Gram na Planszy

Szybka partia #7: Daxu

Opublikowany:
Przez: Krzysztof Kowalczyk

Czy chcieliście kiedyś otworzyć własny sklep? Może z planszówkami? Jak cudownie byłoby przechadzać się między półkami, które uginają się pod ciężarem kolorowych pudełek… Jednak prowadzenie swojego biznesu nie jest tak łatwe, jak może się wydawać i o tym właśnie opowiada prosta, szybka, dwuosobowa gra karciana Daxu. Przynajmniej teoretycznie.

Co Daxu mówi o sobie samej?

Gra Daxu mieszka w małym pudełku (rozmiarowo podobnym do Patchworka czy Pędzących Żółwi) i składa się z:

  1. Niedużej, kolorowej, klimatycznej planszy,
  2. Dwóch pionków,
  3. 67 bardzo ładnie ilustrowanych kart.

Jak dowiadujemy się z pierwszej strony instrukcji (bo w pudełku jest jeszcze też przecież instrukcja, chyba nie sądziliście inaczej?), :) gra opowiada o prowadzeniu sklepików w małej miejscowości. Jest to sztuka, która polega na tym, by starać się być lepszym od konkurencji, ale… tylko trochę. Nie wolno nam jej zbytnio zaszkodzić, pozbawić możliwości prowadzenia interesu, gdyż to z kolei zrujnowałoby naszą reputację. Jak to się ma do rzeczywistości – w szczególności: do realiów miasteczek chińskich? Trudno powiedzieć, siedząc za biurkiem w Warszawie. ;)

Daxu w praktyce

Za to łatwo opisać, jak przekłada się to na grę. W Daxu zajmujemy się zbieraniem zestawów kart. W każdej partii zobaczymy na stole od 50 do 52 kart w sześciu rodzajach i kolorach. Będziemy więc gromadzić: piekarnie, winiarnie (ryżowe), stolarnie, koszykarnie, sklepy z jedwabiem i herbaciarnie. W każdej z grup staramy się posiadać więcej kart niż przeciwnik, jednak – zaledwie odrobinę więcej. Jeśli przesadzimy i postawimy zdecydowanie więcej sklepów danego rodzaju niż oponent, to przewaga obróci się przeciwko nam.

Daxu 9

Gracze rozpoczynają rozgrywkę z losowo dobranymi zestawami 8 wyłożonych kart. Następnie, przez 10 do 12 rund, toczą pojedynek o kolejno pojawiające się na stole losowo dobrane 3-kartowe łupy. Co decyduje o tym, kto łup zdobędzie i ułoży po swojej stronie planszy? Teoretycznie są to gracze, wykorzystujący cztery specjalne karty akcji. W praktyce jednak – w dużej mierze ślepy los.

Karty akcji i ich skutki

Każdy z graczy dysponuje takimi samymi czterema kartami akcji, przy pomocy których określa swoje nastawienie względem 3 kart, o które właśnie toczy się walka. Są to:

  1. Karta Daj – zagrywając którą deklarujemy chęć oddania łupu przeciwnikowi.
  2. Karta Weź – opowiadamy się za zabraniem 3 kart dla siebie.
  3. Karta Współpracuj – godzimy się na cokolwiek, co zaproponuje przeciwnik.
  4. Karta Podważ – którą zaprzeczamy akcji oponenta.

Daxu 5

Gracze w tajemnicy wybierają po jednej z nich, po czym odkrywają jednocześnie. Kombinacja kart decyduje o tym, co za chwilę się wydarzy. Jeśli, dajmy na to, jeden z graczy zagrał Weź, a drugi – Daj – to ten pierwszy zgarnia łup. Jeśli jeden wybrał Daj, a drugi Współpracuj – karty bierze drugi.

Domyślacie się, co się dzieje, jeśli ktoś wybrał Podważ? Zgadza się – dzieje się dokładna odwrotność tego, co zadeklarował przeciwnik. Chciał wziąć karty? To je odda. Chciał ofiarować w darze? Musi sam je przygarnąć.

Kto zgarnie 3 karty - gracz z lewej czy z prawej? Oczywiście - ten drugi.

Kto zgarnie 3 karty – gracz z lewej czy z prawej? Oczywiście – ten drugi.

Prawda, że ciekawy mechanizm? W Daxu nie ma prostych, trywialnych wyborów: każde zagranie karty akcji może się dla nas skończyć dokładnie odwrotnym skutkiem do tego, na którym nam zależy. W zasadach gry rozpisano dokładnie co dzieje się w przypadku każdej kombinacji zagranych kart akcji. Czasem potrzebna jest dogrywka, czasem decyzja zapada na podstawie cechy pomocniczej – reputacji, którą zyskuje się przez Współpracę, traci przez Podważanie i modyfikuje także przez zbierane karty.

Kto wygrywa w Daxu?

Punkty w grze liczy się jeden raz – na koniec. Każdy z sześciu rodzajów sklepów punktowany jest osobno. Mając zaledwie o jedną sztukę kart więcej niż oponent zyskujemy 4 lub 5 punktów. Mając ich więcej o co najmniej 3 lub 4: tracimy przynajmniej jeden. Rzadko w grach spotyka się tego rodzaju punktację, prawda? Na ogół, jeśli już chcemy w czymś wygrać, to jak największą różnicą. Daxu wymaga czego innego – przewagi minimalnej, stąpania po krawędzi, na której jeden fałszywy ruch oznaczać może utratę 4 punktów na rzecz przeciwnika.

Karty pomocy

Karty pomocy

Drugi i ostatni element punktacji to reputacja. Pozytywna oznacza dla nas punktowy zysk, a negatywna – odwrotnie. Zwykle nie ma dużego znaczenia, ale w wyrównanych partiach może przechylić szalę zwycięstwa i w grze dwóch doświadczonych osób pewnie zwykle tak by właśnie robiła, gdyby nie to, że…

Wrażenia z gry

Daxu jest losowe. Do bólu! Arcyciekawy czterotrybikowy mechanizm brania, dawania, współpracowania i podważania w praktyce nie pozwala graczom w znaczącym stopniu kontrolować tego, co dzieje się w grze.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której bardzo, bardzo chcemy wziąć 3 karty, które właśnie wylądowały na stole. Co możemy zrobić?

  1. Zagrać kartę Weź – to jasne. Ale co, jeśli przeciwnik zagra Podważ? Karty zgarnie on!
  2. Zagrajmy więc kartę Daj. Gdy przeciwnik zagra Podważ – my zgarniemy łup! Ale… nie wiemy przecież co zagra. Może właśnie teraz położy na stół Weź albo Współpracuj?
  3. Więc może to my zagrajmy Podważ? Zadziała, jeśli przeciwnik ujawni Weź, a także gdy zagra Współpracuj (bo przy takim układzie kart o tym, kto zgarnie zestaw decyduje podważający). Lecz przecież ten cwaniak z naprzeciwka mógł to przewidzieć i zagrać Daj!

Czy widzicie już z jakim szaleństwem mamy tu do czynienia? Czy jest w nim jakaś metoda? Oj, wydaje mi się, że nie bardzo. O ile, oczywiście, można szacować prawdopodobieństwa i próbować czytać przeciwnika, to z mojego doświadczenia wynika, że w żadnym pojedynczym zagraniu nie jesteśmy w stanie zdeterminować wyniku starcia – żadna ze stron nie jest w stanie. Wyłania się więc z tego chaos.

Daxu 4

Zabawa z Daxu

Chaos i… zabawa – takie jest Daxu. Ta gra rzeczywiście jest zabawna! Kładziemy kartę i… z ciekawością patrzymy, co się wydarzy, zaciskając kciuki za rozwiązaniem, na którym nam zależy, jednak w znacznej mierze będąc obserwatorami zmagań sił chaosu. Czy naprawdę jest to dobra zabawa? Moim zdaniem – tak.

Jeśli jesteśmy otwarci na lekką, losową, szybką rozgrywkę, co rundę oferującą zaskakujące rozwiązania – przy Daxu radośnie spędzimy czas. Jeśli oczekujemy gry, w której wykonując jakąś akcję jesteśmy pewni jej skutku, do tego nie lubimy blefu i zamieszania – od Daxu uciekniemy… gdzie pieprz rośnie.

Daxu 7

Plusy:

  • klimatyczne grafiki, solidne wykonanie,
  • ciekawe, rzadko widziane w grach pomysły (zbieranie maksimum punktów za minimalną przewagę, czterostronny mechanizm rozstrzygania walki o karty),
  • szybka rozgrywka o prostych zasadach, których nauczymy się dosłownie w 3 minuty, serwująca wiele emocjonujących momentów.

Minusy:

  • bardzo, bardzo ograniczona kontrola graczy nad tym, co się dzieje,
  • brak polskiego wydania (sama gra jest niezależna językowo, jednak instrukcja napisana jest po angielsku).

Podstawowe informacje

  • Autor: J. Alex Kevern
  • Wydawnictwo: White Goblin Games
  • Wiek: 10+
  • Ilość graczy: 2
  • Czas gry: 15-30 minut
  • Cena: ok. 70 zł
Daxu - gra w której chodzi chyba o dawanie, branie, współpracowanie i podważanie...

Daxu – gra w której chodzi o dawanie i branie, współpracowanie i podważanie…