Gram na Planszy

Automobile: Początki motoryzacji – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Automobile to najnowsza gra wydawnictwa G3, polska wersja Kraftwagen autorstwa Matthiasa Cramera. Wspólnie z żoną uznaliśmy, że jest to jeden z lepszych tytułów, jakie kiedykolwiek otrzymaliśmy od jakiegokolwiek wydawnictwa do recenzji. Co nam się w niej tak spodobało? Zapraszamy do recenzji.

Zacznijmy od razu z grubej rury, czyli o co tu chodzi. Gra umieszcza nas w samym środku formowania się przemysłu motoryzacyjnego na świecie. Bez nas sztuka ta nie może się udać. Prowadzić będziemy badania, rozwijać technologie, testować maszyny i próbować trafić w gusta klientów. Plansza do gry jest spora, do tego podzielona na kilka różnych części. Na każdej będą się działy dosyć ważne rzeczy w kontekście rozgrywki, dlatego przejdźmy przez nie po kolei.

Najważniejszy jest tor akcji. Znajdują się na nim częściowo losowo porozkładane żetony, na których znajduje się jedna, dwie lub nawet trzy możliwe akcje do wykonania z sześciu dostępnych. Naszym pionkiem możemy poruszyć się o dowolną ilość pól i wykonać akcje znajdujące się na żetonie, na którym stanęliśmy. Żeton ten wędruje potem na koniec puli. Musimy jednak pamiętać, że swój ruch wykonuje zawsze ostatni na torze pionek, dlatego jeśli pójdziemy od razu za daleko, to możemy naszemu rywalowi lub rywalom dać nawet kilka ruchów, zanim ponownie będziemy mogli wykonać swój. Dlatego też właściwe poruszanie się po torze akcji to sztuka, od której zależy znaczna część naszego sukcesu.

dav

Obok mamy miejsce na karty badań. Zawsze dostępne są dwie karty, a przeprowadzając akcję badania możemy zdecydować się na jedną z nich. Najczęściej są to ulepszenia naszych silników i nadwozi, chociaż znajduje się tam również 9 inżynierów, którzy mogą nas wspomóc niekiedy bardzo pożytecznymi akcjami. Jest tu też kilka kart natychmiastowych, pozwalających dobrać pracowników lub ruszyć samochodem po torze Grand Prix.

auto-1-3

Tor Grand Prix to jedno z moich ulubionych miejsc. O ile sprzedaż samochodów, o której zaraz napiszę, idzie mi zwykle nieco topornie, to w Grand Prix nie mam sobie równych :) Tor wyścigowy to miejsce, w którym testujemy swoje najnowsze silniki, co sprowadza się do robienia kolejnych okrążeń dających punkty i zajęcia jak najlepszego miejsca na koniec każdej rundy, bo za to również można otrzymać pokaźną liczbę punktów.

dav

Drugim miejscem, gdzie gra toczy się o wysokie stawki, jest rynek. To na nim umieszczamy swoje samochody oferując je potencjalnym klientom. Ci zwracają uwagę na jakość nadwozia, silnika, cenę oraz prestiż, który wyrażony jest w liczbie serwisantów, jakich dorzuciliśmy do samochodu. W trakcie gry wykonując odpowiednią akcję wybieramy kupców, którzy będą bili się o nasze nowe pojazdy. W zależności od tego, jakich gracze wybiorą, takie samochody trzeba wystawić na sprzedaż: kupców jest czterech, samochodów może być maksymalnie sześć, a pojawianie się jednych i drugich na rynku występuje w różnych momentach, dlatego też nigdy nie wiadomo, czy nasz samochód, który idealnie pasuje jednemu klientowi zaraz nie okaże się dla niego nędznym wrakiem. Walka w tym miejscu jest zażarta, taktyczna, odbywająca się pod presją czasu, a sytuacja na rynku zmienia się momentami diametralnie. I mimo, że wychodzi mi to raczej średnio, to jednak jest to element, który najbardziej podoba nam się w Automobile.

dav

Obok rynku znajduje się jeszcze miejsce na płytki premiowane. W każdej rozgrywce są one te same, po 5 o wartości 3 i 7 punktów na koniec gry. Dostaje je ten z graczy, który jako pierwszy spełnił podane na płytkach wymagania. Może to być silnik o jakości 4 lub 7, posiadanie trzech inżynierów lub zatrudnienie wszystkich pracowników bądź też zrobienie jednego lub dwóch pełnych okrążeń na torze Grand Prix. Do wyboru, do koloru.

Gra w mniej więcej taki sposób toczy się przez trzy rundy. A więc trzykrotnie będziemy mogli zdobywać punkty na torze Grand Prix, trzykrotnie weźmiemy udział w aukcji samochodowej, w międzyczasie rozwijając nasze silniki i nadwozia, a także starając się zdobyć jak najwięcej premiowanych płytek, zanim sprzątną je nam sprzed nosa rywale. Osoba, która po ostatniej rundzie będzie miała najwięcej punktów/pieniędzy, zostanie zwycięzcą.

Dlaczego Automobile tak bardzo nam się podoba? Przynajmniej z kilku powodów. System wyboru akcji jest bardzo fajny, samo poruszanie się po torze akcji to taka minigierka, w której trzeba podejmować ważne decyzje, bo inaczej może się okazać, że albo dajemy zbyt dużo możliwości rywalom, albo za bardzo myśląc o nich sami się ograniczamy. Trzeba wypośrodkować myślenie w tym miejscu i w odpowiednim czasie brać te akcje, które najbardziej nam pomogą, idealnie jeśli przy okazji jakoś zablokują rywali.

Inna sprawa to zdobywanie punktów. Mamy ku temu trzy możliwości, a więc płytki, rynek i wyścigi. Wybór jednej tylko drogi może być niewystarczający, ale jeśli skupimy się głównie na jednej, a w pozostałych uszczkniemy nieco punktów dla siebie, zabierając je tym samym rywalom, to często powinno to wystarczyć do zwycięstwa. Nie musimy się skupiać na wszystkim, nawet nie damy rady zwykle tego zrobić. Jednak umiejętne wykorzystanie dostępnych akcji i możliwości daje przeróżne drogi do osiągnięcia sukcesu. Dlatego też każda gra może być nieco inna, zapomnijcie też o jednej, wygrywającej taktyce. Zbyt dużo jest w Automobile zmiennych, by grać na autopilocie.

Wykonanie gry stoi na wysokim poziomie. Plansza jest świetnie zaprojektowana, ma bardzo dużo elementów, a jednak łatwo się w niej połapać. Wszystkie płytki są bardzo grube, żetony porządne, a drewniane pionki mają ładne, wyraźne kolory. Nadwozia samochodów różnią się między sobą nawet w obrębie tej samej wartości. Pudełko jest nieźle wypchane i waży swoje :)

dav

Automobile jestem w stanie polecić fanom gier, w których trzeba wytężyć szare komórki. Kilka dróg do zwycięstwa zmusza, by od początku przyjąć jakąś taktykę, a poszczególne elementy gry sprawiają, że o zwycięstwo będzie bardzo trudno, a każda rozgrywka będzie nieco inna. Dzięki temu regrywalność stoi na wysokim poziomie. Gra nieźle się też skaluje: w dwie osoby robi się bardziej strategicznie, ale też nieco łatwiej. Skrzydła gra rozwija przy 3-4 graczach, kiedy to zażarta walka toczy się w każdej części planszy.

Podstawowe informacje:

  • Autor: Matthias Cramer
  • Wydawnictwo: G3
  • Wiek: 10+
  • Liczba graczy: 2-4
  • Czas gry: ok. 75 minut
  • Cena: 99 zł (Gamiko)

Plusy

  • jakość wykonania
  • wybór akcji
  • różne drogi do zwycięstwa
  • niezłe skalowanie
  • fajnie działająca mechanika
  • spora regrywalność

Minusy

  • proste zasady, ale wymagające dłuższego tłumaczenia przed pierwszą rozgrywką

 

Dziękujemy wydawnictwu G3 za udostępnienie gry do recenzji.