Gram na Planszy

Stawka większa niż życie – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Stawka większa niż życie to serial ponadczasowy, a Hans Kloss to nasz swojski odpowiednik Jamesa Bonda. Kwestią czasu było aż ktoś sięgnie po ten temat i zrobi na jego podstawie grę planszową. Za przeniesienie przygód agenta J-23 na planszę odpowiadają Telewizja Polska S.A. oraz Maja Mirska i Robert Sypek z wydawnictwa Inte-gra, którzy w swoim dorobku mają już kilka gier na podstawie polskich seriali.

Tym razem nie sposób rozpocząć recenzji inaczej niż od jakości wydania gry, ponieważ pudełko swoim ciężkim klimatem i doskonałą, minimalistyczną grafiką od razu przyciąga wzrok i rozbudza apetyt na przeżycie arcyciekawej przygody. Znajdziemy w nim całą masę komponentów, które po posegregowaniu zajmują właściwie całą jego pojemność. Na uwagę zasługują przede wszystkim sektory planszy, których mamy co prawda 7, ale niektóre są dwustronne, tak więc liczba różnych sektorów które mamy do dyspozycji to 10: są one czarno-białe z lokacjami i drogami między nimi zaznaczonymi czerwonym kolorem. Miasto obserwujemy z lotu ptaka, a grafiki są doskonałe. To jednak tylko czubek góry lodowej, ponieważ poza sektorami mamy m.in. 130 kafelków przedmiotów, ponad 100 różnych żetonów, ponad 80 kart standardowych rozmiarów oraz prawie 100 mniejszych kart. Wszystkie komponenty stoją na wysokim poziomie… oprócz niestety kilku małych wpadek, których nie ustrzegła się drukarnia. Nijak nie mogą one jednak zatrzeć bardzo pozytywnego wrażenia na temat jakości wydania.

stawka-1-8

Dodajmy do tego mnóstwo tekturowych figurek postaci, żetony zagrożenia, kilkanaście kostek oraz grubą instrukcję i mamy… bodajże największy problem Stawki: pomimo aż 3 scenariuszy szkoleniowych, które po kolei wprowadzają nas w zasady gry, to próg wejścia jest dosyć wysoki, a ilość komponentów i tekstu niejednego gracza odstraszy. I na pewno to zrobi, bo nawet ja sam w pewnym momencie myślałem, że nie podołam.

Wystarczy jednak trochę samozaparcia i okazuje się, że pomimo tego, iż zasad i rzeczy do ogarnięcia mamy sporo, wszystko jednak całkiem szybko i w miarę bezboleśnie można przyswoić. Bardzo pomaga w tym wspomniana kampania szkoleniowa, bez niej nawet nie próbujcie siadać do gry! :) Sama instrukcja co prawda na początku przytłacza, jednak bardzo dobrze tłumaczy wszystkie zasady, które najczęściej poparte są przykładami oraz odpowiednimi ilustracjami.

Stawka większa niż życie to przede wszystkim gra przeznaczona wyłącznie dla dwóch osób. Póki co, bowiem autorzy na stronie gry udostępnili już dwa scenariusze dla jednego gracza, a w niedalekiej przyszłości mają pojawić się również takie, które umożliwią grę większej ilości fanów serialu. Na ten moment Stawka… to jednak gra dwuosobowa i tak ją traktujmy.

Jeden z graczy pokieruje polską siatką wywiadowczą, na której czele stanie oczywiście Hans Kloss, podczas gdy drugi gracz przejmie kontrolę nad Niemcami. Gra toczy się ustaloną z góry przez scenariusz liczbę rund, w trakcie których każdy z graczy rozgrywa taką ilość tur na jaką pozwolą mu punkty akcji. Ich ilość zależy od zagranej na początku karty inicjatywy, która określa również pierwszego gracza w danej rundzie, a także ilość żetonów zagrożenia i kart reakcji jakie gracze otrzymają.

stawka-1-10

Punkty akcji wydajemy na poruszanie się, nawiązywanie rozmów z wrogimi agentami, dzięki którym możemy wyciągnąć od nich tajne informacje, a także przeszukiwanie lokacji oraz, gdy nadarzy się ku temu odpowiednia okazja, próbę aresztowania, porwania lub nawet zamachu. Tylko suma wszystkich tych działań pozwoli nam wyjść zwycięsko z tej walki dwóch wywiadów. Najczęściej decyduje o tym odpowiednia ilość punktów zwycięstwa, chociaż są scenariusze wprowadzające inne, bardziej filmowe warunki zwycięstwa.

Początki na planszy są raczej powolne i standardowe: ot chodzimy i myszkujemy po zakamarkach starając się zebrać jak najwięcej przydatnych przedmiotów bądź zamieniając je na dowody przeciwko wrogim agentom. Te znacznie pomogą nam w próbach wyciągnięcia z nich informacji, a nawet sekretów, które dadzą nam cenne punkty zwycięstwa. Rozmowy opierają się na kilku wartościach i rzutach kostkami, dlatego na początku niewiele z nich wychodzi, jednak z miarę zbierania kolejnych dowodów może się okazać, że nie tylko wyciągniemy od nich jakieś ważne informacje, ale możemy nawet zdekonspirować wrogiego agenta! Przy podejmowaniu rozmów trzeba pamiętać, że dwóch danych agentów może ze sobą rozmawiać tylko raz w rundzie, dlatego czas jest tu bardzo ważny. Jeśli my zagadamy pierwsi, to rywal już nic od nas nie wyciągnie w tej rundzie.

Oprócz rozmów i gromadzenia przedmiotów i dowodów nasi agenci mogą wykonywać różnego rodzaju misje, korzystać ze swoich cech specjalnych, a także wykorzystywać karty lokacji, które potrafią mocno namieszać na naszej mapie wywiadowczych spisków. Możliwości kierowania naszymi agentami mamy naprawdę dużo, dlatego też czas gry mówiący o 60-120 minutach w naszym przypadku się nie sprawdza i nad planszą nawet już w trzecim scenariuszu szkoleniowym siedzieliśmy grubo ponad 2 godziny! Jest to dosyć wyczerpujące, a ponieważ gra przez cały ten czas zmusza nas do trybu ciągłego czuwania, zwracania uwagę nie tylko na realizację naszego planu ale również na działania naszego przeciwnika, to okazuje się, że o ile rozgrywka jest bardzo satysfakcjonująca i ciekawa, to również mocno męcząca. Przynajmniej w pierwszych partiach, kiedy ilość wszystkiego przytłacza, a sporne sytuacje, które się pojawiają, muszą być rozwiązywane wertując instrukcję po raz n-ty. Nie traktujecie tego jednak jako minus, a raczej jak ostrzeżenie ;)

stawka-1-5

Niewątpliwym plusem Stawki jest jej klimat. Gra nie pożyczyła sobie tylko znanego tytułu i twarzy Klossa – cała jest przesiąknięta serialem dając nam poczucie uczestnictwa w przygodach jego bohaterów. Żaden element gry nie pozwala nam zapomnieć z czym mamy do czynienia: karty lokacji opatrzone są scenami z serialu, a nawet cytatami z przedstawianych scen, liczni bohaterowie zostali żywcem wyjęci z telewizyjnej produkcji, nawet w ich umiejętnościach da się znaleźć różne smaczki, a przedmioty, sektory mapy i cała reszta elementów gry całkowicie nawiązują do tamtych czasów. Również scenariusze zostały przygotowane na podstawie odcinków serialu. Do tego sama rozgrywka to ciągłe zagrożenie, konspiracja, walka wywiadów, w której stawką było życie. Nie wiemy jakie niespodzianki zostawił nam rywal po drodze, nie wiemy również jakie przedmioty skrywają jego agenci oraz jakie misje dostali do wykonania. Wiemy tylko tyle, że musimy pokrzyżować jego plany układając perfekcyjny plan, który w trakcie gry trzeba będzie oczywiście stale modyfikować, co będzie zadaniem bardzo wymagającym, ale również niezwykle satysfakcjonującym jeśli uda się je zrealizować.

stawka-1-22

Stawka większa niż życie to bardzo fajna, ale również bardzo wymagająca gra przygodowa, której sceneria wojennej Polski wzięta z kultowego serialu jest dodatkowym, olbrzymim plusem. Przemówi nie tylko do fanów gier planszowych, ale ma szansę trafić do wielu osób które do tej pory trzymały się z dala od planszówek choćby dzięki poruszeniu odpowiednich nut nostalgii. Jaki by jednak powód kupna nie był, to nikt nie powinien na grę narzekać. Bliska nam tematyka, perfekcyjne przedstawienie realiów II wojny światowej, mnóstwo decyzji do podjęcia, regrywalność, różne drogi do zwycięstwa i zadania stawiane przed graczami, możliwość tworzenia własnych scenariuszy – wszystko to przemawia na korzyść Stawki. Gra posiada pewne minusy, jednak są one na tyle mało istotne, że nie przysłaniają całej reszty, która na wiele godzin zabierze nas w pełną klimatu i emocji podróż śladami najbardziej rozpoznawalnego polskiego agenta.

stawka-1-9

Podstawowe informacje

  • Wydawnictwo: Inte-gra
  • Wiek: 12+
  • Ilość graczy: 1-2
  • Czas gry: ok. 120 minut
  • Cena: ok. 150 zł

Plusy

  • ilość i jakość komponentów
  • świetnie odwzorowany klimat serialu
  • różnorodność i nieliniowość rozgrywki
  • regrywalność
  • nowe scenariusze udostępniane przez wydawców oraz możliwość tworzenia własnych
  • duże pole do popisu dla naszych szpiegowskich ciągot

Minusy

  • drobne „usterki” za które odpowiada drukarnia
  • wysoki próg wejścia
  • potrafi fizycznie zmęczyć czasem trwania i ilością wymaganego skupienia i kombinowania