziej czytelnie jest, kiedy zachowa się między nimi niewielki odstęp. Poza tym jednak ciężko przyczepić do jakiegokolwiek elementu gry. Na duży plus za to zasługuje również ikonografika – ta w różnych grach potrafi nieźle namieszać i autentycznie trzeba uczyć się tych ikonek na pamięć albo ciągle spoglądać w instrukcję by załapać działanie danej karty. Istanbul co prawda jest miastem tureckim, jednak poszczególne budowle opatrzone są symbolami, które zrozumie każdy zainteresowany, często nawet jednokrotne przeczytanie instrukcji nie jest konieczne.

Prosisz mnie o podsumowanie, ale ja wiem co to znaczy kogoś lub coś podsumować. To czasami prawie tak, jakby przekreślić. A Istanbul to nie rzecz do podsumowania, tylko do podziwiania.

Uwielbiam gry które prostymi zasadami zachęcają do spróbowania, a świetnie działającą, niebanalną mechaniką zatrzymują na długi czas. Jak więc mógłbym przejść obojętnie obok takiej gry, jaką jest Istanbul? Wspaniale się skaluje, dzięki czemu w każdym składzie osobowym będziecie się świetnie bawić. Wizyta w barwnym świecie Bliskiego Wschodu nie potrwa jednak zbyt długo, gdyż gra jest szybka, oczekiwania na swój ruch nie ma dużo, więc nawet konfrontacja pięciu osób nie powinna trwać wiele dłużej niż godzinę. I będzie to godzina wypełniona ciągłym dążeniem do celu mając na karku presję czasu – co prawda gracze nie mogą sobie przeszkadzać, ale ciągle obecna świadomość tego że „kto pierwszy ten lepszy” sprawia, że cały czas zwracamy – a przynajmniej powinniśmy zwracać – uwagę na naszych rywali: nasza ostatnia partia zakończyła się zwycięstwem jednego kupca, podczas gry drugiemu zabrakło jednej tury do zdobycia kompletu rubinów, a trzeci kupiec mimo dobrego startu zbyt dużo czasu poświęcił na mało znaczące transakcje i nie zwracał uwagi na starania przeciwników, przez co szybko zdobyte dwa rubiny okazały się również jego ostatnimi.

Tutaj nie ma miejsca na błędy – chyba że popełnią je również rywale. Starać się jednak musimy by wszystko zorganizować nie tylko dobrze, ale przede wszystkim optymalnie. Nie wystarczy że obierzemy dobrą drogę do celu – ta droga musi być również najkrótsza. I to jest właśnie najtrudniejsze, ale również najbardziej satysfakcjonujące zadanie, przed którym staniemy wśród pełnych wrzawy ulic Stambułu. A kiedy już się tam znajdziecie to uważajcie, bo ten klimat potrafi uzależnić!

istanbul-1-3

Podstawowe informacje

  • Autor: Rudiger Dorn
  • Wydawnictwo: Portal
  • Wiek: 10+
  • Ilość graczy: 2-5
  • Czas gry: 40-60 minut
  • Cena: 99 zł (Gamiko)

Plusy

  • proste zasady
  • bardzo taktyczna, ale szybka rozgrywka
  • oczywista ikonografika
  • modularna plansza
  • czuć presję „wyścigu”

Minusy

  • lokacje latają po stole jak przy trzęsieniu ziemi :)

 

Dziękujemy wydawnictwu Portal za przekazanie gry do recenzji.

Portal logo