Gram na Planszy

Dixit Szyderców, czyli nowy wariant starej gry

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Dixit jest znakomitą grą, a kolejne dodatki z mnóstwem nowych kart tylko wydłużają jego życie. Niemniej przychodzi wcześniej czy później taki moment, w którym to już nie jest to. Zauroczenie minęło, a w jego miejsce pojawiła się stagnacja. Jak z tym walczyć?

Najłatwiejsza zmiana to… zmiana graczy. Każda nowa osoba to nowe skojarzenia, nowy sposób myślenia – po prostu nowa świeżość.

Ale co jeśli gramy ciągle tym samym lub podobnym składem? Łatwa do przeprowadzenia, a jednak sporo dająca zmiana, to dorzucenie do kart graczy jednej (lub więcej) karty losowo dobranej z zakrytego stosu. Nie tylko można dzięki temu grać w Dixita nie tracąc nic z grywalności w 2 i 3 osoby, o czym pisał Krzysiek TUTAJ, ale również wprowadza to nową niewiadomą przy większej liczbie graczy. Ponadto zarówno osoba dająca skojarzenie jak i gracze, którzy za nim podążają, mogą próbować zgadywać która karta jest tą dobraną losowo, za co mogą zyskać dodatkowe punkty. Lub też stracić jeśli nie zgadną, bo i taki wariant można zastosować. Prosta zmiana, która wnosi sporo nowego w ograny tytuł.

W te święta na rodzinne rozgrywki zabraliśmy ze sobą jak zwykle Dixita, ale też Karty Dżentelmenów. Obie nie raz już lądowały na stole, dlatego też jeden wieczór w Dixita oraz jeden w Karty wystarczył, żeby wszyscy poczuli się wypaleni. Postanowiłem więc połączyć obie gry i kolejnego wieczoru zagraliśmy w Dixita Szyderców (jako że Loża Szyderców pasuje również, a taki tytuł wydawał się lepszy).

Z braku czasu na wymyślanie bardziej zaawansowanych zasad czy samego punktowania po prostu skopiowaliśmy zasady Kart Dżentelmenów, a z Dixita wzięliśmy tylko karty. I tak powstały dwa warianty:

  1. Jeden gracz losuje pytanie (czarną kartę) i czyta ją na głos, a reszta spośród 10 kart Dixita w ręku wybiera tą, która według niego najlepiej pasuje do pytania.
  2. Jeden gracz losuje kartę Dixita, która pełni rolę pytania, a reszta spośród 10 kart odpowiedzi z Kart Dżentelmenów wybiera tą, która jego zdaniem najlepiej opisuje obrazek na wylosowanej karcie.

dixit szyderców

Chcieliśmy przetestować przede wszystkim, czy karty Dixita w ogóle pasują jako zamiennik do Kart Dżentelmenów, dlatego też w zasadach poszliśmy po najmniejszej linii oporu. Okazało się jednak, że nawet tak drobna zmiana, czyli zwykła zamiana kart, wystarczyła, żeby wszyscy się świetnie bawili i poczuli powiew świeżości w obu tytułach. Co prawda nie udało nam się przetestować wariantu drugiego, ponieważ pierwszy tak się spodobał, że tylko w niego graliśmy ponad 2 godziny, ale wydaje mi się, że drugi też powinien okazać się dobrym strzałem.

Karty Dżentelmenów w tym wariancie straciły nieco na humorze, zyskały jednak na zaskakujących zestawieniach i uruchamianiu większych pokładów fantazji.

Dixit z kolei zyskał na humorze, a każda karta była przez nas na nowo „odkrywana”. Zwracaliśmy uwagę na nowe szczegóły, inne zastosowanie, połączenia czy skojarzenia, o których wcześniej nawet byśmy nie pomyśleli. Stał się nieco bardziej lajtowy, jako że często wymyślanie skojarzeń już nas męczyło, a jednak wciąż wymagał ruszenia swoich pokładów wyobraźni. Spodziewałem się, że ten pomysł może wypalić, ale nie sądziłem, że będzie aż tak przyjemny!

dixit szyderców 2

Teraz na pewno jak tylko nadarzy się okazja przetestujemy drugi wariant, a także pomyślimy nad dodatkową punktacją, która sprawi, że połączenie to będzie nie tylko kalką z Kart Dżentelmenów czy Loży Szyderców, ale również wprowadzi dodatkową głębię:

Może ogólne głosowanie na najlepszą kartę?

Może bardziej dixitowa wersja, w której karta pytania będzie skojarzeniem?

A może próba odgadnięcia przez graczy, już po wyłożeniu kart, którą z nich wybierze narrator?

Do gry mogą włączyć się również Tajniacy, których karty z wyrazami możemy zastąpić właśnie kartami z Dixita. Będzie na pewno dużo trudniej, ale może też wypali ;)