Gram na Planszy

Packa na muchy okiem fana gier ciężkich – recenzja

Opublikowany:
Przez: Krzysztof Kowalczyk

Bam! Łup! Bęc! Znad stołu, na którym odbywa się właśnie rozgrywka w Packę na muchy nadlatuje do was recenzja tej, prostej jak konstrukcja cepa, gry.

Bęc! Bam! Łup! Przywykliście do tego, że elementy swoich gier oraz współgraczy taktujecie z szacunkiem? Ta gra jest inna – na ile tylko pozwoli wam refleks, będziecie w niej walić po kartach i dłoniach towarzyszy, nie oglądając się na konwenanse czy zdrowie swoje i innych.

Łup! Bęc! Bam! Szybka gra zręcznościowa, premiująca osoby z dobrym refleksem, ale wszystkim zapewniająca wesołą zabawę lub nieszablonową odmianę. Właśnie tak w oczach fana gier cięższych, trudniejszych, górnolotnie mówiąc – poważnych, prezentuje się Packa na muchy. Zapraszam do lektury recenzji napisanej z punktu widzenia takiej osoby.

Pierwszy rzut oka i przygotowanie

W minipudełku, które zmieści się w kieszeni kurtki, dostajemy instrukcję i 112 dobrej jakości kart z kolorowymi ilustracjami, przedstawiającymi muchy w 6 kolorach oraz… klepki, tudzież packi na nie.

Packa 4

Reguły gry przyswaja się w 2 minuty. Zaczynamy od tego, że mieszamy i rozkładamy na stole wszystkie karty. Następnie uczestnicy gry po kolei odkrywają po jednej. Gdy ukaże się na niej rysunek przedstawiający packę bądź muchę w piątym kolorze…

Baaam!!! – czyli główna zasada gry

Łapska uczestników rozgrywki uderzają o blat! Każdy celuje w muchę tego koloru, którego aktualnie na stole jest najwięcej. Kto pierwszy, ten lepszy!

Klepniętą muchę zabieramy do swoich zbiorów, by na koniec gry porównać je ze zdobyczami innych graczy. Kto zbierze najwięcej punktów (muchy punktowane są od 1 do 5 punktów w zależności od cyfr na koszulkach) – wygrywa.

Packa 2

Pewnego rodzaju nagrodą pocieszenia dla tych, którzy wykazali się gorszym refleksem jest możliwość plaśnięcia przeciwników po dłoniach, którymi nakryli i trzymają swoje muchy. A co – niech nie myślą, że punkty zdobędą tak łatwo – muszą trochę w tym celu wycierpieć! ;)

Kary dla nieuważnych

Jeśli zdarzy się, że ktoś zaatakuje nie taką muchę, jak trzeba (czyli w innym kolorze niż te, których na stole jest najwięcej), naraża się na karę w dwojakiej postaci:

  1. Oddaje pierwszą z brzegu wcześniej poprawnie zdobytą muchę.
  2. Musi znieść szyderstwa pozostałych graczy, którzy pomiędzy chichotami wtrącają coś o kurzej ślepocie i zajęczych nerwach. Czasem potrafią brzęczeć tak jeszcze długo po skończonej grze – zupełnie jak natrętne muchy, które człowiek najchętniej by pacnął!

Prosta gra dla fanów gier prostych… i złożonych

Packa 3Jeśli chodzi o zasady i przebieg rozgrywki – to już wszystko. Nie ma żadnego drugiego dna, wersji alternatywnej dla zaawansowanych. Nie ma gdzie i nad czym pokombinować – czyli brak tego, co lubię najbardziej w grach planszowych.

Co za tym idzie, mnie i innych miłośników planszówek strategicznych, ekonomicznych, długich przygodowych nie skusisz do przyjścia na spotkanie, obiecując grę w Packę na muchy. Na nas potrzebujesz znaleźć inny lep – jakiś większy i (nie bójmy się tego słowa, choć w recenzji gry imprezowej zabrzmi obco) poważniejszy tytuł.

Co nie zmienia faktu, że przez 15 minut gry w Packę każdy z nas może się dobrze bawić.

Gra ma swoje atuty. Nadaje się świetnie na rozruszanie towarzystwa, zapoznanie się, na wypełnienie czasu oczekiwania na przyjście kompletu graczy. Co prawda działa tym lepiej, im więcej osób w nią gra, więc jeśli czekacie we dwójkę na trzeciego, to lepiej wybierzcie coś innego.

Duża część frajdy z Packi bierze się ze starć graczy pomiędzy sobą i gdy jest was tylko dwoje lub troje, dość szybko staje się to powtarzalne. Co innego w 5, 6 czy 7 osób.

Maksymalna liczba graczy, podana na pudełku, to 8 i rzeczywiście jest to chyba maks z uwagi na to, że jakoś musicie pomieścić się przy jednym stole.

Benjamin Franklin grałby w Packę!

Packa 6Packa dobrze też będzie sprawdzać się jako przerywnik między cięższymi tytułami. Dawno temu niejaki Benjamin Franklin zachwalał podobno pozytywny wpływ spacerów na procesy myślowe. My dziś możemy śmiało zaryzykować podobne twierdzenie: ta odrobina ruchu fizycznego, którą zapewni ci Packa, korzystnie wpłynie na twoją zdolność koncentracji i podejmowania trafnych decyzji w następnej trudnej grze, za którą za chwilę się zabierzesz.

Tymczasem baw się przy Pacce, by odpocząć i po chwili zrelaksowanym zabrać się za rozwiązywanie problemów XVII-wiecznego chłopstwa w Agricoli, ratowanie planety w Pandemii, czy co tam jeszcze wyjątkowo ważnego masz za chwilę do zrobienia.

Nie mówiąc o tym, że będziesz miał okazję – oczywiście niechcący – ;) pacnąć po ręce tego kogoś, kto w poprzedniej grze pokonał cię przy pomocy jakiegoś wyjątkowo zdradzieckiego ruchu!

Wyróżniająca się imprezowa gra zręcznościowa

W kategorii imprezowych gier zręcznościowych Packa na muchy trafia na silną konkurencję różnych, w sumie bardzo podobnych tytułów, w rodzaju Prawa Dżungli czy Dobble. Jako wesoła rozgrzewka czy przerywnik sprawdzi się równie dobrze jak one, przy czym ma nad nimi pewne przewagi: bardziej niż Dobble angażuje motorycznie, a od Prawa Dżungli jest zdecydowanie mniej kontuzjogenna (pacanie w płasko położone na stole dłonie to dziecinna igraszka przy ekscesach, jakie towarzyszą siłowym starciom o totem).

Podsumowanie

Gram w planszówki od wielu lat i jestem miłośnikiem wielu poważnych tytułów na czele z Agricolą, Eclipse i Trajanem, a mimo to muszę się przyznać, że lubię zagrać w Packę na muchy.

No, wreszcie – wyrzuciłem to z siebie!

Oczywiście, trochę się zgrywam z tym wyrzucaniem, ale z drugiej strony – sporo odwagi cywilnej wymaga zaproponowanie gry takiej jak Packa w gronie fanów gier ciężkich i trudnych.

A przecież – warto! Gram w Packę na muchy dla przełamania lodów, odpoczynku szarych komórek czy dla samej przyjemności płynącej z – oczywiście przypadkowego – pacnięcia kogoś, kto wszedł mi w drogę w poprzedniej partii. W świecie planszówek trudno o szybszy i bardziej bezpośredni sposób wyrównania rachunków… ;)

Podstawowe informacje

  • Autor: Christian Heuser
  • Wydawnictwo: G3
  • Wiek: 6+
  • Ilość graczy: 2-8
  • Czas gry: ok. 15 minut
  • Cena: ok. 30 zł
Arcymistrzyni gry w akcji! Żadna mucha się przed nią nie ostoi, a jeszcze na przeciwnika łypie prowokacyjnie: Do mnie startujesz, gościu? ;)

Arcymistrzyni w akcji! Żadna mucha się przed nią nie ostoi, a jeszcze na przeciwnika łypie prowokacyjnie: Chciałeś tę zieloną? No to trzeba się było szybciej orientować! Ruszasz się jak… mucha w smole!

Plusy

  • dynamiczna, krótka gra,
  • dla fanów gier ciężkich: coś z zupełnie innej beczki,
  • idealna na rozgrzewkę, przełamanie lodów czy przerywnik,
  • jak odpowiednio kogoś pacnąć, to na drugi raz dłużej się zastanowi, zanim zaatakuje nas podczas partii w Eclipse, Cyklady czy inną Cywilizację: Poprzez Wieki. ;)

Minusy

  • premiuje określone cechy (spostrzegawczość, refleks), którymi natura nie obdarzyła wszystkich w równym stopniu,
  • można mocno dostać po łapach,
  • nie wciągnie cię, nie zawładnie twoją wyobraźnią tak, jak wymagająca, ciężka gra strategiczna, ekonomiczna czy przygodowa.

Dziękujemy wydawnictwu G3 za udostępnienie gry do recenzji.

logo g3