Gram na Planszy

Dobble: Star Wars – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Dobble znają już chyba wszyscy! Ta niepozorna gra imprezowa podbiła cały świat i cieszy rzeszę ludzi na całym świecie. W sumie jednak nic dziwnego: gra niesie ze sobą sporą dawkę emocji, humoru i zabawy! Zasady tłumaczy się minutę, a grać może każdy. No, prawie każdy :)

O co tyle krzyku?

Jeśli graliście już w Dobble, możecie przejść do działu „Star Wars”. Ta część przeznaczona jest dla osób początkujących w temacie.

Dobble przeznaczone jest dla 2 do 8 osób. We dwójkę to nieco nuda, ale tak naprawdę już od trzech graczy robi się fajnie. Osobiście nie grałem w więcej niż sześć osób, ale wydaje mi się, że przy niektórych trybach to już jest i tak za dużo i zamiast zabawy na refleks mamy sporo chaosu.

No właśnie, refleks. Kluczem do zwycięstwa jest refleks i spostrzegawczość, dlatego nie zagramy jednak z każdym. Dzieci mogą grać między sobą, ale my, jeśli nie damy im szans, to spokojnie wygramy. Podobnie jak ze starszymi osobami, rodzicami czy dziadkami. Natomiast same dzieciaki, czy sami dziadkowie, będą się razem bardzo dobrze bawić – kluczem do sukcesu jest zbliżyć grających „poziomami”. Jednak i tak w Dobble zwycięzcą jest każdy, bo liczy się przede wszystkim dobra zabawa! My zwykle nie liczymy kto ile razy wygrał, bo nie ma to większego znaczenia :)

W małym metalowym pudełku znajduje się instrukcja, w której znajdziemy 5 przykładów mini-gier, spis symboli oraz 55 okrągłych kart. Na każdej karcie znajduje się 8 różnych symboli, wybranych z puli 50. Każda karta dzieli dokładnie 1 symbol wspólny z każdą inną kartą. I to właśnie szybkie wypatrzenie symbolu łączącego dwie karty jest sednem gry.

Każda z mini-gier opiera się na wyszukaniu tego wspólnego symbolu, nazwaniu go i wykonaniu odpowiedniej akcji, co zwykle sprowadza się do zabrania lub oddania danej karty. Każda mini-gra to kwestia minut, a zwycięzcą zostaje ten gracz, który jako pierwszy pozbędzie się swoich kart lub zdobędzie największą ich ilość. Po szczegóły zapraszam do instrukcji lub recenzji oryginalnej gry Dobble, a teraz zobaczmy, czym różni się wersja Star Wars.

Star Wars

Pudełko to cudeńko! Darth Vader na czerwonym tle i kultowy napis „Star Wars” robi klimat. Grę można przełożyć do czegoś innego, a w pudełku trzymać np. cukierki – koniecznie w kształcie Vadera czy R2-D2.

Zasady gry pozostały te same, tylko nazwano je bardziej w klimatach filmowej serii. I tak zamiast „Piekielnej wieży” mamy „Użyj Mocy”, „Studnię” zastąpiła „Hiperprzestrzeń!”, a do tego mamy jeszcze „Starcie Mocy”, „Łowcę nagród” i „Pole asteroid”.

Podobnie kosmetyczne zmiany zaszły w symbolach na kartach. Tu oczywiście dostaliśmy całe zatrzęsienie bohaterów, statków, przedmiotów i logotypów znanych z pierwszych dwóch trylogii sagi. Wymieniać nie ma sensu, sami na zdjęciach możecie zobaczyć z czym będziecie mieli do czynienia. Dla fanów jest to nie lada gratka, jednak problem pojawia się, kiedy chcemy zagrać z osobą nieznającą specjalnie uniwersum „Gwiezdnych wojen”. O ile symbole w oryginalnej wersji Dobble były uniwersalne i rozpoznawalne dla każdego, o tyle tu pojawia się problem z nazwaniem wypatrzonego symbol. Zamiast „Qui-Gon Jinn”, „AT-AT” lub „Sojusz Rebeliantów” pojawiają się odpowiedzi „ten facet”, „ten robot”, „to czerwone logo”. Raz, że fanom mocno psuje to klimat gry, a dwa, że trudno wtedy zorientować się, czy osoba miała rację, czy tak sobie tylko gada i zabiera karty :)

Podsumowanie

Dobble to typowy przerywnik między innymi tytułami lub kolejnymi drinkami, ale w tej roli spełnia się fantastycznie. Wersja Star Wars to dokładnie ten sam tytuł, podany jednak w nowej oprawie. W zasadzie od waszych współgraczy zależeć powinno, czy kupicie tę edycję, czy może oryginalną. Bo to, że powinniście mieć Dobble w swojej kolekcji, to sprawa oczywista! Dla fanów to na pewno duża gratka i już samo oglądanie symboli, czasem przypominanie sobie nazwy, kojarzenie z którego filmu pochodzi lub przypominanie sobie jakiejś konkretnej sceny to już dobra zabawa. Ale jeśli gracie z osobami bez jakiejkolwiek wiedzy w tym temacie, to jednak bardziej może im się spodobać bardziej zrozumiała, oryginalna wersja. Chociaż jest z tej sytuacji dobre wyjście: wspólna nauka symboli, najlepiej oglądając oryginalną trylogię. Bo wszyscy wiemy, że epizody 4-6 to strata czasu… ;)

Podstawowe informacje:

  • Autorzy: Denis Blanchot, Guillaume Gille-Naves, Igor Polouchine
  • Wydawnictwo: Rebel
  • Wiek: 6+
  • Liczba graczy: 2-8
  • Czas gry: ok. 15 minut
  • Cena: 52 zł

Plusy

  • kolejny gadżet do kolekcji każdego fana Star Wars
  • stare, dobre Dobble
  • minimalistyczna, ale mega klimatyczna grafika na pudełku

Minusy

  • jak ktoś nie zna „Gwiezdnych wojen”, to zepsuje zabawę :)
.
Za grę dziękujemy księgarni TaniaKsiazka.pl, która oferuję tę i inne gry planszowe.
'