Gram na Planszy

10 najbardziej oczekiwanych gier planszowych 2016 roku

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Oczekiwanych przez mnie, ale na pewno sporo z nich znajduje się na listach wielu graczy z całego świata. Niektóre zostały już ufundowane i czekają na premierę, o innych na razie niewiele wiadomo, ale są przesłanki, że mogą to być hity. A Wy na co czekacie?

Lista mogłaby być o wiele dłuższa, a z każdym kolejnym tygodniem najprawdopodobniej pojawią się zapowiedzi, które spokojnie mogłyby wskoczyć nawet do tej pierwszej 10, ale póki co tak wyglądają te, które najbardziej poruszyły moją wyobraźnię:

 

Gloomhaven

gloomhaven

Kolejność nie ma większego znaczenia, ale to jest gra na którą czekam najbardziej, a do tego jedyna, którą na pewno będę miał, ponieważ swój egzemplarz zaklepałem już podczas zbiórki na Kickstarterze. Gloomhaven zapowiada się na najwierniejsze do tej pory przeniesienie „RPG experience” na nasze stoły w formie gry planszowej: elementy legacy pozwolą nam na trwałe zmiany na mapie świata, po którym będziemy się poruszali – lub też pogrzebanie naszych szans na odwiedzenie jakiejś lokacji przez zabicie jedynej osoby, która o nim wiedziała lub cokolwiek podobnego w tym stylu. Dostaniemy dowolność w wybieraniu kolejnych misji (o ile oczywiście będziemy o nich wiedzieć z jakiegokolwiek źródła), staniemy przed całą masą najróżniejszych wyborów podczas losowych wydarzeń i spotkań, nawet kolejne klasy bohaterów trzeba będzie odblokować – na początku będzie dostępnych zaledwie kilka z kilkunastu.

A wszystko to upakowane w pudle, w którym znajdziemy m.in. ponad 100o kart! I żadnej kostki :) O grze pisałem już >TUTAJ<.

Scythe

scythe

650 tysięcy dolarów zebrane w niecałe 2 dni po starcie kampanii na Kickstarterze. Gra powstała na bazie wspaniałych grafik autorstwa Jakuba Różalskiego, który stworzył alternatywną rzeczywistość lat 20. XX wieku, gdzie po Europie Wschodniej obok rolników możemy spotkać ogromne mechy.

Mechanika Scythe opiera się według jej twórcy na budowaniu swojego silniczka znanym z gry Terra Mystica, a system walki czerpie z Kemeta. Walki to jednak dodatek do gry, całość zapowiada się raczej przede wszystkim na ciężkie euro. Opinie graczy, którzy mieli styczność z prototypem były bardzo pozytywne, a gra zilustrowana jest wprost przepięknie, więc takie połączenie może dać mieszankę wybuchową.

Star Wars: Rebelia

Star-Wars-Rebelia

W końcu gra, która pozwoli fanom Gwiezdnych Wojen walczyć między sobą o całą galaktykę, a nie tylko niewielkie jej skrawki. Będziemy zarządzać statkami kosmicznymi i jednostkami naziemnymi reprezentowanymi przez 150 figurek! W grze znajdziemy bohaterów znanych z klasycznej trylogii oraz weźmiemy udział w wydarzeniach prosto z filmowego pierwowzoru. Cytując wydawcę:

Każda runda gry składa się z trzech faz, podczas których gracze będą toczyli olbrzymie bitwy kosmiczne, próbowali swoich sił w akcjach wywiadowczych, trenowali swoich Jedi, angażowali się w polityczne intrygi, a nawet próbowali przeciągnąć bohaterów Rebelii na ciemną stronę Mocy.

Ponadto Star Wars: Rebelia jest również grą asymetryczną – Imperium Galaktyczne i Rebelia mają zupełnie inne jednostki, styl gry i warunki zwycięstwa. Rozmach tytułu powala, pytanie tylko czy mechanika da radę udźwignąć ambitne plany? Ja chętnie się o tym przekonam osobiście :)

This War of Mine

this war of mine

O samej grze na razie niewiele wiadomo, natomiast w założeniach planszowa wersja ma być przeniesieniem wszystkich możliwych elementów z wersji elektronicznej, która była absolutnym hitem 2015 i końcówki 2014 roku. This War of Mine to gra osadzona w realiach współczesnego konfliktu wojennego, w której wcielamy się w… cywilów, starających się przeżyć w mieście będącym główną areną działań militarnych.

W ciągu dnia będziemy mogli korzystać z względnego bezpieczeństwa, jakie daje nam nasze schronienie, przy okazji dbając o to, by było one wciąż bezpieczne i nadające się do życia. A więc do naszych zadań należeć będzie m.in. usuwanie gruzu, przeszukiwanie pokoi, budowa najróżniejszych rzeczy koniecznych do przeżycia jak narzędzia czy filtry wody, wszelkie naprawy, usprawnienia itd.

Z kolei nocą z jednej strony będziemy musieli chronić swoją miejscówkę przed ewentualnymi najeźdźcami, a z drugiej część z nas będzie musiała udać się do innych lokacji położonych w niebezpiecznych częściach miasta żeby zdobyć cenne dla naszego przeżycia przedmioty.

Nie mogę się doczekać żeby przetestować ten tytuł!

The 7th Continent

The-7th-Continent1

Kolejny tytuł prosto z Kickstartera. Oferuje jedną, ogromną przygodę, na którą składać się będzie w sumie ponad 1000 kart, a także zmyślny system „save’owania” gry, żeby nie zajmowała stołu przez kilka dni w czasie których będziemy przemierzać kolejne lokacje, tworzyć nowe przedmioty, odkrywać różnego rodzaju tajemnice i wypełniać dodatkowe cele. The 7th Continent to gra kooperacyjna, w którą możemy również zagrać solo.

Zdecydowałbym się natychmiast, tym bardziej że nadal grę można wesprzeć w „late pledge”, niestety cena $100 jest nieco zaporowa, a do tego trzeba jeszcze doliczyć, pewnie nie małe, koszty wysyłki. Ale może komuś się nie spodoba albo wyda w Polsce? ;)

Quadropolis

quadropolis

City building od Days of Wonder. Tak naprawdę niewiele więcej wiadomo, ale mi to wystarczy, żeby mieć go na celowniku :)

Valeria: Card Kingdoms

valeria

Tytuł, który bardzo niedawno przykuł moją uwagę – a szkoda, bo niecały rok temu można go było dostać na Kickstarterze, a teraz nie wiadomo jak będzie z dostępnością. Mechanika podobna jest do tej znanej z gry Metropolia, jednak naprawia ponoć wszelkie mankamenty, jakie ta mogła mieć. Do tego tematyka zmienia miejsce z budowania miasta na zabijanie potworów rodem z fantasy, a grafik pracujący przy Valerii powinien dostać potężną premię za stworzenie czegoś tak pięknego!

Covert

covert

Opis gry mówi o prowadzeniu siatki agentów, zbieraniu informacji, łamaniu szyfrów, wykonywaniu misji i innych rzeczach, którymi mogli by się zająć 007 i jego kumple. Wszystko ma być oparte o rzuty kośćmi i rozmieszczanie ich w strategicznych miejscach, co pozwoli nam jednocześnie wykonywać określone akcje. Hit lub kit, ale tematyka, czasy (zimna wojna) i kostki przemawiają do mnie na tyle, żeby bacznie obserwować co dalej będzie się działo z tym tytułem.

The North Sea Runesage

the north sea runesage

Explorers, Raiders i Shipwrights of the North Sea to trylogia gier autorstwa Shema Phillipsa. Każda jest bajecznie ilustrowana, każda porusza tematykę Wikingów, aczkolwiek w nieco inny sposób. Każda była w okręgu moich zainteresowań, każda również zawansowała znacznie wyżej po informacji, że pojawi się The North Sea Runesage – epickie połączenie trzech tytułów w jedną mega grę! Każda gra będzie osobnym rozdziałem, w którym do zdobycia będą specjalne runestone’y, które oprócz tego, że wyłonią na końcu zwycięzcę, to również dadzą specjalne bonusy tym, którzy zdobyli je dzięki byciu pierwszym graczem, któremu udało się osiągnąć specjalny cel w danym rozdziale. Genialny pomysł!

Fog of Love

fog of love

Ten tytuł interesuje mnie głównie z powodu poruszonej tematyki: gra ma symulować związek dwojga ludzi. Co prawda mam to na co dzień i w zupełności mi wystarczy, jednak moja ciekawość w jaki sposób zostanie to pokazane jest tak duża, że nie jestem w stanie z nią walczyć.

Pierwsze zauroczenie, konflikty z teściami, kłótnie, zabawy, prezenty, romanse, dzieci… Wszystko to mamy przeżywać, uczyć się być razem, dzielić swoje życie i podejmować decyzje dotyczące naszego związku.

Gra jest oczywiście przeznaczona dla dwóch graczy, a dla samotnych może być dobrym motywem na podryw i/lub zbliżenie się do interesującej nas osoby :)

'