Gram na Planszy

Quadropolis – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Quadropolis wrzuciłem pod koniec ubiegłego roku do Top 10 najbardziej oczekiwanych gier w 2016 roku. Niewiele wtedy jeszcze o grze wiedziałem, ale miałem czutkę :) Często zdaję się na instynkt, czy gra będzie mi pasować i najczęściej się nie mylę. Jak było w przypadku Quadropolis, które w Polsce wydał Rebel?

1. Wykonanie ♥♥♥♥♥

Days of Wonder to gwarancja najwyższej jakości wydania i nie inaczej jest w przypadku Quadropolis. Już sama okładka zachęca do kupna klimatyczną grafiką, a dalej jest tylko lepiej. W oczy rzuca się przede wszystkim rewelacyjna wypraska mieszcząca każdy element gry we wręcz perfekcyjny sposób. Perfekcyjny do tego stopnia, że wszelkie pozostałości z wyprasek powinno się zostawić i włożyć pod wypraskę. Dzięki temu elementy pozostaną na swoim miejscu nawet jeśli będziemy nim potrząsali i przerzucali na wszystkie strony.

Elementy gry warte są odpowiedniego przechowywania. Wszystkie kafle są bardzo grube i bardzo porządne. Niebieskie i prześwitujące meeple są nieco mniejsze niż myślałem, ale większe mogłyby spadać z kafelka sklepu :) Całość jest graficznie oszczędna, ale bardzo ładna. Przede wszystkim również czytelna. Gra robi świetne wrażenie na stole, a dbałością o szczegóły i ogólnym wykonaniem sprawia, że każda chwila z nią spędzona należy do przyjemnych.

quadropolis-1-7

2. Próg wejścia ♥♥♥

Ocena w miarę wysoka, bo zasady są bardzo proste. W każdej rundzie kładziemy przy głównej planszy architekta, który zdobędzie dla nas kafelek miasta. Ten musimy dołożyć do naszej metropolii w taki sposób, by całość przyniosła nam jak najwięcej punktów na koniec gry. Aktywowanie niektórych budynków kosztuje ludzi lub energię, niektóre też przynoszą nam właśnie tych ludzi i energię.

Problem może się pojawić w pierwszej grze, gdy będziemy wyjaśniać w jaki sposób punktują budynki. Co prawda jest do tego świetna ściąga, ale każdy budynek zdobywa punkty nieco inaczej, inaczej również wchodzi w interakcje z innymi budynkami i zasobami. Trzeba zagrać raz, żeby ogarnąć, a w kolejnych grach już bardziej świadomie będzie można budować swoje punktowe imperium. Gra oferuje dwa poziomy trudności i warto zacząć od tego łatwiejszego. Nam wystarczyła jedna partia i potem już graliśmy tylko w wariancie zaawansowanym, który jest znacznie ciekawszy.

quadropolis-1-3

3. Pożeracz mózgu ♥♥♥

Quadropolis z pewnością zmusi was do wysiłku umysłowego, ale nie wymęczy. Na pewno przed pierwszą turą warto stworzyć sobie w głowie obraz naszej metropolii pod koniec gry. Co prawda w trakcie gry może okazać się, że nasz plan będzie musiał ulec nieco zmianie, bo ktoś będzie nam podbierał potrzebne kafelki, ale lepiej plan dostosować, niż tworzyć od początku.

Sposób wyboru kafelków przez architektów połączony z wykładaniem kafelka na planszy gracza wymaga nieco pomyślunku, ale z pewnością nie zżera nam całej mocy procesora :) Gra jest wymagająca głównie pod względem dostosowywania się do sytuacji. Nasz plan trzeba na bieżąco aktualizować i tu trzeba wykazać się elastycznością i optymalizacją w biegu.

quadropolis-1-8

4. Klimat ♥♥

Raczej mizerny. To jest jednak gra optymalizacyjna i tak ją trzeba oceniać. Fajnie patrzeć jak nam rośnie miasto, tym bardziej że może to robić dosłownie, ponieważ budynki mieszkalne i biurowce mogą piąć się w niebo kafelek po kafelku. Jednak to wciąż układanie kafelków tak, żeby dały nam jak najwięcej punktów. A ich pozyskiwanie za pomocą architektów raczej też klimatu nie buduje. Na pewno fajne, ale moim zdaniem mało klimatyczne. Co jednak absolutnie nie przeszkadza w dobrej zabawie.

5. Losowość ♥

Jedyna występuje w rozłożeniu kafelków na planszy do dobierania, ale ma to minimalny wpływ na nasze działania. Kafelki co rundę zawsze są te same, więc tu losowość odpada. Reszta zależy od nas i rywali.

quadropolis-1-9

6. Interakcja ♥

Jeśli podbieranie sobie kafelków jesteście gotowi nazwać interakcją, to owszem, jest :)

7. Oryginalność ♥♥

Podoba mi się motyw dobierania kafelków za pomocą architektów oznaczonych liczbą. Tym bardziej, że chwilę później właśnie ta liczba decyduje, w którym miejscu będziemy mogli ułożyć wzięty kafelek. Prosty, ale fajny i dobrze działający pomysł.

quadropolis-1-6

8. Regrywalność ♥♥♥

Nieco kuleje biorąc pod uwagę fakt, że zawsze mamy te same kafelki przed sobą, jedynie ich rozmieszczenie się zmienia. Na duży plus jest jednak mnogość sposobów, na które możemy wygrać. Sztuka ta udała mi się w trzech pierwszych grach i za każdym razem grałem w inny sposób, skupiałem się na innych combosach budynków. Potem powtórzyłem jeszcze wygraną w ograny już sposób i dołożyłem jeszcze jedną w kolejny. Gdy pierwsze emocje już opadły to Quadropolis przed kolejną rozgrywką trochę czasu na półce spędziło. Niemniej na pewno co jakiś czas będziemy chętnie po nią sięgali i gra już stała się integralną częścią naszej kolekcji.

quadropolis-1-10

9. Skalowalność ♥♥♥♥

Quadropolis to gra dla 2-4 graczy. Od liczby graczy zależy jedynie dostępność kafelków: w mniejszym gronie część z nich wykładamy na planszę rewersem do góry. Takie kafelki nie biorą udziału w grze, mamy więc mniej możliwości. Również podkradanie sobie kafelków we 2 osoby wygląda inaczej niż w 4. Każdy skład osobowy jest jednak przyjemny do grania, a różnice wydają się być marginalne.

quadropolis-1-2

10. Radość płynąca z rozgrywki ♥♥♥♥

Jest super! Jeśli jesteśmy już ograni, co przychodzi po raptem 2-3 partiach, to Quadropolis nawet w 4 osoby potrafi zamknąć się w 45 minutach. Szybka gra wymagająca szybkich decyzji. Zmusza nas do myślenia, ale nie trwającego wieki kombinowania i liczenia. Średniej ciężkości gra w trybie zaawansowanym i przyjemna rodzinna układanka w trybie dla początkujących. Do tego piękne wydanie umila każdą spędzoną z nią chwilę. My się świetnie przy tej grze bawimy i jesteśmy przekonani, że wam wielu z was też się spodoba ;)

quadropolis-1-4

Podstawowe informacje

  • Autor: François Gandon
  • Wydawnictwo: Rebel
  • Wiek: 8+
  • Ilość graczy: 2-4
  • Czas gry: ok. 30-60 minut
  • Cena: 150 zł (Gamiko)