Gram na Planszy

Tagi – recenzja

Opublikowany:
Przez: Bartek Cieślak

Tagi to swego rodzaju powrót do przeszłości, ponieważ gra to wariacja na temat popularnej zabawy w Państwa-Miasta. Jest to jednak wersja nowoczesna, świetnie wydana i pełna kategorii, o których wiele lat temu w ogóle byśmy nie pomyśleli.

Zacznijmy od wykonania, bo Tagi na tym polu robią bardzo dobre wrażenie. Po otwarciu pudełka pojawia nam się nieco skomplikowana, ale dobrze zaprojektowana wypraska. Tak dobrze, że stanowi ona, razem z pudełkiem, podstawę gry. Odpowiednie miejsca służą za „podstawki” pod karty liter i kategorii, a w środku kładziemy planszę z miejscami na duże, porządne i trzykolorowe kulki. Obok pudełka kładziemy tor punktacji, a poza pudełkiem do gry posłużą nam również klepsydra, żetony punktów i plastikowe miski, w których będziemy trzymać kulki dające nam punkty.

Rozgrywka

Rozgrywka przebiega w bardzo prosty sposób. Kulki na planszy w zależności od koloru dają 1-3 punkty. Zajmują one miejsca znajdujące się na przecięciach linii wyznaczanych przez karty liter i kategorii. Jak to w Państwach-Miastach, karty liter wyznaczają litery, na jakie musi zaczynać się dane słowo, a karty kategorii wyznaczają kategorię, z jakiej dane słowo musi pochodzić.

Gracze mogą grać pojedynczo (ale maksymalnie do 4 osób) lub drużynowo (tu możemy spokojnie grać w 12 osób i pewnie więcej). Gdy mamy przygotowane karty liter i kategorii, wybieramy pierwszego gracza lub drużynę i zaczynamy odmierzać czas. Tego jest mało, bo zaledwie 15 sekund!

W tym czasie aktywny gracz stara się podać jak najwięcej haseł. Jest 5 kategorii i 4 litery, łącznie więc w jednej rundzie gry można podać 20 haseł. Jeśli uda nam się podać prawidłowe hasło (np. superbohaterowie na H – Hulk), bierzemy kulkę leżącą na przecięciu odpowiedniej karty litery i kategorii. Jeżeli byłą to ostatnia kulka w danej kategorii, bierzemy również kartę kategorii.

Gdy skończy się nasz czas, tura przechodzi na kolejnego gracza. Ma on te same litery i kategorie, ale mniej możliwości, ponieważ część kulek została już zabrana wcześniej. W ten sposób gramy aż znikną wszystkie kulki lub żaden gracz nie będzie już w stanie podać prawidłowego hasła. 

Następnie losujemy nowe karty kategorii i liter, a pierwszym graczem zostaje kolejny, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Gdy każdy z graczy będzie pierwszym graczem, gra kończy się. Zwycięzcą zostaje oczywiście ten, kto w trakcie gry zdobył najwięcej punktów.

tagi

Wrażenia

Tagi to przede wszystkim bardzo dynamiczna gra. Mamy 15 sekund, a haseł na samym początku aż 20. Teoretycznie to świetna sytuacja, ale mózg często skupia się w takim momencie na wszystkim i zanim zdecyduje się podać jakieś hasło, to już piasku w klepsydrze praktycznie nie ma. 

Tagi to również gra do maksimum pobudzająca naszą kreatywność. O ile bowiem część kategorii jest w miarę prostolinijna, jak choćby pisarz/pisarka, pierwiastki chemiczne czy dyscypliny olimpijskie, to są również takie, które wymagają od nas nie lada pomysłowości: coś błyszczącego, coś, czego nie wolno dotykać, coś, co można znaleźć w damskiej torebce…

Karty kategorii to w ogóle ogromny plus tej gry. Pamiętacie, jak w Państwach-Miastach wspinało się na wyżyny kreatywności, by zagrać na chociaż 10 haseł? Tutaj mamy ich ponad 200! Hasła te należą do 10 różnych kategorii: nauka i natura, życie codzienne, język polski, sport, cechy i właściwości, znane firmy, miejsca, jedzenie i napoje, kultura i sztuka, przestępczość. Ta ostatnia nie jest przeznaczona do gry z dziećmi, ponieważ znajdują się w niej hasła typu przekleństwa, przyczyny zgonu czy miejsca, gdzie można ukryć ciało ofiary.

Haseł mamy więc mnóstwo i są one bardzo różnorodne, a w obrębie kategorii podzielona zostały też na różne poziomy trudności. We wspomnianej już przestępczości łatwo będzie wymyślić i nazwać broń, ale już o wiele trudniej pójdzie z narzędziami tortur.

tagi

Na plus można również zaliczyć to, że karty liter nie ograniczają się do „zaczyna się na literę…”. Co prawda nie ma tego dużo, ale czasem będziemy musieli wymyślać hasła z takimi warunkami jak „w haśle występuje IE” lub „hasło kończy się na A”. Mała rzecz, a cieszy.

Sposób zdobywania punktów również sprawia, że cały czas jesteśmy zaangażowani w to, co dzieje się przy stole, a chociaż na swój „ruch” mamy zaledwie 15 sekund, to musimy nie tylko kombinować nad hasłami, ale też nad tym, za które najlepiej się zabrać. Kulki, które dostajemy za prawidłowo podane hasła, dają 1 (białe), 2 (niebieskie) lub 3 (czarne) punkty. Ponadto, zabranie ostatniej kulki z danej kategorii pozwala nam zabrać kartę tej kategorii, a im trudniejsza ona była (2-5 gwiazdek), tym więcej daje nam punktów (tyle co gwiazdek). Czasem więc będziemy starali się po prostu wyrzucać z siebie hasła z prędkością błyskawicy, czasem będziemy atakować w strategicznych punktach, które przyniosą nam najwięcej korzyści. Wszystko zależeć będzie i od taktyki, i od sytuacji na planszy.

Jedynym minusem, jaki widzę w Tagach, to tworzenie powodów do kłótni. Chociaż instrukcja stara się pokazać na przykładach jakie hasło można uznać za poprawne, a jakie nie, to często zdarza się sytuacja, w której jeden gracz stara się przeforsować swoje hasło, inny się z nim nie zgadza, a reszta albo obiera czyjąś stronę, albo nie odzywa się bo nie chce lub ma to gdzieś. Zależy to oczywiście od samych graczy, ale ponieważ Tagi są grą imprezową, w którą najczęściej gra się z rodziną, to właśnie w rodzinie najłatwiej o takie kłótnie. Komuś obcemu zwykle nie powiemy, że jego hasło jest bez sensu, ale mamie czy bratu? No jasne! Więc chociaż jest to gra imprezowa, to czasem dochodzi w niej do sytuacji, które z imprezą mają niewiele wspólnego. Chyba, że taką ostro zakrapianą, w klubach o wątpliwej reputacji i znajdujących się w gorszej części miasta…

Na szczęście nie każda gra kończy się bijatyką :D Zdecydowanie częściej wyzwala ona bardzo pozytywne emocje, a w 15-sekundowych interwałach poza wystrzeliwanymi jak z karabinu hasłami słychać śmiechy, okrzyki niedowierzania, wyrazy zdumienia lub zapewnienia „no właśnie miałem to powiedzieć”. Czasem też słychać świerszcze, które zagłusza rzucone od niechcenia „takie słowo nie istnieje”. 

tagi

Podsumowanie

Tagi to kolejna słowna gra imprezowa, którą na tle konkurencji wyróżnia jakość wydania i ogromna regrywalność. Ilość kategorii jest olbrzymia, sposoby punktowania dają nam różne możliwości, a krótkie rundy wyzwalają mnóstwo emocji. Gdyby w czasach, gdy chodziłem do szkoły, była taka gra, na przerwach nie robilibyśmy zapewne nic innego. Tagi to Państwa-Miasta na sterydach i po liftingu. Dają pokłady świetnej zabawy, ale także zmuszają do refleksji na temat własnego zasobu słów i umiejętności szybkiego ich wyciągania z zakamarków mózgu. Jeśli jesteście fanami tego typu rozrywki, to Tagi zdecydowanie są tytułem, który musicie wypróbować. A gdy już to zrobicie, to inne, podobne gry, będą się już tylko kurzyć.

Podstawowe informacje

  • Autor: Spartaco Albertarelli
  • Wydawnictwo: Rebel
  • Wiek: 10+
  • Ilość graczy: 2-12
  • Czas gry: 20-40 minut
  • Cena: ok. 90 zł

Plusy

  • proste zasady
  • rozwinięcie pomysłu z Państwa-Miasta
  • wydanie „na bogato”
  • ponad 200 kategorii haseł!
  • ogromna regrywalność
  • dużo emocji

Minusy

  • czasem dochodzi do spornych sytuacji
  • potrafi zwrócić uwagę na braki w słownictwie i krótką pamięć :)