Gram na Planszy
/ Bartek Cieślak

Leo wybiera się do fryzjera – recenzja

Leo wybiera się do fryzjera to jedna z ostatnich propozycji wydawnictwa G3. Gra otrzymała nominację do nagrody Kinderspiel des Jahres 2016, czyli najlepszej gry planszowej roku przeznaczonej dla dzieci. Skorzystaliśmy z okazji, by zobaczyć co takiego jury konkursu w niej zobaczyło, porównać z innymi grami dla dzieciaków oraz sprawdzić, czy dorośli też mogą coś dla […]

/ Magdalena Cieślak

Dzieci vs. planszówki – część druga

Pora na kolejną część informacji o tym, w co warto grać z dzieciakami. Tym razem na tapecie 2 gry z elementami ekonomicznymi, jedna kooperacyjna i 2 bazujące na refleksie i szybkim podejmowaniu decyzji. Zapraszam :) 1. Chrum chrum (G3) – Zacznijmy od tej maleńkiej i zabawnej karcianki. Jest to niewątpliwie gra, przy której jest mnóstwo […]

/ Magdalena Cieślak

Smoczy skarb – recenzja

Smoczy skarb – kolejna propozycja wydawnictwa G3, w której dzieciaki będą miały okazję na współpracę, by przechytrzyć smoka.

/ Magdalena Cieślak

Chrum chrum – recenzja

Chrum, chrum! to maleńka karcianka wydawnictwa G3, w której liczy się refleks i odrobina zdolności matematycznych :)

/ Magdalena Cieślak

Dzieci vs. planszówki – część pierwsza

Od ponad miesiąca prawie codziennie opiekuję się dwójką chłopaków w wieku 5 i 7 lat. Są to niezwykle inteligentni chłopcy, którzy wręcz uwielbiają planszówki. Graliśmy już w sporo gier, więc chciałabym opisać pokrótce jak im się podobało i czy warto w daną grę grać z dzieciakami :)

/ Magdalena Cieślak

Zamek Kasteliny – recenzja

Zamek Kasteliny to kolejna nietypowa propozycja wydawnictwa G3 skierowana w stronę najmłodszego gracza. I kolejny raz bardzo udana!

/ Magdalena Cieślak

Faras – recenzja

Faras – nowa gra Filipa Miłuńskiego – to tytuł określany mianem „memo na sterydach”. Tym samym jest to gra wyłącznie dla młodszych graczy, czy dorośli również znajdą w niej coś dla siebie?

/ Magdalena Cieślak

Magiczny labirynt – recenzja

Magiczny labirynt wydawnictwa G3 to kolejna pozycja skierowana w stronę najmłodszego gracza. Pozycja o tyle wyjątkowa, że gier z taką mechaniką – dosłownie i w przenośni – za wiele nie ma. Zresztą zobaczcie sami.