Gram na Planszy

Chatka z piernika – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Paul Walker-Harding to autor takich gier jak Kakao, Sushi Go i Park niedźwiedzi, a więc raczej familijnych gier, które potrafią jednak na pewien czas przykuć uwagę również bardziej wymagających graczy. Czy Chatka z piernika, jego kolejne dzieło, również wywiera podobne wrażenie?

Rozgrywka

Chatka z piernika umożliwia graczom wcielenie się w rolę wiedź, których największą bronią jest… wypiekanie pysznych, a przede wszystkim wspaniale pachnących pierniczków. To one są budulcem ich domów, a także wabikiem na niczego nieświadome postaci z bajek, które przemierzając las nie potrafią oprzeć się słodkim zapachom tych wypieków. Cena za podskubywanie domów wiedźm jest jednak spora – wepchnięcie do lochu, z którego nie da się wydostać nawet największy łasuch.

Każdy z graczy dostaje fundamenty swojej chatki, a także pulę kafelków, na której widnieją cztery różne rodzaje pierniczków, a także dodatkowe symbole: schodów, wymiany i klatki. W swojej turze gracz może rozbudować chatkę, po czym ewentualnie schwytać postać, lub po prostu wziąć dwie płytki schodów.

chatka z piernika

Rozbudowa chatki to dołożenie kafelka na swoją planszę w taki sposób, by opierał się on na dwóch polach należących do dwóch innych kafelków – innymi słowy nie można położyć jednego kafelka idealnie na drugim. Pola, które zakryliśmy, przynoszą nam odpowiednią korzyść: albo dostajemy żeton odpowiedniego pierniczka, albo możemy wykonać akcję wzięcia płytki schodów, wymiany posiadanego żetonu pierniczka na inny z zasobów ogólnych lub wybrania jednej z postaci, która stanie u naszego progu.

Do naszej chatki prowadzą dwie ścieżki i schwytać możemy tylko te postaci, które na nich się najpierw znajdą. Po wyłożeniu kafelka mamy właśnie na to odpowiednią chwilę: jeżeli mamy tyle konkretnych pierniczków, jakie wskazuje karta postaci, możemy je odrzucić, po czym schwytać postać. Każda ma punkty, które za nią dostaniemy, ale również nastrój i typ, które mogą mieć znaczenie w kontekście dodatkowych punktów na koniec gry.

chatka z piernika

Ponadto za każdą schwytaną postać dostajemy pojedynczy kafelek pełniący rolę jokera: nie tylko możemy od razu zakryć nim pole, ale też zakrycie jego pozwoli nam wybrać to, co chcemy dostać. 

Ważne jest również ukończenie całego poziomu chatki, a więc zajęcie wszystkich 9 pól pierwszego, drugiego itd. poziomu. Za pierwsze trzy ukończone poziomy dostajemy bowiem kartę bonusową, która daje nam dodatkowe punkty za zebranie odpowiednich rzeczy podczas gry. Ewentualnie sporo dodatkowych ciastek :)

W ten sposób gramy dopóki wszyscy gracze nie opróżnią swoich stosów. Liczymy wtedy punkty za złapane postaci i z karty bonusów i gracz z największą liczbą punktów wygrywa.

chatka z piernika

Wrażenia

Podoba mi się na pewno to, że kafelki układamy w górę. W zdecydowanej większości gier z kafelkami musimy układać je obok siebie – jak choćby w innych grach tego autora, Kakao i Parku niedźwiedzi. W tym przypadku mamy jednak pole 3×3, a kafelki budujemy w górę – nie tylko chcemy osiągnąć dużą wysokość, ale również akcje aktywujemy zakrywając kafelki, a nie układając je obok. Aczkolwiek to ma również pewne znaczenie, ponieważ zakrycie dwóch takich samych kafelków pozwala „odpalić” bonus w postaci trzeciej takiej akcji, a więc zakrycie jednym kafelkiem dwóch czerwonych pierniczków da nam nie dwa, a trzy takie pierniczki.

Podobają mi się również karty bonusowe, dzięki którym dostajemy jakiś dodatkowy cel w rozgrywce, aczkolwiek musimy się też spieszyć z ich dobieraniem, ponieważ kart tych w jednej rozgrywce jest tyle, żeby starczyło dla każdego, ale nie więcej. Możemy więc uznać, że będziemy łapać postaci-ludzi, ale ktoś wcześniej zabierze nam ten cel.

Bardzo dobre jest wykonanie gry. Chatka z piernika ma same porządne, grube elementy i przyjemnie się z grą obcuje. Najfajniejsze są chyba jednak grafiki na kartach i postaci, które możemy łapać. Każda karta jest inna i mamy cały przekrój bohaterów znanych z różnych bajek. Ich potrzeby, jeśli chodzi o pierniczki, również zawsze są inne.

Największa wada tej gry, przynajmniej dla mnie, to fakt, że skierowana jest ona przede wszystkim do rodzin z dziećmi. Jest ona na tyle ciekawa, żeby od czasu do czasu usiąść w rodzinnym gronie i pograć, natomiast zaawansowani gracze szybko znudzą się i w swoim gronie na pewno nie będą sięgać po ten tytuł. Mimo kilku ciekawych elementów wciąż jest to bardzo prosta i prostolinijna gra, która nie spełni oczekiwań bardziej wymagających graczy.

chatka z piernika

Podsumowanie

Chatka z piernika to bardzo dobrze i ładnie wykonana gra, która rodzinom z dziećmi (8+) z pewnością ma szanse przypaść do gustu. Ciekawa, bajkowa tematyka i trójwymiarowe budowanie spodobają się początkującym, młodszym i starszym graczom. Jeżeli jednak szukacie gry nieco bardziej zaawansowanej, to już Kakao (z dodatkami) tego samego autora będzie lepszą propozycją. Chatka z piernika nie jest niestety w stanie dłużej zatrzymać przy sobie zaawansowanych graczy. Jednak cała reszta powinna się przy niej dobrze bawić.

Podstawowe informacje

  • Autor: Phil Walker-Harding
  • Wydawnictwo: Rebel
  • Wiek: 8+
  • Ilość graczy: 2-4
  • Czas gry: 30-45 minut
  • Cena: ok. 100 zł

Plusy

  • ładne i porządne wykonanie
  • budowa „w górę”
  • dobra skalowalność
  • proste zasady i świetnie napisana instrukcja

Minusy

  • zaawansowani gracze nie znajdą tu zbyt wiele dla siebie