Gram na Planszy

Najlepszy prezent pod choinkę? Gry planszowe!

Opublikowany:
Przez: Magdalena Cieślak

Ho ho ho… I znów nadszedł świąteczny czas, kiedy stajemy przed pytaniem – co kupić w prezencie na święta? I znów musimy zaproponować… GRY PLANSZOWE! Wychodzimy z założenia, że prezent powinien być nie dość, że fajny, to jeszcze przydatny. Bez sensu kupować milion dupereli, które zaraz wylądują w kącie. Lepiej kupić dobrą grę planszową. Ich ceny różnią się od siebie, ale gwarantujemy, że zawsze można wybrać coś dla siebie czy kogoś bliskiego w cenie, na którą możemy sobie pozwolić. Co zatem kupić?

Niski budżet (do 50 zł)

Rodzinne:

Tajniacy – świetna gra na skojarzenia, pamięć i refleks. Sprawdzi się nawet na dwie lub trzy osoby, ale dopiero w większym gronie pokazuje najwięcej atutów. Sprawdza się zawsze i wszędzie. Nie ma znaczenia, czy jesteś graczem zaawansowanym, czy dopiero zaczynasz przygodę z planszówkami – Tajniacy są dla każdego i dają równe szanse. Krótka rozgrywka sprawia, że chce się grać więcej niż raz, a możliwość łączenia ich z innymi grami tylko zwiększa i tak dużą już regywalność i radochę z gry.

Szalone zegarki – fantastyczna gra imprezowa, która również sprawdzi się w każdym towarzystwie. Ma mało elementów, ale jak zaczyna się grać, to człowiek łapie się za głowę ze stwierdzeniem: „Co tu się dzieje?!?”. Na początku zasady wydają się nie do ogarnięcia, ale szybko łapie się klimat. Gra daje mnóstwo śmiechu, dobrej zabawy i… hałasu. Przekrzykiwań się przy stole będzie co niemiara. Może też dojść do mniejszych lub większych uszkodzeń ciała, ale to w tym tkwi jej cały urok :)

Dobble – maleńka gra, która wymaga piekielnego refleksu i spostrzegawczości. Jest fajna, wciągająca i podoba się wszystkim, którzy mają okazję w nią zagrać. Dobra zarówno na rodzinną rozgrywkę rodziców z dziećmi, ale sprawdzi się również jako imprezówka. Zasady są banalnie proste, ale istnienie 5 wariantów gry sprawia, że jest ciekawie. Zdecydowanie polecam, zwłaszcza, że wydań gry ukazało się mnóstwo. Od klasycznej wersji, przed dziecięce, cyferkowe po kolekcjonerskie, jak np. z motywami z Gwiezdnych Wojen. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Dla zaawansowanych:

O mój zboże – malutka karcianka dająca ogromne możliwości i regrywalność. Rozgrywka nie jest ani trywialna, ani nadmiernie skomplikowana, a czas zamykający się w 30 minutach sprawia, że często chce się zagrać chociaż dwie partie z rzędu. Stawiamy budowle, tworzymy surowce, aktywujemy łańcuchy produkcyjne, zatrudniamy pomocników. Do tego każda karta ma kilka zastosowań. Ekonomiczna karcianka za 30 zł? Trzeba tego spróbować!

Cthulhu światy – mały wielki deck-building. Gra jest prosta, ale daje wiele możliwości podczas rozgrywki. Klimat Cthulhu może nie każdego zainteresuje, ale podany jest w zabawnej, komiksowej formie co znacznie ułatwi obowanie z nią osobom mającym problem z Przedwiecznymi ;) Dynamiczna rozgrywka, dużo opcji na budowanie skomplikowanych combosów, regrywalność, negatywna interakcja, cena – wszystko to sprawia, że z pełnym przekonaniem możemy polecić ten tytuł.

Multiuniversum – ładna, szybka i zmyślna karcianka dla 1-5 osób. Jako naukowcy biegamy jak szaleni wokół po laboratorium próbując zamknąć portale prowadzące do alternatywnych rzeczywistości, w których nie chcielibyśmy się znaleźć. Bardzo fajny motyw z kartami akcji i świetne grafiki portali to największe zalety gry. No i ma dodatek z Cthulhu ;)

Większy budżet (do 100 zł)

Rodzinne:

Wybuchowa mieszanka – pięknie wydana gra o tworzeniu magicznych eliksirów o wielorakim zastosowaniu. Zasady są proste do opanowania, a i sama rozgrywka nie budzi żadnych wątpliwości. Gra pozwala uwarzyć kilka magicznych mikstur, a przede wszystkim przyjemnie spędzić czas ze znajomymi lub rodziną. Zaawansowani gracze nie będą cenili jej wysoko, za mało gry w grze, za mało decyzji, strategii i możliwości. Natomiast z punktu widzenia dzieci i graczy niedzielnych Wybuchowa Mieszanka to strzał w dziesiątkę.

Dixit – o tej grze powiedziano już tyle, że nie wiem czy trzeba coś dodawać? Jest to fantastyczna pozycja dla absolutnie każdego. Bardzo szybko zmieni nudne spotkania rodzinne w fajną zabawę, słabe imprezy podkoloruje, a i w wolnym czasie można po prostu pograć, tak o… bez powodu ;) Dodatkowym plusem jest to, że rozwija wyobraźnię i pozwala świetnie się lepiej poznać ludziom przy stole, otworzyć na nich. Liczne dodatki pozwalają ciągle rozwijać zabawę i własne skojarzenia, a także można wykorzystać je przy okazji innych gier.

Duplik – świetna gra, w której bardzo szybko się zakochałam. Tutaj trzeba bardzo szybko rysować, ale nie o talent chodzi, tylko o refleks i umiejętność uważnego słuchania. Jest super, ponieważ można pograć z każdym, niezależnie od wieku czy zainteresowań. Gra bezsprzecznie wywołuje jak najlepsze emocje i salwy śmiechu. Tutaj również można się wiele dowiedzieć o sobie nawzajem, ale przede wszystkim właśnie się pośmiać. A może przy okazji poćwiczyć warsztat? Uwaga: nie musicie umieć rysować, żeby dobrze się bawić! ;)

Dla zaawansowanych:

Impuls – kosmiczna karcianka Carla Chudyka to prawdziwy mózgotrzep. Gra ma dosyć wysoki próg wejścia ze względu na mnogość akcji, decyzji i dróg do zwycięstwa. Jednak to właśnie takie cechy doświadczeni gracze często sobie cenią. Bardzo ciekawe mechanizmy, karty można zagrać na wiele sposobów, bardzo dużo główkowania i presja czasu, ponieważ gra kończy się po zdobyciu konkretnej ilości punktów przez jednego z graczy. Do tego polskie wydanie wymiata!

Szklany szlak – gra autora, który ciągle robi gry o tym samym (Rosenberg i jego owieczki, pola, obory…). Szklany szlak to jednak coś zupełnie innego. Gra oparta jest na zupełnie innej mechanice niż do tej pory i jest super! Wciąż mamy mnóstwo surowców i budynki do zbudowania, a akcje opierają się na kartach, ale wszystko to podane jest w bardzo ciekawej formie, a najlepsze, że całość zamyka się w 30-40 minutach gry! Świetny wariant solo to kolejny plus.

Marco Polo – jak na głęboki, wciągający tytuł strategiczny, sama rozgrywka jest dosyć szybka. Przerwa między rundami trwa tyle, co mgnienie oka. Marco Polo oferuje zarówno wyzwania intelektualne, jak i świetną zabawę w zróżnicowanych, zawsze trochę innych układach zależności między elementami gry, na czele z postaciami, w które wcielają się gracze. W dziedzinie gier strategicznych i ekonomicznych, trudno o tytuł oferujący większe zróżnicowanie i regrywalność.

Duży budżet (100-200 zł)

Rodzinne:

Quadropolis – jest to moja ulubiona gra! Jest przecudownie wydana – poza tym, że naprawdę pięknie i kolorowo, to jeszcze bardzo profesjonalnie. Kafle są grube, sądzę, że wręcz niezniszczalne. Dodatkowym atutem jest mechanika, którą uważam za świetną. Gra się płynnie i szybko, dzięki czemu nie trzeba czekać na swój ruch nie wiadomo ile czasu. Co więcej, istnieje bardzo wiele sposobów zdobywania punktów. I choć zasady są proste, to jednak ilość dróg do zwycięstwa może przyprawić o mały zawrót głowy. Tania nie jest, ale zdecydowanie jest warta swojej ceny.

Ticket to Ride – kolejny klasyk, którego ani przedstawiać, ani zachwalać zupełnie nie trzeba. Gra jest uwielbiana na całym świecie i sądzę, że powinien ją mieć każdy w swojej kolekcji. Pozycja sprawdza się wśród zaawansowanych i początkujących graczy. Można ją rozłożyć przed każdym i na pewno nikt nie będzie się nudził, to pewne. Dodatkowo istnieje mnóstwo wersji i dodatkowych map, dzięki czemu różnorodność jest duża, a regrywalność olbrzymia. Mamy od kilku lat i zawsze z przyjemnością do niej wracamy.

Takenoko – przepiękna, przecudowna i świetnie wydana gra. Kto mógłby się oprzeć pandzie i nie wybudować wokół niej planszy? Gra jest super i polecam ją wszystkim, którzy lubią bardziej rodzinne i cukierkowe klimaty. Tutaj jest po prostu pięknie i przytulnie. Aż chce się grać. Niech bajowa oprawa was jednak nie zwiedzie, bo sama rozgrywka jest całkiem wymagająca – optymalizacja ruchów, sporo decyzji do podjęcia i wyścig o jak najszybsze skompletowanie konkretnej liczby zadań. A na chętnych czeka jeszcze dodatek z panią pandą i małymi pandziątkami ;)

Dla zaawansowanych:

Terraformacja Marsa – największe zaskoczenie 2016 roku. Gra jest mocno skomplikowana, rozgrywka trwa bardzo długo, a ilość elementów, możliwości, dróg do zwycięstwa i decyzji do podjęcia jest ogromna. Całość wciąga jednak od pierwszej do ostatniej minuty, a zwycięstwo daje ogromną satysfakcję. Porażka z kolei sprawia, że mamy ochotę zagrać jeszcze raz i się odkuć, być może korzystając z innej taktyki. Absolutnie hit i jedna z najlepszych gier tego roku! (nasz błąd, niestety nakład gry się wyczerpał, ale wciąż można ją kupić z drugiej ręki lub na aukcjach, gdzie jednak cena jest większa niż zwykle)

Five Tribes – od dwóch lat nasza ulubiona gra! Jej największym plusem jest to, że punkty można zdobywać na wiele różnych sposobów, a mapa tworzona jest za każdym razem losowo. Dzięki temu każda rozrywka jest inna i nawet po stu partiach nie ma mowy o nudzie. Tutaj ciągle coś się dzieje i do samego końca nie wiadomo, kto wygra. Dodatkowym wielkim plusem jest wydanie. Gra jest piękna, porządna, kolorowa i idealnie mieści się w wyprasce. A lada moment będzie miała polskie wydanie, chociaż gra jest całkowicie niezależna językowo. No i jest wariant solo.

Simurgh – wielka, wyładowana po brzegi gra, która spodoba się wielu osobom. I choć dzieje się wiele, to tak naprawdę gra toczy się rytmem, jaki nadają jej gracze. Kończy się wtedy, kiedy uczestnicy swoimi działaniami tak zdecydują. Dodatkowo znów warto poruszyć kwestię wydania, osobiście uważam, że jest najwyższych lotów. Simurgh to worker-placement, w którym większość pól do zajęcia budują sami gracze. Stale trzeba mieć oko na rywali i warunki zakończenia gry, dlatego sama rozgrywka może nie jest trudna, ale zaawansowani gracze bardziej ją docenią i lepiej wykorzystają :)

Wygrana na loterii! :) (200 zł +)

Blood Rage – wielki hit na Kickstarterze, który w tym roku pojawił się w polskiej wersji językowej. Zmagania Wikingów o wieczną chwałę zostały wydane w pięknej oprawie, w której prym wiodą niesamowite, szczegółowe figurki. Mechanika jednak wcale od niej nie odstaje sprawiając, że gra zyskała rzesze fanów na całym świecie. Nie jest to jednak gra przygodowa – w potyczkach z innymi graczami trzeba wykazać się strategią, ale też sprytem i chłodnymi kalkulacjami. Emocje jednak gwarantowane!

Scythe – jeszcze większy hit na Kickstarterze! :) Gra powstała na bazie wspaniałych grafik autorstwa Jakuba Różalskiego, który stworzył alternatywną rzeczywistość lat 20. XX wieku, gdzie po Europie Wschodniej obok rolników możemy spotkać ogromne mechy. Wykonanie jest fenomenalne, sama gra to jednak typowe euro, a nie walka na śmierć i życie z użyciem ogromnych mechów. Mimo wszystko Scythe cieszy się ogromną popularnością i uznaniem na całym świecie, a my po pierwszej partii możemy tylko dołączyć do grona wyznawców jej wielkości :)

Vinhos: Deluxe Edition/Viticulture: Essential Edition – obie gry są cudownie wydane, obie to worker-placementy z paroma bardzo fajnymi twistami, obie pozwalają wcielić się w producentów wina i wysyłać nasze trunki w świat w zamian za pieniądze i punkty potrzebne do pokonania reszty graczy. Bardzo dużo możliwości i sporo dróg do zwycięstwa. Świetne nawet w pojedynkę, ale sprawdzają się w każdym gronie osobowym. Swoje kosztują, ale wg mnie każda warta jest swojej ceny, bo w zamian dają rewelacyjne planszówkowe doświadczenie.

'