Gram na Planszy

4A dla 4X czyli pierwsze wrażenia z gry w Pocket Imperium

Opublikowany:
Przez: Krzysztof Kowalczyk

Wielkość nie ma znaczenia. Spójrz na mnie. Po wielkości mnie sądzisz? – tymi słowami zwrócił się mistrz Yoda do młodego Luke’a Skywalkera. W tych samych słowach zagaja do nas Pocket Imperiummaleńka gra o ambicjach zapewnienia nam dużej rozrywki spod znaku 4X.

Z okazji ostatnich dni kampanii na wspieram.to, przygotowałem mały tekst o tej małej grze. Pierwsze wrażenia, mocne i słabe strony. Tekst nie może być długi, bo jeśli ktoś miałby podjąć decyzję o wsparciu gry, to ma na to niewiele czasu. A jeśli czytasz te słowa w niedzielę 28.02 po godzinie 23-ej, to specjalnie dla ciebie wersja “za długie; nie przeczytałem”:

TL;DR: pierwsze testy na żywych organizmach wypadły obiecująco; gra się podoba

Krótko o krótkich zasadach

Zagrałem w Pocket Imperium dopiero kilka razy. To niedużo, zważywszy, że rozgrywka trwa od 30 do 45 minut, a tłumaczenie gry nie więcej niż 10. Przy byle piwie czy dwóch można rozegrać kilka partii.

Na pierwszy rzut oka w grze nie dzieje się wiele. Mamy przestrzeń kosmiczną, a w niej planety, między którymi latamy maleńkimi stateczkami, zajmując, przejmując i eksploatując je. W każdej z kilku rund, każdy gracz wykona te same trzy akcje.

3X

  1. Ekspansja (expand) pozwala umieścić swoje statki na planszy.
  2. Eksploracja (explore) – przemieścić je.
  3. Eksterminacja (extermination) – wykonać inwazję na planetę kontrolowaną przez innego gracza, bądź pustą.

Brakujące czwarte X to eksploatacja (exploit), która następuje na koniec rundy i sprowadza się głównie do zdobywania punktów.

Jak już pisałem – w każdej rundzie będziemy robić to samo. Nie brzmi za ciekawie? I słusznie: zdarzają się takie rundy, w których nie dzieje się nic spektakularnego. Szczególnie przy grze w dwie osoby, jeśli obie strony “okopią się” na swoich pozycjach. Dlatego, generalnie, wygląda na to, że im więcej osób przy stole, tym lepiej dla Pocket Imperium (gra akceptuje od 2 do 4 graczy).

Pocket Imperium

Partia na 4 osoby w pełnej krasie (uwaga: w polskim wydaniu drewniane statki zostaną zastąpione tekturowymi)

4 duże Atuty małej gry 4X

Co zadecydowało jednak, że pomimo powyższego każda z osób, z którymi do tej pory grałem, wstawała od stołu z pozytywną opinią o grze?

Dla Pocket Imperium – gry 4X – przygotowałem listę 4A, czyli Czterech Atutów, które gra ujawnia już przy pierwszych spotkaniach ze sobą. Mam nadzieję, że te pierwsze pozytywne wrażania okażą się na tyle uniwersalne, że ty, czytelniku, także doświadczysz ich, grając w Pocket Imperium pierwszy raz.

1. Automatycznie zsynchronizowane odkrywanie kart

Początek każdej rundy to tajne przypisanie przez graczy swoich kart ekspansji, eksploracji i eksterminacji do trzech tur. Następnie, wszyscy jednocześnie odkrywają kartę z aktualnej tury. Jest to moment pełen napięcia, po którym następują syki irytacji albo okrzyki radości, gdyż to jak efektywnie będziemy mogli wykonać swoją akcję (ile razy), zależy od tego, czy inni też zagrali taką samą kartę. W tej jednej chwili okazuje się, czy udało się nam przechytrzyć wrogów, czy to oni załatwili nas.

2. Arcyważny system centralny

GalaktykaDzięki mechanizmowi zdobywania dodatkowych punktów za posiadanie systemu centralnego, ten staje się bardzo łakomym kąskiem, który każdy chciałby mieć dla siebie, a może go mieć tylko jedna osoba albo nikt. Sam system nie punktuje przed końcem gry, więc nie wystarczy skoncentrować się na nim. Trzeba mieć też inne, mniejsze planety. Skutkuje to tym, że front, na jakim walczy osoba go kontrolująca, jest wyjątkowo rozległy. W ten sposób, bez żadnych dodatkowych zasad i rozwiązań, gra zapewnia mechanizm ułatwiający pościg za aktualnie wygrywającym graczem. Sprytne, prawda?

3. Atrakcyjne decyzje z dokładnym przeliczeniem ich wpływu na punkty

Punkty zwycięstwaWiele satysfakcji daje graczom podejmowanie decyzji opartych na dogłębnej analizie ich wpływu na punktację i sytuację na planszy. Gra nie jest duża, możliwych ruchów jest skończona ilość, dzięki czemu możemy w rozsądnym czasie przeprowadzać rozumowania w stylu: “Jeśli ruszę się tak, to stracę 2 punkty, ale on straci 6. Ten trzeci wleci wtedy tu i zyska 1. No dobra, per saldo chyba mi się to opłaci – atakuję!”

Na zdjęciu: czerwony statek pławi się w luksusach po wcześniejszych, dobrych decyzjach taktycznych (ale, po prawdzie, aż tylu punktów zwycięstwa nikt nie zdobędzie).

4. Aktywizacja gry przez karty Prosperity

Karty dostatkuW grze co rundę pojawiają się karty dostatku (nie dodające jednak nic do statku), ;) z angielska zwane Prosperity (pochodzące z dodatku o tej samej nazwie, dostępnego w wersji ze wspieram.to razem z “podstawką”). Wyznaczają one nowe cele za dodatkowe punkty i dają możliwości zwiększenia efektywności ruchów. Mimo że proste, niewyszukane, to potrafią zachęcić do większej aktywności graczy, którzy w przeciwnym razie mogliby dojść do wniosku, że lepiej nie ryzykować, tylko spokojnie siedzieć w swoim kącie galaktyki.

Komplet kart Prosperity na zdjęciu po prawej.

Pomóż mi, Obi-Wanie Kenobi, jesteś moją jedyną nadzieją…

Takich apeli nie usłyszymy z ust przedstawicieli Games Factory Publishing, polskiego wydawcy Pocket Imperium, bo zbiórka na wspieram.to osiągnęła już poziom skutkujący ufundowaniem gry. Pudełko ma trafić do naszych rąk w maju. Zostały jednak jeszcze ostatnie chwile, by przyłączyć się do sukcesu, albo przyczynić do zwiększenia jego rozmiarów, przez odblokowanie celów dodatkowych kampanii.

Moje zdanie po kilku pierwszych partiach jest takie, że gra wygląda na tyle obiecująco, iż warto to rozważyć. Małe rozmiarowo Pocket Imperium łatwo mieć ze sobą przy jakiekolwiek okazji. Rozgrywka z tłumaczeniem zasad ma wszelkie szanse zmieścić się czasie 45 minut, a uczestnicy, choćby nie mieli na co dzień do czynienia z planszówkami, powinni wstawać od stołu z odczuciem przeżycia małej, ale ciekawej kosmicznej przygody.

Gra i kufel piwa dla ukazania skali (Pocket Imperium dobrze komponuje się z piwem, a także małym stolikami i słabo oświetlonymi salami kawiarni i pubów)

Gra i kufel piwa dla zobrazowania skali (Pocket Imperium wyjątkowo dobrze dobrze komponuje się z piwem, a także małym stolikami i słabo oświetlonymi salami kawiarni i pubów)

Podstawowe informacje

  • Autorzy: David J. Mortimer
  • Wydawnictwo: Games Factory Publishing
  • Liczba graczy: 2-4
  • Wiek graczy: 12+
  • Czas gry: 30-50 minut
  • Cena: 55 zł (na wspieram.to – tylko do niedzieli 28/02)

 

Dziękujemy wydawnictwu Games Factory Publishing za użyczenie gry do recenzji.

 

PS: Mało kto wie, ale do Pocket Imperium istnieje ciekawy, oficjalnie aprobowany, wariant walki z użyciem kości. Zainteresowanych odsyłam do tekstu na BGG (opis w języku angielskim).