Gram na Planszy

8 powodów dla których warto kupić Steam Works

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Steam Works to kolejny tytuł wydawnictwa Baldar. Wydawnictwa wciąż młodego na naszym rynku, ale wybierającego gry na naprawdę wysokim poziomie. Czy na Steam Works również warto zwrócić uwagę? Po ośmiokroć tak!

Po pierwsze:

Zasady są banalnie proste

Do wytłumaczenia w 5 minut, chociaż niektórzy nie od razu łapią na czym polega aktywowanie naszych wynalazków. Ale wystarczy pokazać na przykładzie i szybko wszystko staje się jasne.

Po drugie:

Wiele dróg do zwycięstwa

Prostota zasad na szczęście nie idzie w parze z prostotą rozgrywki. Może to być na początku mylące, ale Steam Works to gra wymagająca od gracza nie lada skupienia i podejmowania wielu przemyślanych decyzji.

Po trzecie:

Regrywalność

Liczba kafelków, ich losowość w pojawianiu się, różni bohaterowie, ale przede wszystkim pomysłowość graczy zapewniają regrywalność na ogromnym poziomie. Tylko od nas zależy jak wykorzystamy dostępne nam elementy i jakie skonstruujemy z nich maszyny. Jak będą wpływać na nasze fundusze i zdobywanie punktów? Pozyskiwanie kafelków i ulepszanie istniejących już maszyn? Każda gra może być inna nawet jeśli kafelki będą pojawiać się w ten sam określony sposób! A że tak nie jest, to czeka nas mnóstwo rozgrywek pełnych zabawy i niespodzianek.

Po czwarte:

Skalowanie

Gra w 2 osoby różni się jedynie tym, że jeśli ktoś korzysta z naszej maszyny, to otrzymujemy pieniądze, a nie punkty prestiżu. Oprócz tego gra się równie dobrze jak w dowolnym innym składzie. Chociaż grę w dwie, max trzy osoby proponowałbym każdemu, kto po raz pierwszy ma styczność ze Steam Works. Ponieważ gra pozwala nam korzystać z wynalazków rywali, przy większej ilości graczy można się bardzo łatwo pogubić w sytuacji na stole, a to nie wpływa dobrze na optymalne zagrania. Za to wariant 4-5 osobowy to już jazda bez trzymanki, w której świetnie odnajdą się doświadczeni gracze. Lub masochiści. Tylko unikajcie graczy skłonnych do obliczania sensowności każdego ruchu, bo nie zmieścicie się w pięciu godzinach :)

Po piąte:

Dla każdego coś miłego

Jak już wspomniałem w poprzednim punkcie: początkujący gracze mogą zdecydować się na grę w 2-3 osoby, by nie czuć się przytłoczonym możliwościami. Gracze bardziej doświadczeni mogą się zdecydować na grę w więcej osób i udowodnić pozostałym, że nie mają sobie równych wśród konstruktorów steampunkowych maszyn. Zorientowanie się kto co robi i jak można to wykorzystać lub mu przeszkodzić to nie lada wyzwanie! Również plansze wynalazców wpływają na poziom trudności: dla początkujących strona A różni się tylko wyglądem. Strona B za to to już inne cechy i umiejętności każdego z dziesiątki wynalazców.

Po szóste:

Bo każdy z nas lubił klocki Lego

Steam Works to dla mnie niejako planszowy odpowiednik klocków. Co prawda budowanie nimi opiera się na pewnych zasadach, których trzeba przestrzegać, to jednak radość z tego płynąca jest bardzo podobna do czasów młodości, kiedy rozsypywało się na dywanie furę klocków i dawało upust swojej wyobraźni. Tylko satysfakcja dzisiaj jest chyba nieco większa, bo nasze wynalazki dają wymierne korzyści. A kiedy zapewnią nam zwycięstwo, to radość z kreacji doprawiona zostaje szczyptą dumy.

Po siódme:

Worker placement jakiego nie znacie

Może to stwierdzenie jest nieco przesadzone, ale trzeba na to zwrócić uwagę: Steam Works to gra w bardzo fajny sposób wykorzystująca mechanikę worker placement. Podobny motyw tworzenia miejsc, do których możemy wysłać swoich pracowników, pojawił się w innej grze wydawnictwa Baldar, Simurghu. Tu jednak skala tego zjawiska jest o wiele większa, dająca całą masę możliwości, których w zwykłych grach wykorzystujących tę mechanikę po prostu nie znajdziemy. Również możliwość korzystania z maszyn rywali jest fajnym i dużo dającym pomysłem.

Po ósme:

Pudełko wypchane po brzegi

Pudło Steam Works jest pełne dobroci. Elementów w grze jest bardzo dużo, każdy z nich jest wykonany bardzo porządnie, dzięki czemu nie musimy bać się o ich trwałość i wiemy za co płacimy. Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić to cienkie plansze graczy. Wykonaniem odstają od reszty elementów. Co jednak w samej grze specjalnie nie przeszkadza, jako że leżą one po prostu na stole. Ale mały niesmak pozostał :) A już zupełnie serio: gra wykonana jest świetnie, a ilość elementów na pewno was nie zawiedzie.

dav

Podstawowe informacje

  • Autor: Alex Churchill
  • Wydawnictwo: Baldar
  • Wiek: 12+
  • Ilość graczy: 2-5
  • Czas gry: ok. 120 minut
  • Cena: 162 zł