Gram na Planszy

Planszówkowe podsumowanie 2015 roku – statystyki

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Rok 2015 przeszedł do historii. Wszelkiego rodzaju podsumowań i topów było już na pęczki, a to pewnie już nie koniec. A już na pewno nie u nas, bo zostawiliśmy to sobie na styczeń :) Na początek zapraszamy na nasze statystyczne podsumowanie minionego roku.

Na początku 2015 roku postanowiliśmy prowadzić statystyki w co gramy, ile gramy, z kim gramy, co kupujemy itd. Dało to nam sporo ciekawych danych na temat planszówek w naszym życiu. I tak ma przykład:

Poznaliśmy 113 nowych gier. Kupione, otrzymane od wydawnictw, pożyczone, zagrane u kogoś. Muszę przyznać, że liczba ta mnie zaskoczyła. Co prawda jestem wielkim zwolennikiem grania w nowe i nowe tytuły, jednak nie sądziłem, że będzie ich ponad 100! Cel na 2016 rok: osiągnąć podobny wynik.

Razem z nowymi tytułami zagraliśmy w 162 różne gry. Czyli raptem 49 gier, w które graliśmy już wcześniej. Jest to dosyć dziwny wynik, zważywszy na to, że nasza kolekcja liczy już sporo ponad 100 gier. Czyli w połowę nie graliśmy w ogóle? Były jakieś sprzedaże i wymiany, ale to i tak dziwna sprawa :)

W te wszystkie gry graliśmy łącznie prawie 403 godziny, czyli średnio ciut ponad godzinę dziennie. Ciężko powiedzieć czy to dobry wynik czy nie, może Wy macie jakieś swoje dane żebyśmy mogli porównać? ;)

Najlepszy pod względem czasu spędzonego przy planszówkach był styczeń: 48 godzin. Zaraz za nim lipiec – 47. Najsłabiej poszło nam we wrześniu – tylko 17 godzin. Powodem zapewne jest to, że Magda poszła do stałej pracy na pełen etat, więc musiała przystosować się do nowego planu dnia :) Drugi najgorszy był kwiecień – 21 godzin.

A w 150 dni nie graliśmy w nic :)

Grą, która najczęściej lądowała na naszym stole, były Zamki Burgundii. Znaliśmy ją już oczywiście wcześniej, ale dopiero w tym roku kupiliśmy własną, więc ogarnął nas trochę szał grania na początku. 16 gier w ciągu roku plus jeszcze 2 razy wariant solo.

zamki-1-10

Na drugim miejscu ex-equo znalazły się Dixit i 7 Cudów Świata – po 11 gier. Imprezówki, chociaż bardzo różne, które zabieraliśmy gdy była okazja pograć w więcej osób lub z mniej doświadczonymi graczami. Chociaż Dixit zaliczył głównie rozgrywki rodzinne podczas świąt itp.

10 i 9 gier zaliczyły moje ulubione karcianki – odpowiednio Osadnicy: Narodziny Imperium oraz Innowacje. Przy czym pierwsze 5 razy solo, a drugie 4 razy. Nikt nie chciał ze mną grać, to musiałem sobie sam radzić :)

Po 8 razy zagraliśmy w Galaxy of Trian, świetny polski projekt prosto z Kickstartera, oraz Tytusa, Romka i A’Tomka, którym Magda katowała wszystkich wokół przez pierwszy miesiąc od momentu otrzymania przez nas gry.

Również 8 razy zagraliśmy w naszą ulubioną grę 2015 roku, czyli Five Tribes. Przy czym w nią pierwszy raz zagraliśmy dopiero 15 listopada. I doszły do tego jeszcze 4 gry w wariant solo, który sprawił, że świetna gra stała się jeszcze lepsza.

Reszta zaliczyła od 7 w dół gier, warto głównie zauważyć, że Ticket to Ride wciąż cieszy się u nas uznaniem i na stole wylądował 5 razy.

Na blogu pojawiło się 107 tekstów. Postaramy się zwiększyć tę liczbę do przynajmniej 150 w 2016 roku ;)