Gram na Planszy

Szybka partia #10: Dzieła mistrzów

Opublikowany:
Przez: Magdalena Cieślak

Dzieła mistrzów to niewielka karcianka autorstwa Mike’a Elliotta, która w Polsce pojawiła się dzięki wydawnictwu Rebel. Gra pozwala nam wcielić się w rolę artysty, który pracuje tworząc falsyfikaty znanych dzieł sztuki. I choć jest to zajęcie warte nagany, daje ono kasę! A kasa daje zwycięstwo. W tej walce gracze zmierzą się ze sobą o tytuł najlepszego podrabiacza dzieł mistrzów na świecie. Kto z was sięgnie po to miano?

Okładka jest fantastyczna! Przestawia bardzo niezadowoloną Mona Lisę, której właśnie ktoś narysował niebieską kreskę przez środek twarzy. To już tutaj zaczyna się zabawna przygoda z dziełami sztuki tworzonymi na nowo :)

Oprawa graficzna tytułu jest zdecydowanie na plus. Karty maźnięć są kolorowe, piękne i czytelne. Natomiast duże karty arcydzieł przedstawiają najbardziej znane dzieła sztuki w formie dotąd nieznanej szerszemu gronu odbiorców. Mona Lisa jest uśmiechnięta, a za nią latają bliżej nieokreślone obiekty. Na Trwałości czasu Salvadora Dali’ego ni stąd ni zowąd pojawia się królik z parasolką i zegarem. Podczas Stworzenia Adama Bóg pokazuje znak pokoju, a Adam odpowiada mu figą z makiem. Dziewczyna z perłą nagle zamiast perły ma kolczyki w krowy, natomiast Kobieta z Parasolką Moneta ma pecha i pod wpływem wiatru parasolka się składa, a niebieski szal zasłania twarz bohaterce. Podsumowując… jest ciekawie! :)

Proste zasady to niewątpliwy atut. Grę można opanować w dosłownie minutę, co jest dużym plusem dla osób, które w planszówki lub karcianki grają rzadko oraz dla tych, którzy nie lubią czytać, uczyć się lub tłumaczyć długich zasad. Więc na czym tak właściwie to polega? Otóż na środku stołu leży karta z informacją jakich kolorów i w jakich ilościach należy użyć farb, by stworzyć dzieło. Gracze w swojej turze muszą zagrać przynajmniej jedną kartę maźnięcia. Mogą zagrywać kolory prawidłowo i przyczynić się do powstania falsyfikatu, lub jako bazgrolenie prowadzące do zniszczenia podróbki. W tym momencie przydaje się odrobina kalkulacji: jeśli nie skończymy obrazu, to mogą to zrobić nasi rywale, dlatego nie warto im zbyt dużo pomagać. Może warto coś nabazgrać w takim razie, a ponieważ osoba, która jaka ostatnia dokona trzeciego bazgroła traci punkty na rzecz rywala bądź rywali, to nie mając odpowiednich farb może będą zmuszeni zniszczyć obraz. Ale może się to na nas odbić: rywale zajmą wszystkie kolory, które mamy w ręku i okaże się, że to my będziemy musieli być tym, kto zepsuje cały trud ekipy.

Humor jest tutaj jednak najważniejszy: gra ma śmieszyć, a rozgrywka ma być przede wszystkim miła i sympatyczna. I taka jest :)

Kombinowania troszkę jest, można komuś coś popsuć, lub chociaż nie pomóc, można nie pokazać od razu na co nas stać, tylko chować asy w kieszeni i wejść w odpowiednim momencie. Trochę się dzieje :)

Dwóch artystów to niestety za mało, żeby grać w Dzieła mistrzów. Rozgrywka w takim składzie nie dość, że trwa ułamek sekundy i zanim człowiek się oswoi z faktem, że już gra, to właśnie kończy, to również bardzo niewiele się w niej dzieje. Możliwości jest mało, wszystko jest bardzo płytkie i po prostu nudne – takie wzajemne przerzucanie się kartami.

Skalowalność to na pewno wada gry. Zabawa zaczyna się w zasadzie od czterech graczy. Coś więcej zaczyna się dziać, rozgrywka trwa dłużej, jest bardziej zacięta i nieprzewidywalna. Pojawia się większa interakcja między graczami i o wygranej mogą decydować szczegóły, pojedyncze karty. Na trzy osoby można jeszcze pograć, na dwie osoby unikać!

Krótka rozgrywka to dla niektórych atut, dla innych wręcz przeciwnie. Rozgrywka trwa dosłownie kilka do kilkunastu minut w zależności od składu osobowego. Niewątpliwie dużo zależy od graczy, ale dopiero znaczna zmiana zasad pozwoliłaby na dłuższą walkę. Co oczywiście nie jest problemem, ale bądźmy uczciwi… według podstawowych zasad gra jest bardzo krótka i niewymagająca. A wszystko dlatego, że gra się do 25 punktów (dolarów), gdzie przy kartach za 2-5 punktów może to trwać dłużej, ale już przy kartach 10-12 punktów to naprawdę moment. Raz skończyliśmy rozgrywkę po dosłownie trzech obrazach.

Dzieła mistrzów są nieopisane, a szkoda! Gra poza wszystkim mogłaby mieć walor edukacyjny, brakuje mi jednak nazw dzieł, na których się wzorowano. Szkoda, że nie ma takiej informacji, bo fajnie byłoby porównać karty z ich prawdziwymi odpowiednikami.

Dla kogo?

Spodoba Wam się, jeśli: lubicie szybkie i nieskomplikowane karcianki; będziecie grali z dziećmi lub początkującymi graczami; humor przekładacie nad mechanikę.

Nie przypadnie Wam do gustu, jeśli: lubicie duże, ciężkie i/lub czasochłonne tytuły; gracie tylko w dwie osoby; cenicie sobie regrywalność i strategię.

Podstawowe informacje:

  • Autor: Mike Elliott
  • Wydawnictwo: Rebel
  • Wiek: 8+
  • Liczba graczy: 2-4
  • Czas gry: ok. 15 minut
  • Cena: ok. 45 zł