Gram na Planszy

Sentient – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Sentient to gra z linii wydawniczej 2Pionki, która promowana jest jako tytuł „trudny”. Ponieważ jednak 2Pionki zajmują się grami typowo familijnymi, trudność ta dla doświadczonego gracza jest w zasadzie niezauważalna, a dla innych może kryć się głównie w abstrakcyjno-logicznym charakterze gry. Co jednak wcale nie znaczy, że tytuł ten nie jest udany.

Rozgrywka

Napisałbym w kogo gracze się wcielają i tym podobne sprawy, ale prawda jest taka, że klimat w grze nie występuje. Sentient to gra logiczna, a jakaś tematyka i grafiki musiały zostać dodane, żeby nie grać białymi kartami. 

Gracze dostają planszetkę (złożoną z dwóch części, ale nie ma to tak naprawdę żadnego znaczenia), na których znajduje się miejsce na pięć różnokolorowych kości. Na początku każdej rundy rzucamy kośćmi i układamy je na odpowiednich miejscach. Następnie w swojej turze możemy wziąć kartę z rynku dostępnego dla wszystkich graczy lub spasować, powodując jednocześnie wymianę i uzupełnienie kart na rynku.

sentient

Wzięcie karty wiąże się z wyłożeniem nad nią naszego pionka, obok którego dołożyć możemy jeszcze dowolną liczbę pomocników. O ile pionek zawsze musi zostać postawiony nad kartą, którą bierzemy (w trackie całej rundy musimy wziąć cztery karty i tyle mamy pionków), o tyle pomocnicy pełnią dwie role: nie tylko zwiększają nasze wpływy, gdy postawimy ich razem z pionkami (o tym później), ale również pozwalają nam zniwelować efekty kart. Każda karta ma bowiem w górnych rogach znaczniki plus i minus (lub zero). Karty kładziemy pod planszetką pomiędzy dwoma dowolnymi kostkami i znaczniki te powodują, że musimy zmniejszyć lub zwiększyć wartość kostki z danej strony o jedno oczko.

Jest to kluczowe w tej grze, ponieważ wartości na kostkach wyznaczają nam to, ile punktów przyniosą nam dane karty. Czasem jedna kostka musi być większa od drugiej, czasem obie musza mieć wartości parzyste/nieparzyste, innym razem najlepiej, żeby obie miały taką samą, z góry określona wartość itd. Potrzebujemy więc karty, które najlepiej będą pasować do wartości kostek, jakie udało nam się wyrzucić, ale także karty, których znaczniki będą pomagały nam osiągnąć właściwe wartości.

Karty to jednak nie jedyny sposób, w który dostajemy punkty. Między kartami na rynku znajdują się bowiem żetony inwestorów – po jednym z każdego z pięciu rodzajów. Każda karta również przypisana jest do konkretnego inwestora. Pod koniec rundy, gdy wszyscy gracze zdobyli już po cztery karty, trzeba ustalić kto zdobywa te żetony. Do tego służą właśnie pionki i pomocnicy, które umieszczaliśmy podczas zdobywania kart. Żeton inwestora trafia do tego gracza, którego wpływy, a więc suma pionków i pomocników po lewej i prawej stronie żetonu, jest największa. Zwycięzca dostaje żeton, a osoba z drugim wynikiem otrzymuje jeden punkt.

Żetony te dają nam punkty na koniec gry za każdą kartę, która należy do danego inwestora: każdy żeton np. transportu daje nam 1 punkt za każdą kartę transportu, jaką zdobyliśmy podczas całej gry. Mając więc 3 żetony transportu i trzy karty transportu zdobywamy 9 punktów.

W ten sposób rozgrywka toczy się przez trzy tury. Na koniec sumujemy wszystkie swoje punkty i zwycięzcą zostaje oczywiście gracz z największą ich sumą.

sentient

Wrażenia

Zasady gry są proste i chociaż jest trochę tłumaczenia co za co punktuje i na samym początku może to nie być do końca jasne, to jednak w trakcie gry wszystko szybko staje się w miarę oczywiste. Zaawansowani gracze nie będą tu mieli żadnych problemów, ale w gronie rodzinnym również spokojnie da się Sentienta wytłumaczyć. Może to tylko zająć trochę więcej czasu :)

Dla niektórych minusem może być brak klimatu, bo chociaż pojawiają się tu jakieś karty robotów czy coś, to jednak ciężko byłoby znaleźć tu sens w tym wszystkim. Ja jednak tego specjalnie nie odczułem. Gra jest logiczno-matematyczną zagadką i jeśli lubicie takie „wyzwania”, to klimat nie ma znaczenia, bo gra fajnie absorbuje właśnie te części mózgu :) 

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, to wydaje się to bardzo proste: rzucamy kostkami, a potem zgarniamy karty, które lekko wyniki na tych kostkach modyfikują. W trakcie gry okazuje się jednak, że jest tu sporo do kombinowania: które karty pasują do naszych kostek, które dadzą najwięcej punktów, których znaczniki nam pomogą/zaszkodzą, które mają najleoszych dla nas inwestorów, wzięcie których pomoże nam dostać się do odpowiednich żetonów inwestorów… Trochę tego jest. Do tego stajemy przed decyzją ilu pomocników przeznaczyć na wpływy, a ilu zostawić sobie na wszelki wypadek, gdyby trafiła się dobra karta, ale wymagałaby zakrycia jednego lub obu znaczników.

sentient

Wykonanie

Uwagę zwracają kostki, które mają nietypowy, fajny design. Szkoda tylko, że rzuca się nimi tylko trzy razy w trakcie gry :) Grafiki nie są najwyższych lotów, nie są jednak też złe. Szkoda tylko, że karty tego samego typu mają takie same grafiki, ale nie jest to duży minus, bo w tego typu grach jest to raczej standardowe podejście. Tym bardziej, że jak już mówiłem, klimatu i tak tu wiele nie uświadczymy, więc nie powinno to również przeszkadzać. Karty robotów są raczej cienkie i nietypowego rozmiaru, za co dałbym mały minus. Za to żetony pieniędzy są porządne i od razu widać z jakim nominałem mamy do czynienia – różnią się i kolorem, i kształtem.

Podsumowanie

Wszystko to sprawia, że Sentient potrafi być naprawdę wciągającą grą – o ile lubi się tego typu rozgrywkę. Z uwagi na jej specyficzny klimat i tematykę przyklejoną na siłę, bo jakaś być musiała, to warto przed zakupem zastanowić się, czy my i nasi planszowi towarzysze lubimy takie „zagadki”, które trzeba „rozwiązać”. Jeśli tak, to Sentient na pewno okaże się świetnym wyborem, bo pod tym kątem gra jak najbardziej spełnia oczekiwania. Można nazwać ją zaawansowaną grą rodzinną, która w odróżnieniu do wielu innych tytułów przeznaczonych na takie lżejsze spotkania, może szybko nie znudzić również zaawansowanych graczy. 

sentient

Podstawowe informacje

  • Autor: J. Alex Kevern
  • Wydawnictwo: Portal / 2 Pionki
  • Wiek: 12+
  • Ilość graczy: 2-4
  • Czas gry: 30-60 minut
  • Cena: ok. 90 zł

Plusy

  • ciekawa mechanika i w miarę proste zasady
  • oryginalne kostki
  • dobra skalowalność
  • nie za trudna dla początkujących i nie za nudna dla zaawansowanych graczy
  • spora regrywalność

Minusy

  • tego rodzaju rozgrywka nie każdemu może się spodobać
  • klimat jest tylko umowny