Gram na Planszy

Munchkin Gloom – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Munchkin Gloom to nic innego, jak mroczny Gloom przeniesiony do świata Munchkina. Jak wyszło to połączenie i czego gracze mogą się po nim spodziewać?

Zasady

Zacznijmy od najważniejszego, czyli czym właściwie jest Gloom, ponieważ w kwestii rozgrywki nie zmieniło się nic. Od 2 do 5 graczy dostaje pod swoje „rządy” drużynę bohaterów, którym musimy zafundować… szybką i bolesną śmierć. Im gorszą, tym lepiej, ponieważ dostaniemy więcej punktów.

W swojej turze każdy gracz wykonuje po dwie akcje, które ograniczają się do zagrania kart. Tych mamy jednak trzy rodzaje: wydarzenia, modyfikacje i nagłą śmierć. Naszym celem jest osłabiać swoich bohaterów, by zaaplikować im nagłą śmierć, gdy ich morale spadnie poniżej zera. Możemy też pomagać bohaterom rywali, by dłużej opierali się sadystycznym zapędom swoich właścicieli.

Gdy wszyscy członkowie jednej drużyny zginą, gra się kończy. Wygrywa jednak nie ten gracz, który do tego doprowadził, ale ten, który dostał największą liczbę punktów za zabijanie swoich postaci. I to praktycznie wszystko w sprawie rozgrywki.

Są jednak elementy – poza nietypowym celem, jaki stoi przed graczami – który wyróżnia Glooma (i jego munchkinową wersję) spośród innych gier karcianych. Chodzi przede wszystkim o karty, które są… przezroczyste. A przynajmniej ich część. Modyfikacje zagrywamy na bohaterów kładąc ich karty na tychże bohaterach. W ten sposób niektóre elementy stają się widoczne, inne są zakrywane, a złota zasada głosi, że liczy się tylko to, co w danym momencie na kartach widać. Jest to na pewno bardzo ciekawy patent, na który inne gry planszowe już czekają :)

Ważna jest jeszcze jedna sprawa: może nie wygląda, ale Munchkin Gloom to gra storytellingowa. Każda zagrana karta ma swój opis, a my zagrywając je musimy go rozwinąć, opowiadając historię swoich bohaterów i ich niefortunnych przygód. Snujemy więc historię, która nigdy nie kończy się happy endem.

munchkin gloom

Wrażenia

Munchkin Gloom jest oryginalną grą (a raczej Gloom był oryginalny, a Munchkin Gloom tylko go naśladuje), ale zdecydowanie nie jest dla każdego.

Po pierwsze, trzeba lubić tego typu wisielczy humor, żeby dobrze się tu bawić. W końcu doprowadzanie swoich bohaterów do śmierci jest dosyć nietypowym i odważnym krokiem, który na pewno nie każdemu się spodoba.

Po drugie, żarty na kartach nie są specjalnie śmieszne – ewentualnie my nie mamy poczucia humoru wspomnianego wyżej. Tzn. spodobał nam się cel gry, ale sama rozgrywka była dla nas zupełnie obojętna. Ponieważ karty nie są specjalnie zabawne, sytuację wciąż mogą uratować gracze – storytelling jest tu bardzo ważny. Jeśli jednak jeden/część/wszyscy gracze nie czują tego klimatu lub sposobu rozgrywki, to gra staje się nudną zabawą w wykładanie kart i odliczaniem czasu do końca rozgrywki. Mechanicznie nie dzieje się tu nic ciekawego – to zdecydowanie bardziej gra imprezowa niż strategiczna. Jeśli więc humor się nie pojawia, to jest… źle.

Po trzecie, regrywalność. Kart nie jest dużo, ile więc można snuć historii o tym samym? Jeśli za każdym razem będziecie wyciągać grę w innym towarzystwie, to chociaż sami znacie już grę, fajnie jest posłuchać jakie przygody nowi gracze fundują swoim podopiecznym. Jeśli jednak chcecie grać ciągle w tym samym lub podobnym składzie, to jest spora szansa, że gra szybko się znudzi.

munchkin gloom

Podsumowanie

Gloom to nietypowa gra, która nie każdemu może się spodobać. Na pewno trzeba wiedzieć o niej wszystko przed kupnem, bo inaczej można się nieźle sparzyć. Jeśli lubicie czarny humor, a wasza ekipa jest dobra w opowiadaniu różnych zwariowanych rzeczy, to Munchkin Gloom powinien się świetnie przyjąć i zapewnić salwy śmiechu. Jeśli jednak w grach cenicie sobie głównie mechanikę i strategię, to zdecydowanie nie jest to tytuł dla was. Wydawnictwo Black Monk słynie z wydawania gier mniej lub bardziej imprezowych i Munchkin Gloom nie jest wyjątkiem.

Poza tym Munchkin Gloom to niestety tylko nowe szaty Glooma. Nowe szaty, które powinny spodobać się głównie fanom Munchkina. Grafiki i humor jakby mniej pasują do całej gry, aczkolwiek to już kwestia gustu.

Przezroczyste karty są fajną ciekawostką, zasady są proste, a rozgrywka dosyć szybka. Ja osobiście żałuję, że profil gry jest zdecydowanie bardziej imprezowy, ale w moim towarzystwie takie gry po prostu się nie przyjmują. Wierzę jednak, że Munchkin Gloom, podobnie jak oryginał, znajdą wielu swoich fanów. Musicie tylko wiedzieć co dokładnie gra oferuje i czy to wystarczająco dla waszego towarzystwa do grania.

munchkin gloom

Podstawowe informacje

  • Autorzy: Keith Baker, Andrew Hackard, Steve Jackson
  • Wydawnictwo: Black Monk Games
  • Wiek: 13+
  • Ilość graczy: 2-6
  • Czas gry: ok. 60 minut
  • Cena: ok. 90 zł

Plusy

  • przezroczyste karty
  • proste zasady
  • nietypowy pomysł

Minusy

  • nie działa bez odpowiedniego towarzystwa
  • może szybko się znudzić
  • nie wnosi nic nowego do Glooma

Za grę dziękujemy księgarni TaniaKsiazka.pl, która oferuję tę i inne gry planszowe.